1

(1 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Jak ktoś ma dostęp do Netflix’a to polecam film z serii Black Mirror pt. „Bandersnatch”. Jest to produkcja interaktywna, w której w pływamy na decyzję głównego bohatera. Akcja toczy się w 1984r. i opowiada historię kolesia, który piszę grę paragrafową na ZX Spectrum (gumiaczka). Co ciekawe film jest utrzymany w podobnej konwencji co tego typu gry. W tle pojawiają się inne komputerki z epoki.
Wiele różnych scenariuszy zakończenia. Niektóre mocno pokręcone. Warto wracać i wybierać inne drogi. Polecam jak toś lubi przygodówki paragrafowe. Miłej zabawy.

2

(106 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Ja też poproszę.

Ja tak samo permanentnie mylę klawiatury, ale największy absurd z jakim się spotkałem nie dotyczył IT. Raz znajomy z pracy (pewna szanowana, a może i nie, instytucja państwowa), który zajmuje się serwisowaniem i instalacją TV kablowej, poprosił mnie o chwilowe zastępstwo. Miał coś do załatwienia, a że kiedyś miałem z tym tematem po drodze to mówię "no problem" i tak pewnie się nic nie wydarzy. Otóż, myliłem się. Kolega polazł tam gdzie musiał a ja za parę minut dostaję telefon o awarii odbiornika TV w jednym z biur. Pytam co i jak się objawia i słyszę, że telewizor nie odbiera żadnego programu, tzw. wojna mrówek na każdym kanale. Były to jeszcze czasy panowania CRT. Uzbrojony w numer pokoju, miernik i narzędzia, tuptam na miejsce awarii myśląc czy przypadkiem coś się nie wysypało na stacji czołowej. Doczłapałem się w końcu na miejsce, wchodzę do pokoju pytam szanownej pani o "pacjenta", pilot w łapy i faktycznie nic nie odbiera. Zaglądam na tyły telewizora i oczom nie wierzę. Kabel antenowy wetknięty w otwór na śrubę do mocowania obudowy.

4

(5,516 odpowiedzi, napisanych Kolekcjonowanie)

Popieram!!! 100/100. Zawsze nazywałem to cyfrowym ekshibicjonizmem. Teraz jak wspomniałeś temat "czajnika z gwizdkiem", określenie to wskoczyło na wyższy poziom odzwierciedlenia w rzeczywistości.

5

(39 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Kiedyś natknąłem się na coś podobnego, ale władzę nade mną przejął sceptycyzm i nie dokonałem zakupu. Czy z perspektywy "end-user'a" tego miernika, możesz coś więcej powiedzieć na jego temat? Jakie wrażenia? Plusy i minusy? O taką małą recenzję mi chodzi.

6

(52 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Mq napisał/a:

U mnie nie działał w przełączniku kartridż SpartaDOS X zrobiony na płytce od xangela, ale ten kartridż miewa też problemy w niektórych Atari bezpośrednio, więc raczej zwalam winę na kartridż niż na przełącznik.

Ten mój SparrtaDos X działa malinowo solo jak i w przełączniku. Ale od kogo on jest  to nie mam pojęcia.

A już widzę ATRAX. Ślepy ja, pingle jeszcze w drodze.

7

(52 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Dostałem. He, he, polutowałem. I o dziwo działa. A dziwi mnie to tylko dlatego, gdyż od ostatniej mojej pracy z lutowaniem tak małych elementów upłynęło trochę ponad rok. Przy pracy nad tym kitem zaszokował mnie stan mojego wzroku w porównaniu z ze stanem z niespełna ponad roku. To co widziałem, a raczej to czego nie widziałem, zmusiło mnie do wizyty u optyka i pingle w drodze.
I powstało to co w załączniku.
Te dwa rezystory dziko polutowane to wynik mojej niezdarności. Przy rozpakowywaniu elementów dwa dostało nóżek i poszły w świat. Zastosolwałem inne 33R, a te zakupię i wymienię przy okazji jakiś zakupów drobnicy elektronicznej.   
Urządzenie działa, ale mam dwa carty (zdjęcie z dwoma cartami), które są oporne do współpracy. Zdarza się, że zadziałają ale głównie to nie.
Natknął się ktoś na jeszcze jakieś oporne osobniki?
Mam małą radę dla tych co by chcieli kiedyś wyprodukować jeszcze jakieś płytki. Zamieniłbym diody LED na SMD. Na którymś zdjęciu widać jak dioda jest odchylona (wygięta) przez obudowę carta, albo wstawiłbym diodę LED pod switcha. Kiedyś zrobiłem tak w jednym moim projekcie i efekt był obłędny.
Ogólnie jestem zadowolony i na pewno urządzenie dla mnie jest przydatne.
Dzięki Toriman1 za zajefajny gadżecik.

