jesli cos pomieszalem to przepraszam, blednie interpretuje Twoje slowa?
1. juz wyjasniales i ustalilismy co oznacza stawka minimalna: taka stawka ktora pozwala zaspokoic wszystkie wymienione przez Ciebie wczesniej potrzeby - przy czym ustalilismy ze rozni ludzie maja rozne potrzeby wiec ta stawka to "jakas" blizej nieokreslona srednia - wlasciwie dowolna. jednak ustalajaca jakis podzial na tych ktorym to wystarcza i tych ktorym nie wystarcza.
2. uwazasz ze podwyzka stawki minimalnej nie dotyczy wszystkich. otoz myslisz sie, dotyczy wszystkich - m.innymi jest jednym z powodow bezrobocia i powiekszania sie szarej strefy i to wcale nie te najwazniejsze ale widoczne.
3. dajel wnioskuje ze uwazasz ze placa minimalna dotyczy tylko niektorych zawodow/prac? juz nie wiem czy dla Ciebie kompetencje sa jakakolwiek zmienna? licza sie tylko jakies nieokreslone potrzeby pracownika? przy czym pracownicy o malych potrzebach sa promowani. czyli przedsiebiorczosc czlowieka jest cecha niepozadana?
4. co oznacza "lepiej usytuowany" i "gorzej" mozna wywnioskowac po "sredniej" o ktorej pisales - rozumiem ze ci dla ktorych ta "srednia" pozwala zaspokoic ich potrzeby to ci gorzej usytuowani natomiast ci dla ktorych ta "srednia" to za malo jest grupa lepiej usytuowana.
5. ile trwa wyczyszczenie butow? zalezy od kompetencji :-) pracownika... moze 10 minut? zaplace potrojna ta Twoja blizej nieokreslona stawke godzinowa za czyszczenie butow. przyjdziesz do pracy? codziennie? rozumiesz teraz?
chyba ze chcesz mi powiedziec, ze sa prace do ktorych nie mozna zatrudnic czlowieka i trzeba je wykonywac samemu?
jak narazie pokazales jak bardzo idee socjalistyczne niszcza gospodarke i prowadza do degeneracji spoleczenstwa. rozumiem ze o to Ci chodzilo.