51

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Zbanowac to bydlo i tyle. Kryzys wieku sredniego ich zlapal moze. k**** majac 3x-4x lat jarac sie, ze sie zygalo - i dont even... i pisze pisze osoba, ktora ozenila wewnetrznymi plynami przed Quastem98 caly dworzec w olsztynie, zainteresowani wiedza;).

52

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

... "inna kultura robienia bydla" ... wicie, rozumicie ... czlowiek ze wsi wyjdzie, wies z czlowieka nigdy big_smile wyglada na to ze "ichnia" jest niekompatybilna z nasza i przestarzala o jakies 20 lat smile

Ostatnio edytowany przez cedyn (2017-12-21 15:55:03)

53

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Szanowni Panowie Koledzy,

rzadko się zdarza, że rejestruję się gdziekolwiek, jednak uderzyła mnie jedna rzecz (chociaż nie jestem osobą obraźliwą), ale tyle mówicie o "kulturze osobistej", że nie mogę nie zareagować:

To jest grupka osob z różową dziewczynka z parasolem ktorzy jeżdżą od kilku lat na SV specjalnie robiac "trzode". Ugryzlem sie w jezyk zeby tutaj nie napisać dokladnych nickow tych świń"

Nie chcę używać tutaj chwytów retorycznych, ale muszę. Nazywanie kogokolwiek "różową dziewczynką z parasolem" (przyznam, że na samym początku nawet nie zrozumiałam o co z tym parasolem chodzi – przecież nie miałam żadnego parasola) jest dla mnie "trzodą", tylko że względem nie "kultury picia" a zwyczajnej kultury osobistej i kultury myślenia (myślenia w ogóle i myślenia o innych ludziach). Gdybym ja w taki sposób myślała o innych, to absolutnie żadną atrakcją nie byłoby dla mnie pojechanie na imprezę do "starych zdziadziałych knurów którzy pewnie nigdy nie mieli dziewczyny dlatego sublimują swoje popędy w pie*dzenie w stołek klikając raz na jakiś czas w dżojstik platformy, która się skończyła 30 lat temu i myślą że są elitarni a tak naprawdę to nie są" wink. A tymczasem wybieram się zwykle na wszelkie parties:

  • przede wszystkim ze względu na compoty (oglądanie i uczestnictwo i głosowanie)

  • spotkanie się ze znajomymi ludźmi

  • poznanie nowych interesujących ludzi.


Ale dzięki, już teraz wiem czemu tak niewielu interesujących ludzi poznałam w tym roku wink

Co ode mnie: nie czuję się odpowiedzialna za jakiekolwiek "bydło", wyrządzone na SV17. Zeszłoroczone doświadczenie (gdzie faktycznie byłam w dużo większym stanie nieważkości – przyznaję) nauczyło mnie, że to party zdecydowanie odbiega generalną aranżacją atmosfery niż inne parties, na których bywałam. Jedyne, co moim zdaniem w tym roku można mnie i Jakimowi zarzucić to co najwyżej pomóc sprzątać koledze, którzy rozlał plamę alkoholu wink

aaa, to ci od zeszlorocznego LGBT promo... balem sie z w tym roku zrobia jakies trolololo z murzynskimi [cenzura]. dobrze ze zgasli w sobote.

Absolutnie nie rozumiem treści tego posta. Ani też nie zgaśliśmy w sobotę, bo zostaliśmy praktycznie do końca kompotów głosując (z kubkiem w ręku!!!) smile

@wieczór - czy jak ktoś wygrywa kompo to zwalnia go od "ludzkiego" zachowania ????

???? co było takiego nieludzkiego ???? (nie trzeba odpowiadać, wystarczy się zastanowić)


Jedyne co chciałam powiedzieć to to, że ani nie jestem zła, ani nie mam żalu. Jedynie chciałam nawołać do odrobiny kultury osobistej, której tak się dopraszacie, niekulturalni koledzy. I też chciałam wspomnieć, że warto mieć na uwadze, że "dziewczynki z parasolem" przypadkiem mogą wpaść i to przeczytać. I gdyby to była inna "dziewczynka z parasolem" niż ja (niewychowana w męskim towarzystwie bez mocnej dozy dystansu wobec takich odzywek), to mogłoby jej być bardzo przykro.