8

(52 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

I dla mnie Kit, poproszę.

Właśnie oplułem monitor i się popłakałem ze śmiechu, ale to chyba o mnie źle świadczy bo z takich ludzi nie powinno się śmiać. (o ile to ludź).

Sprawdziłem

Kaseta 1 - -1dB
Kaseta 2 - -3dB
Kaseta 3 - -5dB
a myślałem, że te poziomy będą niższe

No i tu kłopot, nie mam na pokładzie 1MB sad Można nagrać kasetę i czy można spróbować ją odtworzyć do momentu kiedy zabraknie pamięci?

Nie wiem, nagram, sprawdzę. Dam znać. Na razie wziąłem pierwszą gierkę nagraną w Blizzardzie przy pomocy Turgena a był nią "FRED", swoją drogą w nagłówku wyskakuje... he he... Seban smile. Czy oprócz "AtariBlast" masz jeszcze jakieś tytuły mogące sprawiać kłopot? Sprawdziłbym. Ewentualnie od czego mogłoby to zależeć? Od długości, czy czegoś?

13

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

To wszystko się zgadza i masz rację, ale ma zastosowanie w sprzęcie hi-fi. Ludzkie ucho uśredniając słyszy 16Hz - 16kHz ale to też zależy od każdego "egzemplarza" człowieka i jak ktoś chce zbadać w jakim zakresie operuje jego ucho (lewe i prawe) to niech zrobi sobie audiogram. Przedział ten różni się u każdego człowieka i zmienia się z wiekiem. Poza tym Philips wypuszczając kasetę miał pierwotnie na celu rejestrację mowy ludzkiej, dopiero później stała się nośnikiem tak wszechstronnym, że została siłą rzeczy wykorzystana do rejestracji muzyki i zaczęły powstawać różne udoskonalenia tak w taśmach (chromowe, żelazowe) jak i w systemach poprawiających zapis i odczyt. Czytałem kiedyś jakąś publikacje, że pierwsze kaseciaki rzadko udostępniały zakres powyżej 8kHz. Nie wiem ile człek może wydobyć z siebie częstotliwości ale 8kHz to chyba górna granica i ta wartość zapewne jest kompromisem między ludzką mową a zakresem słyszalności człowieka i stąd ta wartość na kasecie testowej, która służy do regulacji skosu głowicy w hi-end'owym sprzęcie hi-fi. Ale pewnie się mylę.
W naszym przypadku mamy akustyczny zapis danych, który mieści się w bardzo wąskim zakresie. Moja sugestia wykorzystania przebiegu o wartości 1Kz wzięła się z mojego własnego doświadczenia. Miałem kiedyś potrzebę wyregulowania głowicy w magnetofonie XC12, a że miałem pod ręką mikser dźwięku Soundcraft'a z generatorem właśnie 1kHz, nagrałem taką kasetę testową i przy jej pomocy ustawiłem głowicę w magnetofonie ATARI. Tą samą procedurę powtórzyłem jeszcze parę razy na innych magnetofonach i za każdym razem raz ustawiony skos nie robił żadnych problemów przy odczycie. Nigdy nikomu nie doradzałem ustawienia głowicy na tzw. "ucho", choć wiem, że są osoby które tak robiły i osiągnęły sukces, dlatego uważam, że dobór częstotliwości do ustawienia głowicy (jeśli chodzi o pamięci masowe w postaci magnetofonów) nie ma aż takiego znaczenia. Warunek jest jeden, stały przebieg z odpowiednim poziomem. Może i byłoby lepiej wybierać częstotliwość środkową pomiędzy częstotliwościami odpowiadającymi za "0" i "1". Kwestia empiryczno - laboratoryjnej weryfikacji.   
Swoją drogą Perinoid mógłby napisać czy osiągnął jakiś progres z ustawieniem głowicy.

xtrem007 napisał/a:

@robecc: Kasety chromowe wymagają poza zmianą prądu podkładu także zmiany charakterystyki wzmacniaczy zapisu i odczytu. Jeśli się tego nie zrobi, zapis może być zniekształcony, będzie za dużo lub za mało tonów wysokich i słaba dynamika. Blizzard jest na to bardzo czuły. Dlatego kasety żelazowe są najlepszym (i najtańszym) rozwiązaniem.

