1

Temat: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Cześć.
Witajcie przede wszystkim.
Mam wielki sentyment do 8bitowców, od dawna zacząłem zbierać takie starocie, ale brakowało mi wciąż mojego pierwszego komputera z dzieciństwa - Atari.
No i właśnie coś mnie podkusiło, by kupić - wydawać by się mogło ciekawą - 130XE z ogłoszenia.
Sprzed jest dość pokombinowany, ma stereo Pokeya, jeszcze lutowanego "jeden na drugi", z jakąś delikatną masakrą na innym chipie (to jest jakieś MMU czy też przerzutnik - nie wiem dokładnie. O ile wiem jakieś sygnały adresowe miało się do tego brać z proca). Druga sprawa - zamontowane jest męskie DB25. PRzewody idą gdzieś pod spód, dołu płyty nie widziałem. Co to jest? Duży RS232C? Jakoś mi podłączenie tych pinów nie pasuje.
Ale najważniejsza sprawa - sprzęt nie działa prawie w ogóle.
Podłączyłem toto do zasilacza PC AT, nie ma mowy że coś z nim jest nie tak - nonstop zasila amigę 1200 bez problemów.
Pierwsza obserwacja jest taka, że sygnał jest prawie czarny z czasem wskakującymi liniami. Więcej widać, gdy uruchomi się z klawiszem Option, albo po resecie - zdaje się więc że procesor może częściowo żyć.
W takiej sytuacji obraz wygląda tak:

https://youtu.be/yt2esaLjC40

Niestety, nie słychać nawet dźwięku próby bootowania - całkiem głucho, zarówno przez złacze monitorowe, jak i oba złącza od stereo Pokey-ów, niezależnie od położenia przełącznika.
Próbowałem na ślepo i z pamięci (po 30 latach) włączyć selftest, bez zmian.
Bardzo ważna sprawa - wewnątrz, po drugiej stronie gniazda napięcie spada do 4.1 V po włączeniu przełącznika. Może po prostu coś zwiera z tych wynalazkach a reszta nie działa na takim niskim napięciu? Według mojego miernika, przed włączeniem jest podawane około 5.2V. Zasilacz wyraźnie "przyspiesza" po włączeniu Atari - chyba przy amigach tak się nie dzieje.
Płytka wygląda mniej więcej tak, nie wyjmowałem jej na razie na zewnątrz:

https://images90.fotosik.pl/311/484f92ca83ec6e0amed.jpg

Oczywiście wg sprzedawcy działał (ma to po kimś z rodziny kto sam robił te przeróbki, a nie z niemieckiego śmietnika), ale jednak zmiękł i gość zgodził się na zwrot. Ja jednak zastanawiam się, czy opłacalne jest naprawienie komputera. Czytałem sporo o rozmaitych usterkach, niestety ani nie mam żadnych chipów na podmiankę, ani nie umiem lutować nic innego niż kabelki do wtyczek. Dlatego też pytanie, jak kosztowna może być naprawa, czy lepiej to zwrócić albo sprzedać na części. I oczywiście czy ktoś z okolicy w razie czego pomoże w diagnostyce i wykonaniu naprawy ?
Dzięki z góry - no i miło tu być:)

Ostatnio edytowany przez Cyneq (2020-02-01 12:22:51)

2

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Na 99% centronics z tyłu, do podłączenia drukarki A naprawić warto, na początek przelutować wszystkie luty na płycie. Pytanie jeszcze jak dużo dałeś, bo coś na rzeczy jest, skoro sprzedawca zmiękł.

Sikor umarł...

3

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Centronics na męskiej wtyczce? Trochę dziwny pomysł i chyba mało bezpieczny smile Ktoś tam włoży kabel od RSa a tam jest przecież 12 V smile
Ten wynalazek kosztował mnie trzy stówy. I mało i dużo przy obecnych cenach. Opcja jest że gość jest gotowy opuścić "trochę na naprawę". (coś mało wierzę w to "działanie" juz teraz... aż sie boje spytać czy "100% działa" to nie znaczyło że świeciła mu się dioda jak włożył zasiłke od C64).

Ostatnio edytowany przez Cyneq (2020-02-01 12:37:52)

4

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Włącz ten komputer i sprawdź, czy układy pamięci ram (4 szt. 18-pin od kolorowymi taśmami) nie są gorące. Wygląda na to, że coś przywiera. Sprawdź temperaturę wszystkich kości.  Nie powinny parzyć.
Może jakiś ataryjczyk z Wrocka Ci pomoże. Albo zwróć i nie zawracaj sobie głowy.

Nikt nam lekkiego życia nie obiecał i słowa dotrzymał.
8bitów ; dereatari
Apple Hadware

5

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Takie przysiadanie napięcia oraz fakt, że w zasilaczu przyspieszają wentylatory, może świadczyć o tym, że Atari pobiera sporo prądu - znacznie więcej niż powinno. A w takiej sytuacji coś będzie się grać. Tak jak jer mówi - najczęściej są to pamięci, ale trzeba posprawdzać też inne chipy.

Co potem dalej? Zależy jakie masz narzędzia i jaką wiedzą dysponujesz - nie napisałeś nic na ten temat.

6

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

x_angel napisał/a:

Co potem dalej? Zależy jakie masz narzędzia i jaką wiedzą dysponujesz - nie napisałeś nic na ten temat.

Chyba napisałem to bardzo dokładnie:)

cyneq napisał/a:

niestety ani nie mam żadnych chipów na podmiankę, ani nie umiem lutować nic innego niż kabelki do wtyczek.

Generalnie mogę gdzieś kupić czterobitowe pamięci i podmienić chociaż dwie (imho powinien wstać), mam kolegę co umie lutować. Tylko że na tym się moje możliwości kończą, więc cokolwiek innego niesprawnego załatwia temat. W takim razie chyba rozsądniej zwrócić bez grzebania. Szkoda. Miałem kiedyś 800XE, mam sentyment... będę szukał dalej.

7

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Napisz na priv. Coś się znajdzie, sprawnego i bez makaronu w środku.

Pamięć studenta ma charakter kwantowy - student wie wszystko, ale jednocześnie nic nie pamięta.
- Kilka(naście?) pudełek z klawiszami i światełkami. I jeden Vectrex, żeby nimi wszystkimi rządzić.

8

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

Wbrew pozorom wcale bym się na "męskiego" centronicsa nie zdziwił - któraś polska drukarka MERY taki miała i nawet jak pogrzebiesz na forum w tematach to może znajdziesz odpowiedni wątek.

Sikor umarł...

9

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

To nie jest Centronics bo linie danych nie są użyte. Wykorzystano tylko lewą i prawą część złącza, a środek nie. Nie wiem czemu, ale mam przeczucie, że to są tak zrobione dodatkowe gniazda joysticka.

Pamięć studenta ma charakter kwantowy - student wie wszystko, ale jednocześnie nic nie pamięta.
- Kilka(naście?) pudełek z klawiszami i światełkami. I jeden Vectrex, żeby nimi wszystkimi rządzić.

10

Odp: 130XE pomodzone - ledwo żywe

A możliwe.... Może pod PC-towy joystick. Albo... Programator z Atari 400 - był taki na 3 i 4 porcie joya.

Sikor umarł...