276

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Prawdą jest, że jako ludzkość nie wiemy wiele o dynamice Układu Słonecznego. Właściwie to mamy statyczny rzut. Trochę badań wstecz. Trochę odwiertów. Ale tak naprawdę niewiele tego jest. Stąd wygłaszanie tez bez 100% pokrycia (wiedząc o tym) ze 100% pewnością jest samobójstwem intelektualnym.

"Wiem, że nic nie wiem" to jest to, do czego każdy w końcu dochodzi, albo i nie.

-----------

W sumie przyszła mi ciekawa myśl. Jesteśmy w czasie, gdy Słońce jest wybitnie w nierównowadze, bo z jednej strony ciągną duże planety, a z drugiej strony nic, a ono wiruje 1 obrót na 25/31 dni. Więc jest problem nierównowagi. Może to jest przyczyna cyklicznego ocieplania się klimatu. hm. Ciekawe, czy  przez to Słońce grzeje mocniej z naszej strony?

W związku z tym jak olbrzymy się rozproszą równomiernie - będzie lepiej.

277

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

Modus operandi:

1. naprodukować badań, wiedząc, że po za wąskim gronem mało kto jest w stanie podważyć ich założenia, metodę albo tezy.

2. liczyć na część współczesnego społeczeństwa która, aspiruje do bycia nowoczesnym, wykształconym - aspiruje ale dla pozoru w swoich oczach i otoczenia a nie na drodze samodzielnej żmudnej pracy, aby zaspokoić ego.

Tak działając można nagłośnić prawie każdą głupotę i liczyć, że mając aparat władzy i odpowiednią ilość samozwańczych szeryfów i stróżów nowego porządku (którzy zawsze się wtedy sami znajdują) da się wsiąść ludzi za pysk - społeczeństwo będzie wtedy pilnowani oddolnie i odgórnie - jak perpetuum mobile.

---

Co do grawitacyjnego oddziaływanie Ziemi, Księżyca i Słońca ;) Okazuje się, że czytanie SF ma swoje zalety, od jednek Chińczyka dowiedziałem się o:

https://en.wikipedia.org/wiki/Three-body_problem

https://www.kwantowo.pl/2019/09/08/zaga ... zech-cial/

pomyślałem sobie - eh... nawet tego nie wiemy :D

1,2 + wniosek - zgadzam się w zupełności i mogę się pod tym podpisać.

Zagadka trzech ciał - O tym mówię. Takich rzeczy nie rozkminiamy, to co z nas za typy? Chociaż gdzieś czytałem, że to zostało ogarnięte w ten sposób, że zostało udowodnione, że nie da się przewidzieć przy obecnych wzorach. Natomiast wiadomo już, że są jeszcze inne "oporne" siły, np. prędkość obrotowa ciał (spin) jest istotna, które psują ten idealny układ trzech ciał. Poza tym każdy średnio rozgarnięty informatyk wie, że błędy zaokrągleń tu mogą też sporo napsuć, np. punkty jak mają się zbliżyć na odległość rzędu epsilona, to nie wiadomo z której strony i się zawiną wokół siebie w lewo albo w prawo.

278

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

AdamK napisał/a:

Inne ciała układu słonecznego są zbyt daleko w stosunku do swojej masy żeby mieć istotny wpływ. Rekordowe przypływy i odpływy wynikają ze zgrania się trzech czynników o których napisałem.

Adam, większej bzdury nie czytałem :D

ASTRONOMOWIE MÓWIĄ WPROST O UKŁADZIE PODWÓJNYM SŁOŃCE - JOWISZ od dawna. Ale gdzie tam, od Ziemi Jowisz za daleko! Ha! Zbyt daleko! Ha! Dawno się tak nie uśmiałem :) Masz wyłożoną jak na dłoni swoją ignorancję. Jak to mówi Davie504 Checkmate!

A czy wiesz, że dopiero ostatnio (w tym wieku) uczeni zauważyli dziwną korelację pomiędzy cyklami słonecznymi, a wzajemnym ułożeniem Słońca, Jowisza i Saturna? I powoli zaczyna się to przebijać do głównego nurtu. Ale w necie masz wiele bezsensownych teorii na dziwnie regularne występowanie tego zjawiska.