@seban: dzięki za kolejne obrazy cartów. Fajnie, że dzielisz to na połówki 8KB bo tylko takie kostki mam aktualnie w domu a i z płytką byłby problem. Mam nadzieję, że znajdą się chętni na płytki od @piwkoo i uda się coś kupić w cenie poniżej tych 15zł za płytkę. Mógłbym sam wytrawić sobie płytkę ale wyciągnięcie słoika z B327 albo chlorkiem skończyłoby się chyba dla mnie eksmisją z domu wink


Pisząc "prąd podkładu" to z mojej strony zbyt dalekie, może nawet za dalekie uogólnienie, ale jak pisałem to złożony temat, z którym nie raz się spotkałem i spotykam w mniejszym lub większym stopniu w dziedzinie "audio" (magnetofony szpulowe to jest frajda). Lecz nie zmienia to faktu, że przy zapisie akustycznym danych odpowiednio zmodulowanych (chodzi mi to o częstotliwości odpowiadające za 0 i 1) właśnie poziom zapisu jest istotny. Nagrywałem, przegrywałem kasety na najróżniejszych magnetofonach, deckach, wieżach, przysłowiowych "jamnikach" i nigdy ale to przenigdy nie interesowały mnie nastawy jakichkolwiek systemów poprawiające zapis ani nawet nastawy prądu podkładu (jak pozwoliłem sobie na początku na skrót myślowy) pod odpowiedni rodzaj taśmy . Miałem na uwadze tylko poziom zapisu. Nawet rodzaj kasety nie jest istotny przy nagrywaniu na  w.w urządzeniach jeżeli mamy wpływ na regulację poziomu zapisu, bo magnetofon ATARI przy odczycie ma w d...pie rodzaj taśmy. Udowodniłem to powyżej (przynajmniej sobie samemu). Jak wspomniałem poziomy zapisu na taśmie przedstawię w poniedziałek, tymczasem bardziej zaciekawia mnie jak tak prosta przeróbka magneta na T2001 pozwala na odczyt w Blizzardzie i nawet na zapis. Po co te inne bardziej złożone układy?

No to jestem po pierwszych testach, które mnie też zadziwiają. Ale po kolei. (wszystko pod Blizzardem)

Test1
Nagrałem gierkę na kasetę (żelazową) na magnetofonie T2001, z nagranej kasety przy pomocy Turgena. (kaseta1)
Wczytuję się bez problemu

Test2
Nagrałem drugą kasetę (kaseta2 też żelazowa) z kasety1 nagranej w teście1
Wczytuję się bez problemu

Test3
Nagrałem trzecią kasetę (kaseta3 chromowa) z kasety1 nagranej w teście1
za pierwszym razem przy próbie odczytu błąd, za drugim wczytana bez problemu

Poziomu sygnału nagranego na poszczególnych kasetach teraz nie podam bo nie mam dostępu teraz do TASCAM'a". Ale do poniedziałku do godz. góra 10 ta informacja się pojawi. Zapewniam, chyba że nastąpi trzęsienie ziemi.

Wstępny mój wniosek jest taki, który jest oczywisty i wszystkie źródła to potwierdzają, że do nagrań UŻYWAMY kaset żelazowych, choć można używać kaset chromowych, ale zaznaczam, że zwiększyłem prąd podkładu poprzez wymianę rezystora na torze zapisu na mniejszą wartość. Nagrywać można na wszystkich kasetach (żelazowych, chromowych, metalowych) ale tylko na tych urządzeniach, które to umożliwiają. Potem przy odczycie nie powinno to mieć znaczenia, ale tylko przy odczytywaniu danych z kaset na magnetofonie ATARI. Prąd podkładu jest istotny tylko przy zapisie i uzależniony od rodzaju taśmy w kasecie, Tak naprawdę jest to bardziej złożone zagadnienie w szczególności odnoszące się do nagrań audio. Zakładam, że dalsza zmiana rezystancji toru zapisu umożliwiłaby zapis na każdej kasecie. Tylko poco to komu?