@wieczor dzięki za miłe słowo. Oczywiście spotkania z Tobą są zawsze miłe i zapraszamy najserdeczniej na naszego trzodnego (;)) Riverwasha, w Twoim przypadku szczególnie ze względu na (niepobity moim zdaniem na żadnych europejskich parties na jakich byłam) poziom compotów muzycznych (tam nie zebraliśmy jeszcze ani razu pierwszego miejsca, jeśli to jakiś wyznacznik).

@Grey dzięki za party, naprawdę. Od zawsze z Jakimem podziwiamy włożony wysiłek w organizację. Wiemy z czym to się je, chociaż ja na Riverwashu głównie sprzątam*, to wiem, ile pracy musi włożyć w ogarnięcie wszystkiego grupa ludzi, a co dopiero Ty sam. Za to wielki szacunek i najlepsze życzenia na organizację przyszłych parties, w jakiejkolwiek formie by ono nie były. Jeśli w jakiś sposób z J. utrudniliśmy Ci to przedsięwzięcie, jeśli coś było nie tak – bardzo za to przepraszam, nigdy nie było to w mojej (naszej) intencji.

Kolegów @wymienionych, a także tych, którzy mieli okazję mnie poznać i ze mną porozmawiać oraz innym użytkownikom wysyłam ciepłe pozdrowienia oraz wszystkiego dobrego, szczególnie w ten dzień składania sobie życzeń.

Kolegów wyżej zacytowanych równie ciepło pozdrawiam oraz do najlepszych życzeń dołączam takie specjalne: mniejszego kija (hehe, parasola) w tyłku i trzeźwiejszej (hehe) oceny rzeczywistości!

Z poważaniem,

Corny


PS. Jakby się ktoś jeszcze zastanawiał, to rozwieję wątpliwości: majestatyczny rzyg w damskiej toalecie to nie mój smile

*(z rzygami włącznie, chociaż w tym roku nie zdarzyły się żadne wink)

54

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

#trudnesprawy
#partyhardparasolka

55

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

corny napisał/a:

aaa, to ci od zeszlorocznego LGBT promo... balem sie z w tym roku zrobia jakies trolololo z murzynskimi [cenzura]. dobrze ze zgasli w sobote.

Absolutnie nie rozumiem treści tego posta. Ani też nie zgaśliśmy w sobotę, bo zostaliśmy praktycznie do końca kompotów głosując (z kubkiem w ręku!!!) smile

Ostatnio edytowany przez xxl (2017-12-24 19:14:14)

http://atari.pl/hsc/ad.php?i=1.

56

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

@xxl, to rzuca zgoła inne światło na sprawę, nawet nie wiedziałam, że to w końcu wylądowało na wildzie, to akurat compo, na którym palę fajki wink

i to o to chodziło z tą parasolką -- w takim razie rage spadł do zera -- nie zrozumiałam kontekstu i myślałam, że jest to jakaś aluzja do kobiet zapraszających do klubów nocnych z parasolkami big_smile i wyszło na to, że ja mam kij z parasolki w tyłku, lol

57

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Całkiem sympatyczne twarze na tym filmiku... Aż się nie chce wierzyć, że tak mocno wymiotują na zlotach hmm

58

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Miałem wczoraj parę przemyśleń.

Czy ktoś kogokolwiek złapał za rękę na gorącym uczynku czy chodzi o zasadę "on zawsze robi to i owo więc tym razem przypisujemy mu winę raz jeszcze"

Czy kogokolwiek można w ogóle oskarżać o winę gdy organizm się zbuntuje, o ile rzygnięcie na kanapę czy jakikolwiek sprzęt jest chamskie, szkodliwe, z czysto praktycznych przyczyn (rzygi to płyny wewnątrzustrojowe o nieprzyjemnej woni, zawierające drobnoustroje a do tego trudno zmywalne) to chyba nikt tego nie robił z premedytacją i nie powinien być publicznie sądzony za to że mu się zdarzyło.

Być może najzwyczajniej nie miał jak tego posprzątać? Chyba nikt nie przyjeżdża z mopem.