A wiesz, że Ziemia nie krąży wokół Słońca aktualnie? Punkt ten wyszedł z wnętrza słońca poza nie. A to z racji, że wszystkie olbrzymy są po jednej stronie Słońca. I przypominam, że Słońce jest Olbrzymie, i wyjść z punktem ciężkości Układu Słonecznego z jego wnętrza nie jest łatwo.

Ale nie, są ZA DALEKO. Bo AdamK tak mówi!

Nie wystarczy wiedzieć. Trzeba Rozumieć. A jak nie Rozumiesz, to Dociekasz ile możesz. Jak tego nie robisz, to przez wrodzoną grzeczność pozostawiam Ciebie sam na sam z myślami.

Uniosłem się, już mi przeszło.

279

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

Pływy to kumulacja wpływu Słońca, Księżyca oraz ruchu obrotowego Ziemi.

Doprawdy? To już nie mamy Marsa, Wenus i Jowisza w okolicy? Skąd się biorą rekordowe przypływy? Strasznie spłaszczasz. Tak, wiem, że orbity księżyca i Ziemi są eliptyczne, to też ma wpływ.

Adam Klobukowski napisał/a:

Warstwa lodu przygniata obszar na którym leży. Po stopnieniu całości, dojdzie do wybrzuszenia tych obszarów co jest dodatkowym sprzężeniem zwrotnym.

pierwsze zdanie ok. Na mapie świata sprzed 5000 lat np. nie ma Skandynawii (co o niczym nie świadczy w sumie, ale tak jest). Aktualnie Skandynawia się nadal wypiętrza w dość szybkim tempie, wyżyna krak-cz i kiel-sand obfitują w skamieliny typowe dla szelfowego morza.
Ale drugie? Sprzężenie z czym? Ta woda się przeleje gdzie indziej, gdzie się obniży dno oceanu. Ponadto zakładasz, że ilość wody na ziemi jest stała. Nie bierzesz pod uwagę, że duże nadmorskie miasta powodują"wzrost" poziomu morza (a się zapadają). Zakładasz, ze rozszerzalność wody powoduje jej przybywanie, a nie bierzesz pod uwagę rozszerzalności gruntu. Nie bierzesz pod uwagę, że od pewnej głębokości temperatura wody jest stała i wynosi 4 stopnie Celsjusza. Nie bierzesz pod uwagę, że 5 km słupa wody w oceanie to nie w kij dmuchał i tam dno się obniża, wypiętrzając lądy. Wiec naprawdę trzeba się wczytać w metodologię badań, żeby to miało sens. I wierz mi, że nie jest łatwo te WSZYSTKIE ISTOTNE czynniki przewidzieć będąc naukowcem wąskiej specjalizacji. A bez nich całe wnioskowanie jest do dupy. A Ty takim opracowaniom wierzysz bezkrytycznie. Ok.

Jedyne sprzężenia zwrotne to to z metanem (może), parą wodną i -może- co2. I jeszcze raz, cóż Ci przeszkadza globalne ocieplenie i jakie realne zagrożenia niesie? Chyba to, że paliwa nie będą tak potrzebne w zimie. A to rodzi słyszalny kwik potentatów gazowych i różowych. Aż trzeba manipulować dostawami. A w lecie... cóż odpowiednia izolacja i klima niepotrzebna.

280

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

@qbahusak czy my się nie zrozumieliśmy czy nie piszesz do mnie? Ze szkoły wiem, że za pływy odpowiada grawitacja ciał niebieskich: zwłaszcza Księżyca i Ziemie. Moja wzmianka o słońcu miała na celu wskazanie, że trudno określić porę dnia na zdjęciu więc nie wiadomo w którym miejscu cyklu jesteśmy, co do pór roku to widzę, że nie zajrzałeś do tego co wkleiłem:

https://www.meteorologiaenred.com/pl/Wi ... 82ywy.html

Nie wiem dlaczego poczułeś potrzebę mi wskazania, że chodzi o Księżyc? Jedyne co mi przychodzi do głowy to niezrozumienie mojej wzmianki o słońcu albo założenie, że tego nie wiem.

Kajam się, bo nie sprawdziłem, wykorzystałem wiedzę z głowy, wyedytowałem poprzedni mój post. W podlinkowanym artykule piszą też o pływach równonocnych, o których, jak formułowałem  poprzedniego maila, pomyślałem, że właśnie powinny być największe.