xtrem007 napisał/a:

@robecc: Jeśli możesz to zrób jeszcze jeden test. Wykonaj na Atari kopię gry wygenerowanej Turgenem. Wczytaj grę do programu kopiującego Blizzard i kopię nagraj ponownie na kasetę na tym przerobionym na T2001 magnetofonie. Spróbuj potem wczytać tak skopiowaną grę. Dodatkowo sprawdź na Decku TASCAM 130 z jakim poziomem nagrała się taśma w przerobionym na T2001 magnetofonie. Sprawdzimy jaka jest różnica w poziomach nagrania tego z Turgena i kopii wykonanej na magnetofonie Atari.

Mogę zrobić taki eksperyment, ale z góry mogę powiedzieć, że poziom zapisu będzie drętwy. Miałem problemy z tym magnetem już podczas zapisu w normalu. Pomogła wymiana rezystora na mniejszą wartość na torze zapisu na tyle, że umożliwiła odczyt nagranego materiału. Sprawdzę i dam znać.

17

(4 odpowiedzi, napisanych Miejsca w sieci)

Poza tym, klawiatura "qwerty" z zasilaczem piechotą nie chodzi.

xtrem007 napisał/a:

Przypuszczam, że w przypadku Blizzarda i magnetofonu T2000F uda się wczytać kasety nagrane z programu Turgen przy odpowiednim wysterowaniu (a raczej przesterowaniu) poziomu zapisu na taśmie i właściwym ustawieniu opcji "Waveform" w programie Turgen. Wystarczy by odczytywane przebiegi sterujące Q7 w XC-12 były zbliżone do przebiegu prostokątnego o co przy przesterowaniu nagrywanego sygnału nie trudno. Typowy interfejs Blizzarda ma właśnie za zadanie takie wzmocnienie przebiegu sinus by zrobić z niego prostokąt. Przy okazji układ pracuje jako elektroniczny przełącznik normal/turbo, co w przypadku T2000F wymuszane jest ręcznie. Problemem przy magnetofonie T2000F będzie wczytanie kaset nagranych w Blizzardzie na nim samym.
@robecc: Czy możesz podać na jakich ustawieniach Turgen'a nagrywałeś te kasety?

Otóż, nie robiłem żadnych udziwnień w Turgenie. Wszystkie ustawienia domyślne oprócz odwrócenia przebiegu o 180 st. poprzez zaznaczenie opcji "invert polarity of the pulses" w "Preferences". W "waveform" nic nie zmieniałem. Dodam, że manewr z polaryzacją musiałem powtórzyć z nagraniem w systemie KSO Turbo 2000 jak i Turbo2000. Wszystko to odczytywałem na magnecie przerobionym na T2001. Nagrywałem na Decku TASCAM 130 z wysterowanym sygnałem na -1dB przy odsłuchu po taśmie, także przesterowanie jak było to tylko na wejściu decka i to minimalne. Poziom sygnału wejściowego kształtował się na poziomie +1dB. zgodnie z linijką poziomu sygnału na wyświetlaczu TASCAM"a.

seban napisał/a:

Mogę się jedynie cieszyć że komuś te moje "wykopaliska" się przydały smile No i dzięki tematowi o "The Goonies" na atarionline.pl, który drążyliście FUJI zrobił patcha smile To naprawdę niesamowite że ktoś w 2019 zajmuje się takimi tematami smile

dla takich retrohardcorowców jak ja, to są nieocenione skarby smile Także chylę czoła przed Tobą za pracę, którą wkładasz i za poświęcony na to czas.

Jakiś czas temu, wspomniałem, że na moim przerobionym magnetofonie na T2001 (lub też 2000F), a jak wiadomo jest to najprostsza przeróbka magnetofonu, gry zapisane pod Blizardem udało mi się wczytać bez problemu używają mojego carta UNIVERSAL TURBO. Nagrałem testową kasetę w tym systemie (60 min.), tzn. pod Blizardem przy pomocy TURGEN'a. Kaseta ta zawiera na jednej stronie gry w ilości szt. 20, a na drugiej stronie kasety dema (25 szt.). 3 gry się nie wczytują, a dema - 7.
Najprostsza przeróbka magnetofonu działa na Blizzardzie. Używałem plików "xex", których jest multum prawie dla każdej pozycji. Te, które się nie wczytywały, prawdopodobnie wczytałyby się z innego pliku "xex" (nie sprawdzałem wszystkich). Ktoś się spotkał z tym przypadkiem?