Druga sprawa... Czy wiek ma znaczenie? Czy po ukończeniu "magicznego" x0 lat należy już być poważnym i ułożonym i nie wolno się nawalić, zatoczyć czy głośno zachowywać? Rozumiem rozgoryczenie po niefortunnym rzygu i pozostawionym syfie bo sam to potępiam z powodów czysto higienicznych wymienionych powyżej ale ganienie kogoś za to że się zataczał?

Ponieważ ktoś wspominał że Niemcy są abstynentami i robią imprezy bezalkoholowe... nie wiem o czym mowa, pochwalę się: w 2016-2017 byłem na tych zdecydowanie znanych imprezach po 1 razie: Revision, Evoke, Deadline (na Deadline byłem dwa razy), Nordlicht i na żadnej nie było zakazu picia i nie wyobrażam sobie chęci wprowadzenia zakazów! Wręcz przeciwnie Niemcy lubią się nawalić i porozlewać. Nawet rzygi się zdarzały. I syf niemiłosiernie duży. W ostatni dzień jeździło się po podłodze niczym po lodzie jak w Superfrogu. Tyle, że na większych imprezach zawsze jest ktoś z zewnątrz kto zajmuje się sprzątaniem toalet i wypadków w kluczowych miejscach, nie ma że organizator lata z mopem, przynajmniej ja się z tym nie spotkałem. Main hall zazwyczaj pozostaje nieczysta (hehe) do końca imprezy i sprzątana dopiero na koniec przez organizatorów.

W Japonii inna kultura zwyczaje... ale wyklejają podłogę folią. PunBB bbcode test

Trzy: zakazywanie takich a nie innych trunków

To również nieporozumienie. Ostatnio (pierwszy i jedyny raz po alkoholu) rzygałem cały dzień po trzech piwach. Po wódce i innych trunkach nigdy. A co jeśli powodem niestrawności Rzygusia było właśnie piwo, nieświeże żarcie na stacji paliw, a nie mocny trunek? Cały zakaz trafia szlag wink

Wniosek:

Żadne nakazy i zakazy nie pomogą. Party = bałagan.
Wystarczy więcej kontroli nad swoim samopoczuciem - jak czujesz że będzie rzygał, to niech się pilnuje i będzie gotowy, nosi przy sobie foliowy woreczek, reklamówkę, leci do WC, na dwór, whatever. A od cudzego sprzętu i wyposażenia z dala.

Ostatnio edytowany przez Creonix (2017-12-26 09:48:04)

59

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Ziom, poziom komunikacji się rozjechal. W skrócie: nawal się ile chcesz, wciagnij do nosa ile chcesz, pal święte ziolo do oporu, masz ochotę na inne używki ... IMHO pre bardzo. Natomiast zachowaj jakiś poziom, bo w pewnym wieku nie wypada. Jak ktos przychodzi do mnie na impreze i zazyga kanapę, to się szybciutko zegnamy. To samo tyczy się party. Nie pomogą smętne elaboraty TLDR wall of text. Podsumowanie jest takie ze przyjechala ekipa, narobila trzody, ludziom się nie spodobało, dali temu wyraz i rzeczona ekipa powinna wziac to na klatę. Napisac "sorry, zachowaliśmy się jak gowniarze to się więcej nie powtórzy!"

Zaręczam Ci ze przy takim podejściu, wydźwięk calosci i jest zupełnie inny niż usilne próby udowadnia ia ze białe jest czarne (Michaela Jacksona to nie obowiązuje). Dodatkowo, obstawiam ze na następnej imprezie Ci sami kolesie byliby przyjęci z otwartymi ramionami, ew. z kilkoma heheszkami "ze w zeszły roku zapaskudziłeś kanapę, ale w tym roku to juz ... hohoho ... no, to polej!" smile

Takze proponuje spuścic z wora, grzecznie się pokajać i szykować się na przyszłoroczną liba.... eee ... zlot użytkowników smile

60

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Ja nie byłem w tej ekipie, więc nie wiem czy cokolwiek ktokolwiek próbował udowodnić i nie odpowiadam za to jak inni próbują się tłumaczyć. Napisalem co o tym sądzę w pozycji biernego obserwatora.