281

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

W sumie sprawdziłem (wyliczyłem) i wyszło, że grawitacyjny wpływ słońca jest 200 razy większy, niż Księżyca.
Jednak sumaryczna wysokość pływów jest wypadkową więcej, niż tylko położenia Słońca i Księżyca. Np. na mapce z wiki gdzie pokazany jest wpływ księżyca widać rezonans pływów.

Przy brzegach woda się "spiętrza" osiągając niemal zawrotne 20m w Zatoce Fundy.

@Zbyti - tak pamiętałem, ale sprawdziłem i już wiem :) (odpowiedzi na poniższy post)

282

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

@Chociaż zdradź mi jak odgadłeś różnicę czasu (porę roku) na obu zdjęciach? Zmierzyłeś wysokość słońca nad horyzontem w ten chmurny dzień?

Tu raczej chodzi o położenie księżyca względem Ziemi... o jego oddziaływanie grawitacyjne. A nie za bardzo go widać w dzień, chyba, że jest co najmniej parę godzin od koniunkcji ze słońcem (podczas której przypływy są największe).

283

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

AdamK napisał/a:

Ojej zdjęcie zrobione na plaży i jest inne gdzie jest wyższy poziom? Jakie śmieszne i jak to w punkt pokazuje... ignorancję tego kto to zrobił to dzieło. Czemu trzeba było wziąć zdjęcie z 1925, skoro można było wziąć zdjęcie z przed 12 godzin, bo różnica pomiędzy przypływem a odpływem na tej plaży to nieco ponad 6m?

Kurczę, a mogli teraz na tę plażę wyjść parę godzin później i byłoby wszystko git!

Adam, to co wszystko piszesz to jest utopia, a to co Zbyti, Candle, xxl, drygol, t0ri to stan rzeczy. Wszyscy ci ludzie z osobna zrobili więcej na rynku m. in. atari niż większość naukowców, mają poważanie i autorytet.

Gdzie mamy się dogagać? Przecież to dwie prostopadłe rzeczy.

Mam bardzo bliski (kolega kolegi, obaj tęgie mózgi) przykład człowieka, który musiał zmieniać temat(!) pracy naukowej, bo mu nie chcieli zrecenzjonować (tak, praca jest wywrotowa, dotyczy czarnej materii (neguje jej istnienie)). Po zmianie tematu OK! (Co oznacza, że recenzenci nie czytają prac, tylko abstract i nagłówki, może rzucą okien na dalszą część).
A ten człowiek teraz ma asa w rękawie jako prosty wniosek :)

Także możesz sobie pisać: Bzdura, nie, jest tak a tak, papier jest cierpliwy. Ale, jak to mówią (i się powtórzę) szkoda chłopa.

I żeby nie było. Ja jestem ZA nauką. Ale tą rzetelną, apolityczną. Tą, którą tak chwalisz. Ale jak do nauki wchodzi polityka, to to co napisałem o prostytutkach parę postów temu. I tę naukę spróbuj pochwalić. Ale naprawdę rzetelnie, bo jak znajdzesz JEDEN punkt wątpliwy, cała reszta idze się uprawiać seks. I nie pomoże klepanie się po plecach. Chociaż jak będzie mocne, głośne plklepywanie się, to może zagłuszy wątpliwości.

Wg mnie nie można Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ twierdzić, że ocieplenie jest antropologiczne, tzn. na pewno jest, tylko chodzi o procent. Czy to 0.1%, czy 1%, czy 10%. Natomiast historia człowieka mówi, że rzeczywiście, grube parę tysięcy lat temu ludzie żyli na dzisiejszych terenach pustynnych, które wówczas były jednak zielone. Na północ przyszli za lodowcem i zostali, bo jednak mniej zjadliwego dziadostwa tu żyje.

I chyba rozumiem Cię AdamK. Bo napisałeś że masz zdanie (z reguły) zgodne z konsensusem. Jak się konsensus zmienia - zmieniasz zdanie też. Czyli jesteś na bieżąco. OK.

284

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Ja nieśmiało chciałem przypomnieć fakt, że ca 90% prac naukowych jest pozbawionych jakiejkolwiek wartości. Ponadto wszyscy badacze idący pod prąd mają strasznie pod górkę, bo nie ma chętnych do recenzowania takich wywrotowych prac ze względu na duże ryzyko (pewność właściwie) utraty autorytetu.

