Dzięki, było. W sensie NIE było, bo ta pier/dolona chińska karta wyje/bała mi moje własne programy, ale w międzyczasie padł mi Windows i zainstalowałem sobie drugi na wszelki wypadek - i przydało się. W drugim - awaryjnym - Windowsie to już było.
I faktycznie nazywa się z "volume" - sndvol.
Dzięki i pozdrrrrrrrrrrrrrr.
PS: Potrzebuję, bo piszę kawałek na SAMa Coupe, ale mój niestety nie działa (Lotharek nie umiał go wystarczająco mocno kopnąć w rzyć niestety) i muszę robić na emulatorze, stąd potrzeba tego mixerka.






