Wiesz, może być jak mówisz - ja trochę ironicznie się odniosłem do tego, choć to co napisałem odnośnie szerokiej tolerancji parametrów układów oraz ich wychodzenie poza granice tolerancji, to niestety wszystko prawda.

Do sprzedania ładny Atari 520STFM.

- rozszerzona pamięć do 2MB (czyli w sumie mamy 2080STFM:-))
- zamiast stacji dyskietek zainstalowany Gotek z oprogramowaniem FlashFloppy
- TOS 1.04 najnowsza wersja w STFM, oryginalny, niemiecki (oryginalne kości Atari)
- układ klawiatury również niemiecki

Stan oceniam na bardzo ładny, w pełni sprawny i zadbany (jak na swoje lata oczywiście).
Obudowa ma ładny równomierny kolor, nie jest pożółknięta, klawisze bielutkie. Obudowa ani klawisze nie były wybielane, egzemplarz jest po prostu ładnie zachowany.

Komputer ten pochodzi z mojej prywatnej kolekcji, został przeze mnie gruntownie odrestaurowany i miałem go dla siebie do użytku na co dzień jako podstawowy egzemplarz do grania.
Sprzedaję, ponieważ przesiadłem się na STE i teraz STFM leży w szafie i nie jest używany...
Komputer trafił w moje ręce około rok temu. Został przeze mnie rozebrany na czynniki pierwsze, wszystko umyte, wyczyszczone w najdrobniejszych zakamarkach (każdy klawisz osobno wyszorowany szczoteczką itp:-)).
Robiłem go dla siebie i uważam, że jest porządnie zrobiony.

Obudowa i klawiatura to wczesna wersja STFM z czerwonymi diodami i wnęką na stację dyskietek z szerokim przyciskiem.
Płyta główna pochodzi z nowszej wersji - miałem taką dodatkową lepszą płytę w dużo nowszej, jednej z ostatnich rewizji, z ostatnim TOS-em 1.04, oraz nowszy lepszy zasilacz, więc sobie przełożyłem.
Rozszerzenie pamięci było już zamontowane na tej płycie głównej (nie przeze mnie). Działa bez zarzutu, więc nic więcej w nim nie grzebałem. Chciałem dołożyć więcej pamięci, żeby było 4MB, ale ostatecznie zdecydowana większość gier działa na tych 2MB, więc nie było sensu tego zmieniać i odpuściłem.

Gotek jest nowy. Zanim podjąłem decyzję o sprzedaży tego komputera używałem do niego innego Goteka, którego mam luzem na kabelkach i przenoszę między komputerami.
Ponieważ przerobiłem już kilka Goteków i trochę się tym zajmuję, postanowiłem tutaj zainstalować nowy egzemplarz.
Gotek jest przerobiony i posiada:
- nowe oprogramowanie FlashFloppy
- wyświetlacz OLED, na którym możemy wybierać obrazy dyskietek na pendrivie
- trzeci przycisk do nawigacji po folderach i wyboru obrazów dyskietek
- głośniczek imitujący dźwięki prawdziwego flopa
Wartość samego tylko Goteka to jakieś 160-180zł.
Gotek jest zamontowany w obudowie Atari bez żadnych jej przeróbek, wszystko jest dopasowane do istniejącej wnęki po stacji dyskietek i do oryginalnych mocowań flopa.

Na komputer nie daję z racji wieku gwarancji, ale możemy się umówić na gwarancję rozruchową.

Sprzedaję sam komputer, jak na zdjęciach, bez żadnych dodatkowych kabli czy akcesoriów.

Za cały komputer wyobrażam sobie cenę 550zł +wysyłka kurierem 24zł

Enhanced znaczy ulepszony. Może bardziej trzyma parametry podane w datasheecie niż inne 6502, które produkowano ze sporym luzem i takoż traktowano wytyczne projektantów układu. Jak budowałem SIMMexp do Atarki, to podmieniałem procki, przetestowałem chyba z 5 czy 6 sztuk i każdy miał totalnie rozjechane timingi. Tylko jeden procek udało mi się znaleźć taki, na którym moje rozszerzenie ruszyło i działa. Wtedy chyba z 3 miesiące walczyłem z tematem i znalazłem mnóstwo wątków na forach na całym świecie o tych kompletnie z czapki timingach proców - jak i z resztą innych kluczowych układów w Atari również... :-/ Flashjazzcat pisał gdzieś wtedy, że ma zapas proców, gtia i anticów oraz innych mniejszych układów (również TTL-i) i traktuje to jako normalkę, że przy każdym nowym rozszerzeniu, które robi w Atari oczywiście trzeba dobierać takie układy, które będą z tym współpracować:-) Jakoś tam nawet to określał pieszczotliwie, że to dobieranie układów, to również element naszego wspaniałego hobby (czy coś w tym guście):-)