Czyli wywrotowe prace (ilość) trzeba pomnożyć przez 100 albo i 1000, żeby miały równe szanse z tym chłamem i klepaniem się po plecach koncensusjonalistów. I trzeba się im UWAŻNIE przyglądać każdej z osobna. Bo inaczej mamy wszechwiedzących magistrów wierzących w cud nauki.

Nadmienię, że np. falowa teoria budowy wszechświata nie może się przebić, bo naukowcom NIE CHCE SIĘ, NIE POTRAFIĄ zrozumieć równań różniczkowych opisujących te fale oraz w głowie im się nie mieści możliwość nielokalności wszechświata (tzn, że jedna cząstka ma wpływ na wszystkie pozostałe). Oni wolą swoje kuleczki, które łatwo "zakuć", i tam obowiązuje zasada nieoznaczoności, z którą się godzą, "bo tak ma być, zostało udowodnione przecież").

Kurczę, to jest ta nauka?

Statystycy udowadniają to, co trzeba, bo kasa się zgadza.

AdamK, żyjesz mniej więcej 100letnią inercją. Może 60letnią. Naprawdę.

285

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Kurka, czytam właśnie HEL-3 Grzędowicza z 2017 roku. I jest w niej opisany niedaleki świat, taki 2040, i są dokładnie te same mechanizmy rozchodzenia się wirusa, informacji o nim, stopnia zaraźliwości oraz przymusowe szczepienia na "grupie najbardzej tego potrzebującej" a w kuluarach mówi się "nie bierz pod żadnym pozorem tej szczepionki". I że jest to przykrywka dla znacznie gorszych rzeczy.

Czy to naprawdę aż takie schematyczne? Skąd ci pisarze to biorą? I jak oni to napiszą, to nie są foliarzami, a jak ja o tym mówię to jestem?

286

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@gorgh. Właśnie. A dlaczego? Dlatego że nauka stała się prostytutką rządzących. Jako taka na świeczniku to i tej rzetelnej też się oberwało. Nikt z nas nie neguje nauki. Tej porządnej. Jednak jak we wszystkim krzyk i wrzask słychać najbardziej, choćby jedna osoba krzyczała. Wielu z nas nie może słuchać tego krzyku i stąd ten wątek, żeby choć trochę poznać tych krzykaczy i po co krzyczą. I wychodzi jedno. Dostają za to kasę. A ci, co nie dostają, to "pożyteczni idioci", którzy nie wątpiąc i biorąc naukę za autorytet robią to za darmo. Doskonale obmyślone.

Jeśli chodzi o naukę, to zały czas nie mogę wyjść z podziwu, jak to jest, że nie wiemy co to jest grawitacja. Nie potrafimy przewidzieć właściwości stopu metali, których właściwości doskonale znamy. Nie potrafimy ogarnąć pierdyliarda cząsteczek elementarnych i jakie są zasady ich istnienia. Ba. Nie jesteśmy w stanie udoownić ich istnienia, tylko widzimy oddziaływanie z otoczeniem. Nie wiemy, dlaczego powstają i kiedy trzęsienia ziemi.

A często na te pytania alternatywna nauka ma sensowniejsze odpowiedzi. Ale NIE! To szarlataneria!

I o to tu chodzi.

Perełki naukowe wśród naukowego nic nie znaczącego gó#$a nie wybielą nauki jako takiej.
AKTUALNIE największy i najszybszy rozwój naukowy obserwowany jest w prywatnych przedsiębiorstwach, gdzie jest tajny, a nie na uniwersytetach, gdzie też nie jest domyślnie publicznie dostępny (tzn. można mieć dostęp albo "nielegalnie", albo za opłatą naukowcową, która jest fundowana pracownikom naukowym).

Ponadto obserwowane jest zjawisko, gdzie firmy prywatne "płacą" uczelniom za badania w postaci jakichś tam grantów, a potem badania zawłaszczają, kosztuje to ułamek ceny, jakby sami mieli to zrobić. Czyli my za te badania płacimy chcąc, czy nie.