Zaręczam Ci ze przy takim podejściu, wydźwięk calosci i jest zupełnie inny niż usilne próby udowadnia ia ze białe jest czarne (Michaela Jacksona to nie obowiązuje). Dodatkowo, obstawiam ze na następnej imprezie Ci sami kolesie byliby przyjęci z otwartymi ramionami, ew. z kilkoma heheszkami "ze w zeszły roku zapaskudziłeś kanapę, ale w tym roku to juz ... hohoho ... no, to polej!" smile

Zaręczasz? Ale jak to? Z otwartymi rękoma? skoro już padły propozycje dożywotniego bana ? smile

61

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Sześćdziesiąt postów i cały czas określenia "ci ludzie", "ta ekipa", "niektóre osoby"...

Uważam, że jeśli są poważne zarzuty w stosunku do kogokolwiek, to należy napisać wyraźnie do kogo ma się pretensję z nicka (lub imienia).

Czy możecie wyjaśnić, Stirlitz, dlaczego wasz służbowy adres stirlitz@rsha.gov.de ma aliasa justas@gru.su?
Nie czytam PM. Proszę używać e-mail.

62

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Creonix napisał/a:

Zaręczasz? Ale jak to? Z otwartymi rękoma? skoro już padły propozycje dożywotniego bana ? smile

Dożywotni ban będzie jak plama na honorze nie zostanie zmazana. Aby zmazać plamę na honorze trzeba po staropolsku postawić "wkład" i zwyczajowo się odrobine pokajać. No jaśniej nie potrafię smile

63

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Zgadzam się z Dely'm, bo mi po głowie chodzą różne nazwiska ludzi i myślę, że w domyśle można oskarżyć kogoś niewinnego, jak na przykład Corny

64

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

A czyli na 10 jubileusz SV wracamy do szkoły? (Jeżeli wogóle będzie) A tak swoją drogą to w sumie lepiej żeby w szkole nie było imprezy bo jak taka sytuacja się powtórzy to Ministerstwo Edukacji nas prześwięci. (Oczywiście żywię nadzieje że tak się nie stanie)
A co do ludzi i hmm, różnych imprezowych spraw, to się zdarza. Jeżeli SV ma być Atari-only to ja byłbym za, aczkolwiek może nie aż tak radykalnie. Mam na myśli że fajnie by było zaprosić ludzi z poza naszej sceny, powymieniać się wiedzą na temat naszych ideologii, komputerów i tych spraw, ale tych, ludzi którzy nie mają na swoim koncie takich wybryków.
Z mojej strony to wszystko i trzymam kciuki za SV 2k18
VC

edit: złagodzenie

Ostatnio edytowany przez VC (2018-01-12 11:55:10)

Złym błędem jest cofać się do tyłu, gdy wieje zimnym chłodem.
Jest to naprawdę najprawdziwsza prawda. Aż strach się bać.

65

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

Cześć wszystkim,

Szkoda, że Grey musiał się tłumaczyć nie za siebie sad

Mam nadzieję, że w tym roku zobaczymy się na SV.
Może jednak szkoła nie jest najgorszą miejscówką?
Uważam jednak, że dobrze by było zrobić invite-only.....

Wszystko zależy od Greya.

tP



pozdrawiam,

tP

Atari, Inc., 1512 Crossman Ave., PO. Box 61657, Sunnyvale, CA 94086.
Złym błędem jest cofać się do tyłu, gdy wieje zimnym chłodem.
Jest to najprawdziwsza prawda. (c) VC

66

Odp: SV - podsumowanie i... co dalej?

jeśli już ma tu miejsce koncert życzeń to osobiście uważam, że szkoła to gorsza miejscówka. No i jeśli akurat spełniłaby się jakimś cudem / przypadkiem obietnica Nolana to wyobraźcie sobie jak taką szkolną imprezkę zobaczy od podszewki. Pełna profeska big_smile Nie byłem na ostatniej edycji, ale wydaje mi się że z miejscem to był strzał w 10. Problemem może być tylko kubatura tego lokalu w chwili, gdy pojawi się więcej ludków niż ostatnio. Przynajmniej takie wrażenie odniosłem po zapoznaniu się z materiałami video.

Grey - fedruj dziurę w kolanie Nolanowi, może się uda że wpadnie. No to by było coś. Nikt by nawet nie płakał za małą czarną smile

Ostatnio edytowany przez Pin (2018-01-12 23:27:41)

Co to jest? To przecież ATARI! ... Atari? - co pan, ja nie jestem rolnikiem ;)