BartoszP napisał/a:Cytat z ponoć poważnego medium prawicowego. Ponoć piszą tam dziennikarze:
Co do czasów PIS....teraz pewno zwyciężyli dzięki tym wyhodowanym "maturzystom Giertycha". Wynik mniejszy niż 30% ze wszystkich zsumowanych przedmiotów jest godzien szacunku. To pewno ta część, która myśli w przeciwieństwie do "młodych i wykształconych z wielkich miast".
To właśnie miałem na myśli pisząc "dewastacja systemu oświaty"
I pamiętajmy jeszcze, że dzięki dwuletnim rządom koalicji PiS-Samoobrona uczeń z jedną oceną niedostateczną na świadectwie przechodzi do następnej klasy. Może tak zrobić raz w toku nauki.
BartoszP napisał/a: Problemem jest wygoda rodziców, którzy rok wcześniej muszą przeorganizować sobie życie i zacząć się zajmować dzieckiem bardziej niż musieli dzięki przedszkolu, które im służyło za darmowa opiekę domową.
Tu się z Tobą zupełnie nie zgadzam. Nie przekonują mnie Twoje argumenty.
Przedszkole nie jest darmową opieką domową.
Płacę co miesiąc około 200 zł, gdzie ta 'darmowość', o której mówisz?
Poza tym - nie jest to 'wygoda' rodziców, bo w każdej szkole jest świetlica, do której dziecko
może iść po zajęciach.
Pin napisał/a:... tylko, jak dzieci dorastają i w okolicy 4 klasy pojawia się pojęcie pochwy i penisa, to można zauważyć pewne różnice w wieku, gdzie rok czasu to wielka zmiana dla człowieka w tym wieku.
Zgadzam się, ale problem jest szerszy..
4 klasa szkoły podstawowej to ogromy przeskok - już nie ma miłej pani 'od wszystkiego',
są różni nauczyciele od różnych przedmiotów, zajęcia nie są w jednej sali - krótko mówiąc DUŻA zmiana.
I właśnie wtedy zaczynają się problemy. Dziecko rok młodsze zwykle nie jest w stanie 'ogarnąć'
tych zmian i zaczyna się gubić. A nauczyciel mając w w klasie 35 uczniów nie jest w stanie każdemu pomóc.
tP