2,979

(51 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Bartek, ja wiem, że Ty jesteś znacząco większym ekspertem ode mnie jeśli chodzi o ST (ja w zasadzie wcale nim nie jestem:-)).
Niemniej jednak grzanie się jest cechą specyfiki pewnego rodzaju uszkodzenia i dotyczy kości pamięci DRAM a nie tego czy jest ona zamontowana w Atari małym czy dużym, czy też w helikopterze:-) Piszę z punktu widzenia elektronika - nie z punktu Atarowca:-)

2,980

(51 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

No a sprawdziłeś czy któraś nie jest gorąca?

2,981

(21 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Dziwne. Ja używam od co najmniej 10 lat, mam kilka kont, Thunderbird odpalony cały dzień codziennie i nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Musiało go coś zmulić. Może wirusy, albo jakieś inne niewłaściwe użycie, np. maile z załącznikami 2-6GB:-) Z ciekawości sprawdziłem u siebie i proces Thunderbirda zajmuje mi 140MB RAM i zwykle na takim poziomie się utrzymuje.

Moje doświadczenia z Chińskim tanim towarem są takie, że trzeba sobie wkalkulować, że może się czasem coś udać a czasem nie.
Z tanich rzeczy kupowałem mikrokontrolery Atmela w cenie kilkukrotnie niższej niż w Polsce. Ponad połowa nie działała, dostałem zwrot kasy. I teraz jak chcę kupić tanio, ale wsadzić w to trochę pracy, bo trzeba wszystko sprawdzić, udokumentować i poprowadzić spór - to kupuję w tym samym miejscu. A jak nie mam czasu, nie chcę ryzykować, to płacę trochę więcej gdzieś indziej, ale tak czy siak robię to świadomie. Inna rzecz, kupuję wyświetlacze OLED do Goteków i innych zabawek. Taniej o połowę lub nawet trzykrotnie niż w Polsce, ale mniej więcej od 10% do 30% przychodzi niesprawnych. W większości są źle polutowane, lub mają inne drobne błędy, więc sobie ponaprawiam, ale to znowu kalkulacja czy się opłaca. No i szukam trochę drożej, ale bezproblemowo.
Krótko mówiąc, jak kupujesz czegoś więcej, i masz czas oraz umiejętności, to wyjdziesz dobrze na tanich zakupach. Jak zamawiasz jedną sztukę takiego towaru dla siebie, to na pewno Ci się nie opłaci, bo czekasz miesiąc i dostajesz bubel. Jak robisz coś masowo i Twój czas kosztuje więcej niż ten tani towar, to też sobie odpuść.

Aczkolwiek w wypadku tych proców, to ewidentnie oszustwo i sprzedaż innego towaru, niezgodnego z opisem, więc trzeba żądać zwrotu kasy i tyle.

2,983

(5 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 16/32bit)

@uicr0Bee, toż napisałem w pierwszym poście, że na atarimanii są wszystkie trzy dyskietki:-) Już je nawet ściągnąłem, przekonwertowałem do hfe v3 i śmigają z Goteka aż miło:-) Pierwszą dyskietkę mam scrackowaną, a drugą i trzecią z atarimanii i wszystko działa jak należy, na drugiej i trzeciej dyskietce są po trzy course'y - czyli razem sześć pól golfowych. Na oryginalnym pudełku od gry jest napisane, że jest sześć course'ów, więc się wszystko zgadza.

Co do tej dodatkowej dyskietki czwartej, którą masz, to najpewniej będzie na niej rodzaj sejwów, bo jak się gra i jest się coraz lepszym, to gra prosi o dyskietkę o nazwie "data disk" gdzie chce zapisać informacje o Twoich wynikach itp.

2,984

(5 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 16/32bit)

Adam, zgoda, oczywiście bardzo często jest tak jak piszesz, ale w tym konkretnym przypadku Microprose Golf scrackowane dwie dyskietki krążące po sieci zawierają tylko to, co zawierały oryginalne dwie pierwsze dyskietki. Nie ma na nich pozostałych pól golfowych z dyskietki trzeciej.