20

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

W tym przypadku to bez znaczenia. Czy to będzie 1, 5 czy 10 kHz nie ma różnicy. Służy to tylko do prawidłowego ustawienia skosu głowicy. Warunek jest jeden, ma to być stały przebieg nagrany na taśmie. Ładna sinusoida nagrana i odtworzona na magnetofonie Atari. Oscyloskop i kręcenie dotąd, aż przebieg będzie jak najbardziej bliski ideałowi.

Ja kiedyś też próbowałem LED'y UV, ale z żadnym skutkiem nawet po kilku dniach. EPROMY wymagają długości fali z zakresu UV-C. Wydaje mi się, że ta gra jest nie warta świeczki nawet jak się znajdzie LEDA, który świeci w minimalnym zakresie spectrum zahaczającym o długości fali, które odpowiadają za wykasowywanie pamięci. Ja używam świetlówki UV wymontowanej z lampy używanej w akwarystyce (takiej bakteriobójczej). Zamknąłem ją w skrzynkę i kasuje jak głupia. Zastanawiam się czasem czy nie za szybko, bo 2 minuty i EPROM czysty.

22

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Nagraj na swojej wieży jakiś stały przebieg np. 1kHz. Włóż potem taśmę do magnetofonu Atari. Masz tam jakiś oscyloskop. Odtwórz ją na Atari z podpiętym oscyloskopem i tak kręć głowicą aby amplituda sygnału była jak największa, zresztą patrząc na przebieg na oscyloskopie będziesz wiedział kiedy jest najlepiej.

23

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Jeżeli przełącznik SW1 prawidłowo styka i przełącza masy na zapis/odczyt, i na oscyloskopie widać przebiegi, oraz próbuje coś odczytać ale jak wspomniałeś raczej z miernym skutkiem, to tak mi przyszło do głowy, że przyczyna może leżeć na styku taśma - głowica. Taśma delikatna jest, ale "cicha woda brzegi rwie". Nie wiem ile ten magnet nakręcił obrotów, ale taśma potrafi wytrzeć czoło głowicy do tego stopnia, że już w pewnym momencie nie jest prawidłowo ustawiana względem głowicy. Przyjrzyj się jak dochodzi taśma do głowicy, i czy w ogóle dochodzi bo może cały zespół z głowicą jest "przekoszony". Sprawdź czoło głowicy czy nie ma wyraźnego rowka wyżłobionego przez taśmę. O ile prawidłowo dochodzi do głowicy kasującej i ją kasuje  to może nie prawidłowo się układa na głowicy tej właściwej i tu może tkwić problem.

24

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Zakładam, że próbujesz zapisywać i odczytywać w normalu. Dodatkowo:

1. Sprawdź przełącznik Turbo/Normal czy dobrze styka, ewentualnie potraktuj go jakimś kontaktem lub poprostu go omiń.   
2. Przyjrzyj się kondensatorom C17 i C23 powinny być 4n7 (ew. wymiana).
3. Zdarzało się podobno, że fabrycznie rezystor R35 montowany był inny niż 10k, sprawdź.
4. Co do nagrywania, spróbuj zwiększyć prąd podkładu przez wymianę R6 na mniejszą wartość np. 4k7. Wymiana kondensatorów C3 i C4 na np. poliestrowe o lepszych parametrach. W miarę możliwości staraj się używać kaset żelazowych (type1/rec1/normal position)
5. Profilaktycznie wymiana elektrolitów, w szczególności tych przy silniku, a najlepiej wszystkich.
6. I zakładam, że prześledziłeś prawidłowość połączeń i są zgodne z tym do których odesłał Seban w poście nr2.
7. Do testów odłącz tor audio, pin11 w SIO. Potrafi wprowadzać szumy własne właśnie z tego lewego kanału, którego Atari nie potrzebuje do wczytywania.

Seban, nieśmiało zapytam. Jak zrobić wsad do eproma z pliku z paczki Blukiego do Turbo 2001? Mam świadomość, że jesteś zaangażowany w inne projekty i nie chciałbym dla własnego "widzimisię" odciągać Cię od innych spraw. Jakieś podpowiedzi, nakierowanie na odpowiednią drogę?