Powracam do tezy o nauce jako prostytutce rządzących - bo jest to super metoda usprawiedliwiania największych w pale się nie mieszczących idiotyzmów za nasze pieniądze.

287

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@Candle 100%, zwłaszcza ostatnie zdanie.

Ja ze swej strony kiedyś się tym interesowałem bardziej i okazywało się, że dane ze stacji pogodowych do badania ilości CO2 były selekcjonowane (niektóre stacje czy obszary były pomijane) aby bardziej się zgadzało. Ponadto dane z odwiertów też były selekcjonowane.

Z drugiej strony patrząc na te czubki stawiam na rozkwit cywilizacji po tych czubkach, czyli tam, gdzie są piki i gładkie - nie było nic, co by utrzymało czubek dłużej. Dotyczy pików >400000 lat temu oraz 125, 100 i 80 tys. lat temu. Widać też rosnące różnice wraz z czasem. Pytanie, czy te starsze się nie uśredniły i dlatego są gładsze.

Z 3 strony wiem, że chcą nas straszyć cały czas i ja nie chcę się tego bać. Terroryzm? ok. CO2? ok. Covid? ok. Dziura ozonowa? ok. Rosnące temperatury? TAK!, Wreszcie nie trzeba jechać do ciepłych krajów! A tak naprawdę, to wszystkie punkty są spowodowane przez człowieka. Więc problem leży nie w walczeniu ze skutkami, a z przyczynami - ludźmi animatorami świata.

Z czwartej strony ocieplenie klimatu to dużo czystsze powietrze w zimie, zwłaszcza w Polsce.

Z piątej strony mówi się o nadchodzącej małej epoce lodowcowej, gdzie temperatury spadną do tych sprzed 1990 z pikiem na 2030-2050.

Ciekawe, co wtedy znajdą. Na pewno imigranci skandynawscy wrócą do Afryki :)

288

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Znalazłem coś takiego. Wierzyć, czy nie wierzyć?
https://gloria.tv/post/1xALKsGwAk1gAnZJ7YGnT9B9N

289

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:
Tomasz Lis napisał/a:

Mój obywatelski apel. Na Covid zmarło 2% Polaków, co pięćdziesiąty  z nas. To największy  społeczny dramat od wojny. Czas tym wszystkim ofiarom oddać  należyty hołd.

Mam wrażenie, że ten człowiek odbiera telefon "panie napisz coś na tweeterze", po czym on siada i jedną ręką pisze. Bezmyślnie. Bo ja jakbym takie coś pisał, to z 10 RAZY bym sprawdził, żeby wstydu się nie najeść... Chyba, że to o to chodzi, bo jak znam życie i niestety poziom czytających jego tweety, to oni zaczną powtarzać DWA PROCENT DWA PROCENT i się to stanie prawdą...
KOREKTA.
Przeczytałem, że ten człowiek przeszedł 3 udary, ostatni w 2019, a po 22 miesiącach od tego udaru przebiegł maraton. Więc trochę nie dziwię się jego wypowiedziom (udary je tłumaczą), ale za ten maraton SZACUN.

290

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Tak aby trochę bardziej ogarnąć o co kaman u ludzi, polecam filmik Dawida
https://www.youtube.com/watch?v=VeKvHy6SHJ4

Obejrzyjcie (1.5x najlepiej) od początku, a do zaskakującej 26 minuty będziecie sensownie doprowadzeni :)

Wychodzi, że jestem liberalną konserwą :)

291

(16 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Sprzęt Ntsc jest rzadki... żal go przerabiać...

Zasilacz do 1200 xl może dawać prąd stały lub przemienny. Ten ode mnie daje stały, nie pasuje więc do stacji 1050.

292

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Czyli trzeba będzie jak w PRL. Trzymać kasę w pralkach, samochodach, telewizorach i innych dobrach. Jako lokata kapitału. Jednak politycy nie wprowadzają czegoś, co może ich po kieszeni uderzyć. Więc dopóki nie wpadną na pomysł, jak oni nie będą musieli płacić, a inni będą musieli, to tego nie będzie.