2,985

(21 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Czy kobyła... dla mnie nie:-) Goły thunderbird ani dużo nie waży, ani nie obciąża zbytnio systemu. Ściągasz, instalujesz, dodajesz konta i śmiga. Nawet nic więcej w zasadzie ustawiać nie trzeba, bo domyślne ustawienia wszystkie są gites jak dla mnie.

Natomiast pomijając kwestie prywatności, o których piszesz, to dla mnie jest inny ważny powód korzystania jednak z klienta pocztowego a nie www. Mam całą pocztę offline i np z laptopem gdziekolwiek otworzę, to mam dostęp do informacji z maili. Ponadto korzystam (i polecam) z protokołu IMAP, dzięki czemu mam automatyczne kopie wiadomości na kompie stacjonarnym, na laptopie, na telefonie. Stanowi to jednocześnie automatyczny backup, nie muszę dbać o to, żeby gdzieś te backupy kopiować, czy jakkolwiek nimi zarządzać.

Edit:  Aha, Thunderbird jest chyba jedynym klientem pocztowym pod Windowsem, który pozwala zapisywać pocztę w trybie maildir, czyli każda wiadomość w osobnym pliku, tak jak robią to linuxy. Zaletą tego jest, że można pojedynczą wiadomość sobie przenieść/skopiować/odzyskać. Większość klientów windowsowych trzyma całą pocztę w jednym wielkim pliku, który jak się uszkodzi, to najczęściej pozamiatane...

2,986

(21 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

+1 na Thunderbird

2,987

(5 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 16/32bit)

Lubię golfa, a na ST lubię szczególnie pykać w Microprose Golf. W grze tej jednak standardowo dostępne są trzy pola golfowe, które już mi się trochę znudziły, jednak jest opcja wczytania innych pól. Szukałem jakichś informacji na ten temat, ale nie znalazłem. Czy do tej gry da się skądś zdobyć, czy w ogóle istnieją jakieś dodatkowe pola, które da się doczytać? Ewentualnie czy jest jakaś opcja, żeby takie pola tworzyć sobie samemu?

Edit: Po kolejnych poszukiwaniach znalazłem, że oryginalnie gra była wydana na trzech dyskietkach. W necie krąży scrackowana wersja, która ma tylko dwie dyskietki (obrazy .st). Na drugiej dyskietce są trzy pola golfowe, o których napisałem wcześniej, na trzeciej dyskietce oryginalnie były jeszcze trzy kolejne.

Edit2: Trzecia dyskietka (wraz z pierwszymi dwiema) jest dostępna w oryginalnych zrzutach obrazów dyskietek na atarimania.com. Dyskietki są wraz z zabezpieczeniami w formacie .stx, ale tak się szczęśliwie składa, że da się je skonwertować oprogramowaniem od HxC do obrazu hfe v3 i w tym formacie obraz działa mi poprawnie na Goteku z FlashFloppy. Tak że mam dodatkowe trzy pola do ogrywania, ale moje pytanie pozostaje nadal otwarte, bo pola po jakimś czasie mogą mi się znowu znudzić:-)

Może to ślepa uliczka, ale weź Ty Pin spróbuj jednak tego TOS-a podmienić. Pisałeś że masz Magica w kościach, może jest tam coś walnięte, może eprom któryś ma błędy i się jaja różne nieprzewidywalne dzieją?

Edit: bo mam inne myślenie o całej sprawie, bo skoro soft działa innym i działa też Tobie na innym sprzęcie, to ja bym jednak szukał problemu w sprzęcie a nie walczył ze sterami itp.

2,989

(51 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Pamięć możesz jeszcze spróbować sprawdzić tak, że podotykać czy się któraś kość nie grzeje znacząco w stosunku do innych. Czasem uszkodzona kość jest gorąca (uważaj, można się oparzyć). Nie jest to oczywiście 100% diagnoza, ale czasem można od tego zacząć i trafić jakieś pojedyncze kości, wymienić i może wstanie...

Co do lutów modulatora, to we wszystkich Atari one tak wyglądają "fabrycznie" - pewnie modulatory i niektóre inne większe elementy były dolutowywane ręcznie, bo nie wyobrażam sobie takiego modulatora wkładanego razem z resztą elementów na taśmie.

2,990

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Łeeee, z tym zdjęciem przegiąłeś... Już chciałem iść spać, ale teraz to chyba wyciągnę Atarkę i na serio pocisnę w River Raida:-)

Gratuluję ożywienia sprzętu, super, że poszło tak łatwo i bez problemów:-)

Jeszcze dopiszę techniczny szczegół: ja tam pisałem wszędzie o tych fusebitach, które mają być "ustawione" - bo miałem na myśli włączenie danej opcji którą dany bit reprezentuje. Jednak należy pamiętać, że w zasadzie to bit taki ma być zresetowany a nie ustawiony, bo te bity są tam "odwrotnie" - czyli dla BODEN i BODLEVEL jedynka oznacza wyłączenie tych opcji a zero włączenie (XLent miał FF czyli wszystkie bity na 1 i było wszystko wyłączone, a prawidłowo miało być 3F, czyli dwa najstarsze bity na 0 włączając BODEN i BODLEVEL).

2,991

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

No widzisz: masz odpowiedź dlaczego ATmega się wywaliła: skoro było FF zamiast 3F, to właśnie te dwa bity, które powinny być ustawione (opisywałem wcześniej) nie były. Teraz jak zmieniłeś i zapisałeś, to na koniec po wszystkim jeszcze raz sprawdź czy na pewno są dobre zapisane (odczytaj na koniec jeszcze raz na wszelki wypadek).

Do EEPROMU nic nie zapisujesz. Plik bin musisz zapisać do FLASH. Jeżeli tam widać tylko hex, to zrób tak jak mówisz all files i wybierz tego bin. Będzie dobrze. Aha, najpierw wykasuj zarówno FLASH jak i EEPROM w tej atmedze, żeby była czysta, lub chyba wystarczy że zaznaczysz przy programowaniu tam widzę na screenshocie checkbox "Erase flash and EEPROM".

Jeszcze uwaga ogólna: jak programujesz to zawsze się upewnij, że masz stabilne zasilanie i wszystkie kabelki dobrze podłączone (w sensie stabilnie) i nie ruszaj nic w tym czasie żadnym kabelkiem, bo jak coś zaniekontaktuje, to się może też uwalić procek...

2,992

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

No tak, z tego wynika, że układ jest zasilany bezpośrednio z programatora, więc nic więcej do tego nie podłączaj. Musisz zainstalować jakiś sterownik do tego programatora, a następnie odpalić program, który wybrałeś do programatora i powinien zobaczyć/wykryć atmegę. Jak dojdziesz do tego stanu, to następnie bierzesz się za programowanie.Najpierw odczytujesz fusebity, żeby sprawdzić jak były ustawione i jeśli inaczej niż pisano tutaj w wątku, to ustawiasz je/zaprogramowujesz tak jak mają być. Na koniec zaprogramowujesz nowy wsad, odłączasz wszystko od kompa, podłączasz do Atarynki i grasz w River Raida:-)

Edit: aha, zawsze programuj wszystko z weryfikacją, lub rób weryfikację zawartości układu z zawartością bufora. Może się zdarzyć i zdarza się czasem, że wszystko przebiegnie pomyślnie, ale gdzieś tam coś się nie zgadza, jest mały błąd, którego nie zauważysz na początku, a który wyjdzie przy jakiejś tam okazji w przyszłości i się zdziwisz.

2,993

(130 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Nie chcę się wtrącać, ale moim excelem wychodzi jak w mordę strzelił 0.7% :-)

2,994

(2 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Przyłączam się do pytania, bo jak ktoś poleci coś godnego uwagi, to również był bym chętny na taką maszynkę.

Jednak od siebie powiem, że jakiś rok temu przeryłem w tym temacie cały internet próbując znaleźć coś godnego uwagi przez jakieś 2 tygodnie i konkluzja była taka, że wszelkie tanie rzeczy (w sensie, żeby było taniej niż urządzenie dedykowane) były raczej zabawkami niż przyrządami pomiarowymi. Dobre oscyloskopy podłączane do kompa to był wydatek tego samego rzędu co dedykowane urządzenie (w sensie oscyloskopu cyfrowego). Ostatecznie stwierdziłem, że nie warto, a do analizowania magistrali itp. kupiłem sobie analizator logiczny Saleae, który całkiem fajnie się spisuje, chociaż używałem go od tego czasu niewiele.