293

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

W sumie łopatologicznie, jeśli nie używany maseczek to działa cały mechanizm wczesnego wykrywania patogenów - błony śluzowe nosa i jamy ustnej. Zakładamy maseczkę i zmieniamy warunki, których nie rozumiemy; czy np. zwiększone stężenie co2, czy zwiększona wilgoć nie zmieni czułości tego mechanizmu, czy też to, że wdychamy powietrze suche (w każdym razie bez kondensacji), a wydychamy 100% + kondensacja, więc taki wirus osadza się na maseczce od wewnątrz, a normalnie by se poleciał.
Na mój chłopski rozum, każde zabudzenie lokalnego ideału, jakim jest system ochrony przed patogenami zmniejszy jego skuteczność.

Tak w sumie to te moje wypociny chyba mają więcej sensu, niż te rządowe. Tak zupełnie abstrahując.

Jedyny sens, to rzeczywiście, jak ktoś już "prątkuje" czy "wirusuje". Ale i wówczas lepiej na świeżym powietrzu, niż kisić te wirusy wokół twarzy - zapalenie płuc jakoś tu widzę murowane.

294

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

Gość pokazuje, że ich nie ma https://twitter.com/FarsettiM/status/14 ... 4753565708

Ten live webcam zapewne ma laga... :D A tak naprawdę, już nie wiesz, co jest prawdą, a co nie. Ci, którzy wierzą w to, co słyszą,  widzą i czytają to jakieś marionetki są.

Pozostaje tylko wydłubywać takie przypadki i żyć normalnie.

A lampka w oczy - manekin zapewne był na dragach, bo źrenica nie reagowała... Ciekaw jestem, o co chodziło autorowi zdjęcia.

295

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

On to tak łopatologicznie wytłumaczył, że trudno się nie zgodzić mając jakieś tam pojęcie.

296

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Co z tego, że prawilnie mówi, skoro jest na liście... https://digicomnet.org/doctors-disinformation , napisał też książkę.

Swoją drogą warto pójść tą drogą i sprawdzić te prace naukowe.

297

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

Na ten przykład będziesz przekonany, że postępujesz zgodnie z nauką i jesteś mądry a nie jak te ciemne świry z forum ;)

Wtedy powinienem obejrzeć filmik:

https://www.youtube.com/watch?v=42QuXLucH3Q

jako kubeł zimnej wody na łeb.

298

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

ZAJE81$TE :)
Jakimi to zwierzątkami jesteśmy :) Dać się tak nabierać.... A potem co, przyznasz się, ze dałeś się nabrać? Nie. Będziesz człowieku szukał wszystkiego, żeby udowodnić sobie, że postępujesz słusznie.

Genialne w swej prostocie. Przypominają mi się eksperymenty hamerykanów na ludziach - że z każdego człowieka można stworzyć mordercę na hasło, i on nie będzie miał świadomości tego w "tym spokojnym" życiu.

Trzeba ten filmik ściągnąć, bo zaraz zniknie.

299

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Co prawda spada już 3 dzień z rzędu, ale ustabilizuje się na nowym, sporo wyższym poziomie. Podobnie paliwa do aut, węgiel, prąd. A lato było chłodniejsze (przynajmniej w Polsce) to i zima może być sroga. Już na Antarktyce są rekordowo niskie temperatury, -80C.

Sajgon może być, jak uwolnią ceny gazu dla gospodarstw domowych w 2024.

Cytat za bankier.pl, wytłuszczono:
"Samo uwolnienie cen gazu dla gospodarstw domowych nie spowoduje zmiany cen - ocenił prezes PGNiG Paweł Majewski. Jak dodał, zmiany cen będzie wtedy wywoływać sytuacja rynkowa. Zgodnie z ustawą ceny gazu dla gospodarstw domowych zostaną uwolnione od 2024 r."

No żesz k@#$a. Samo zejście lawiny nie spowoduje, że zginiesz. Dopiero może to zrobić śnieg, który w niej jest.
No ale chłop miał rację :/

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Prezes ... 55590.html

300

(10,043 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Plociuch z p. Jackowskim o celowo wprowadzanej drożyźnie energii i żarcia:
Sasin powiedział, że cena gazu się USTABILIZUJE w styczniu - lutym. Czyli bedzie rosła a w styczniu lutym przestanie.
Generalnie polecam, parę mądrych zdań pada.

https://www.youtube.com/watch?v=yUfJGAtXlQE

Generalnie wygląda na to, że z Unii trzeba się zacząć wyprowadzać jednak, jak tak dalej będzie szło.