Do analizowania sygnałów cyfrowych, timingów itd. lepszy jest taki analizator, bo ma np. 8 czy 16 kanałów i można te przebiegi względem siebie podglądać. Oczywiście nie pokaże analizator logiczny kształtów przebiegów, kształtów zboczy itd, czy zakłóceń - do tego już potrzebny jest oscyloskop oczywiście. Ja myślałem o oscyloskopie, bo bawiłem się też urządzeniami audio i bardziej pod ich kątem by mi się przydał, ale jak już myślałem o oscyloskopie, to chciałbym coś co będzie do wszystkiego i na zawsze. Tak że ceny mnie zabiły stąd dałem sobie spokój i poszedłem w stronę analizatora logicznego na razie.

Oscyloskopów tradycyjnych lampowych trochę w życiu używałem i od takowego oczekuję pokazania dokładnych przebiegów z ich kształtami, no a do tego jednak jest potrzebny porządny oscyloskop, a nie zabawka. Jeśli chodzi o cenę i dlatego miałby być podpinany do kompa, to już lepiej kupić jakąś porządną używkę lampową. No ale to klocek, miejsce trzeba na to mieć:-)

To takie moje przemyślenia, czyli przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie co tym chcesz robić i czy rzeczywiście potrzebujesz oscyloskop czy może jednak analizator logiczny.

Silna pastylka neodymowa w okolicach stacji dyskietek nie zaburzy jej pracy, lub też nie uszkodzi dyskietki? Nie wiem, tak pytam, nie wiem jak mocne są te pastylki w sensie "zasięgu" silnego pola magnetycznego, ale drzwi od ikeowej szafy trzymają tak, że ciężko je otworzyć.
W kwestii umieszczania przełączników, to miejsce przy kartridżu bardzo fajne, pod spodem przy portach myszy/joya też. Ale to wszystko zależy od tego jak często coś tam przełączamy, trzeba dobrać indywidualnie. Ja np. mam w Amidze bootselector, którego wcale nie przełączam, więc mam zworkę w środku obudowy w ogóle bez dostępu i też mi się świetnie sprawdza:-)

No ale jak to? Cuda? Przecież jak dobrze zaprogramowane kości i poukładane adresy, to musi działać taki przełącznik TOS-ów i jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś wynalazł powód dla którego jakaś jedna konkretna wersja w takiej sytuacji miała by nie działać.

W kwestii tematu kontaktronu, to zadziałać - zadziała na pewno, ale widzę praktyczny problem wykorzystania tego rozwiązania przy np. przełączaniu TOS-ów. Ktoś już gdzieś proponował, żeby nawet magnesik wsadzić w jakiś gadżet Atarowy, że niby sobie stoi jakaś figurka czy coś w okolicy kompa:-) Ale problem praktyczny z tym jest taki, że wystarczy lekko przesunąć przypadkiem ten magnesik (co zdarzy się na 100% prędzej czy później) i przełączą nam się TOS-y w najważniejszym momencie pokonania trudnego fragmentu gry, z którym się nie mogliśmy uporać od kilku ładnych dni:-) Nie wiem czy nie przeklniesz wtedy tego magnesiku oglądając na ekranie krzaki zamiast napisu congratulations:-)

2,997

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

@pajero są dwa "standardowe standardy":-) złącz programowania do Atmela. Kanda IDC10 i drugi mniejszy IDC6. Kanda jest bez sensu o tyle, że zajmuje więcej miejsca na płytkach, a nie ma nic dodatkowo, tylko powielone masy na pinach. Dlatego najczęściej dziś stosuje się ten standard 6-pin. W SIO2SD został zastosowany właśnie taki standard.

Natomiast druga sprawa, to programatory ISP - to skrót od In System Programming - czyli programowanie mikrokontrolera w systemie, w układzie. Krótko mówiąc o to właśnie w tych programatorach chodziło, żeby można było bez wyciągania, bez wylutowywania przeprogramowywać mikrokontroler bezpośrednio w działającym układzie. Dodatkowo na złączu programatora mamy zasilanie i masę, więc można w czasie programowania cały układ tędy zasilać.

Koncepcja taka bardzo się przydaje. Ja np. w moim projekcie (S)NESctrl tak zaprojektowałem układ, że złącze służące do podłączania pada jest jednocześnie złączem programatora:-) Do komunikacji z padem sprytnie wykorzystałem te same piny mikrokontrolera, które są wykorzystywane do jego programowania. Dzięki temu nie potrzebuję dodatkowego złącza programatora na płytce, a mogę łatwo zmieniać firmware:-) http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic.php?id=14670

2,998

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

A po co Ci 2.5? Załaduj mu od razu najnowszy 3.1RC2. Tam wszystko w nim działa elegancko.

Zajrzałem teraz do swoich archiwów, bo kiedyś miałem wersję 2.x w swoim SIO2SD i podobnie mi się wywaliło jak u Ciebie. I wtedy to naprawiałem. Teraz w moich archiwach znalazłem notatki swoje z tamtego czasu. W pliku tekstowym miałem zapisane, że właśnie te fusebity, o których pisałem wcześniej ktoś w tym moim egzemplarzu źle poustawiał. Jest też zapisek, że ustawiłem HI na C3, i LO na 3F, więc tak jak pisał x_angel.

W archiwach mam też wsad, którym programowałem Atmegę 3.1RC2 oraz configurator 3.5. Jak by co, to gdyby tam linki nie działały, albo był nie taki jak trzeba, to wyślij mi swój adres mailowy na PM, wtedy podeślę Ci mailem te dwa pliki.

Co do programowania, to również w zapiskach sprawdziłem, że złącze na SIO2SD sześciopinowe ma taką samą kolejność pinów jak ta przejściówka, którą zamówiłeś, więc podłączasz przez tą przejściówkę do programatora i programujesz.
Musisz doczytać czy ten Twój programator ma możliwość zasilania programowanego układu z siebie, wtedy nie podłączasz SIO2SD do Atarki, w przeciwnym razie musisz podać zasilanie, więc np. tak jak to napisano podłączyć do Atarki i włączyć.

2,999

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Kluczowe są najstarsze bity fusebitu L.
Tam jest ustawione 3F, więc te dwa najstarsze bity mamy mieć ustawione.

Jeden z nich to BODEN, a drugi to BODLEVEL. BODEN włącza wewnętrzny układ kontroli napięcia zasilania w atmedze, który  powoduje, że jeżeli napięcie zasilania odbiegnie od wskazanego, to układ przejdzie w stan reset i nie będzie działał, więc na pewno nie zapisze nic błędnie do pamięci EEPROM. BODLEVEL ustawia poziom zadziałania.

Gdy nie mamy tego włączonego, to może nam się wywalać pamięć EEPROM w atmedze i zapewne tak się dzieje, bo w trakcie zapisu do tej pamięci jeśli nie mamy stabilnego napięcia, to zapisują się krzaki. Na oko w pamięci tej przechowywane są nasze ustawienia i ostatnio wybrany folder/plik/nr stacji czy co tam jeszcze da się zapisać w SIO2SD. Krzaki tam zapisane powodują, że soft nie umie z tym działać i jest "wysypany", bo po prostu wisi nie umiejąc nic zrobić z krzakami odczytanymi zamiast spodziewanych wartości.

Wg mnie niestabilne napięcie zasilania atmega dostaje w trakcie znaczącego chwilowego poboru prądu, kiedy następują "piki" na zasilaniu spowodowane jego znacznym spadkiem na ułamek sekundy. Swoją drogą konstruktor SIO2SD najwyraźniej olał podstawowe zalecenia producenta mikrokontrolera. Poza szeregiem innych zaleceń Atmel wyraźnie podaje dla wszystkich swoich mikrokontrolerów, że bezpośrednio przy zasilaniu mikrokontrolera należy zastosować dwa kondensatory: 100nF blokujący i minimum 100uF - który właśnie by te spadki napięcia nam pięknie wyeliminował, ale na schematach SIO2SD jakoś go nie widzę. Dziwię się temu trochę, bo całe urządzenie to dość zaawansowana konstrukcja, a tu takiej podstawowej pierdoły nie przestrzegł konstruktor?

3,000

(24 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Widzę, że każdy programuje innym softem, jak komu wygodniej i co się komu sprawdza:-)
Dorzucę swoją metodę: ja z kolei używam do programowania wszelkich atmeli Bascom AVR.
Kiedyś dawno temu bawiłem się Bascomem, później przesiadłem się na język C i obecnie programuję wszystko na AVR-y w C w Atmel Studio. Ale Atmel studio wspiera tylko swoje programatory, zwykłego USBasp nie zobaczy, więc z przyzwyczajenia używam ciągle programowania z Bascoma.
W każdym razie mi ten Bascomowy wypalacz pasuje, nigdy nic mi nie uwalił i jest dość wygodny.