a z drugiej strony do TV
Że do czego? :P
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Nowa gra na Atari 8-bit: Agents Alpha Bocianu prezentuje nową grę Agents Alpha.
Altirra 4.50 test 19 Phaeron opublikował nową wersję testową emulatora Altirra z licznymi poprawkami m.in. dla VBXE.
NeoST 0.6.1 Nowa wersja emulatora NeoST z ulepszeniami emulacji układów Atari ST, MIDI oraz obsługą sieci.
Atari na Xenium 2026 Podsumowanie atarowskich produkcji zaprezentowanych podczas tegorocznej edycji imprezy Xenium.
Steem SSE 4.2.1 R1 Ukazała się aktualizacja popularnego emulatora Atari ST/STE z usprawnioną obsługą obrazów STX.
atari.area forum » Posty przez drac030
a z drugiej strony do TV
Że do czego? :P
Na aage ktoś twierdził, że pomaga na to jakiś przedłużacz do joysticka, ale pewnie nie takiego zwykłego, skoro 15 kabelków ma mieć.
EDIT:
Dokładnie, tylko że nie pograć, i nie do Jacka ;)
Tak samo jak bez lutownicy ;)
Nie brzydzę się. Po prostu nie mam. Fortepianu tez nie mam. I wielu innych rzeczy :P
Konkretnie myślałem o samplerze wbudowanym do Falcona, ale faktycznie, karta Sound Blaster Live 5.1 prawdopodobnie też ma wejście audio. Tylko co to zmienia.
I nie, nie mam w domu lutownicy.
Dodaj po 4 znaki, a dostaniesz początek nazwiska pewnego wicepremiera. :P
Ciężka sprawa. Możliwość samplowania dźwięku mam, ale nie mam kabelka do podłączenia atarki z samplerem, ani środków do jego wykonania.
Do 100% zgodności z TBXL brakuje słów kluczowych: INSTR, UINSTR, RENUM, TRACE, TEXT, PAINT i CIRCLE. Pamięć zajmuje podstawową, czyli od MEMLO licząc jakieś 21k. Szybkość interpretacji (gdzie TBXL = 100%):
- SIN/COS: 89,7%
- mnożenie: 103%
- dzielenie 77%
- potęgowanie: 98,7%
- pierwiastkowanie: 68%
- logarytmowanie: 91%
Zwykła pętla FOR/NEXT od 1 do 10000 wykonuje się w 5,82 sek. (TBXL 7,04). Kompilator przewiduję, ale kiedy zacznie powstawać, tego nie wiem :)
Ok, przeprowadziłem eksperyment przy użyciu kabelka sio2pc. Polegało to na przesłaniu z pieca pojedynczego sektora o wielkości 16k z prędkością 19200 bps. Zawartość tego sektora to porcje danych po 2k różniące się zawartością:
a) na przemian zera (2k) i $FF (2k)
b) na przemian zera i $55
c) na przemian wartości $81 i $FF
Cykliczne zmiany tonu podczas przesyłania sektora słychać w przypadku b) i c) natomiast nie słychać ich w przypadku a).
tebe: nie narzekam, mbasic jest po prostu z założenia przeznaczony dla kompów z większą ilością RAM-u.
w czeskim szpitalu używali 800xl
To nawet nie jest zwykły "czeski szpital", tylko wydział medyczny Uniwersytetu Karola w Pradze, pewnie coś w rodzaju naszej Akademii Medycznej.
Strona, którą wygóglałeś nie działa, bo pan "kubecj" przeniósł się niedawno do realu sprzedawszy całą kolekcję atarynek. Ale mirror jego strony powinien być na zwieraczu.
EDIT: a może i nie. No ale mirrory są: http://www.atariage.com/forums/index.ph ... opic=84393
- widzialem sklepy motoryzacyjne z ST'kami i SM124 na ktorych dzialy rozne bzy danych i kolesie drukowali faktury i rachunki z nich
Na ST był jakiś taki program do robienia faktur wydany przez AtarSystem Wrocław - nie pamiętam w tej chwili nazwy, ale jakaś była dziwna. Co do innych zastosowań, jakoś nic mi nie przychodzi do głowy :/
Pewnie. Magnetofon bez oryginalnej cyny na trzech lutach to już przecież nie jest Atari. :P
Mercenary to nie symulator. Bardzo dobry przykład na gierkę 3D, tylko że się tam do nikogo nie strzela (a przynajmniej, nie na tym gra polega, żeby strzelać).
Skądże, po prostu wyciągam odpowiedź na moje pierwsze pytanie :)
A bez basica?
ZTCP brzęki przy normalnym wczytywaniu specjalnie się nie różniły (brrr, brrr, brrr), słychać tylko było wyraźnie wyższej częstotliwości blok EOFa. Zgaduję, że może system operacyjny wyciszał zegar POKEYa po napotkaniu bloku typu EOF (typ bloku jest na początku rekordu) ?
Moim zdaniem blok EOF odróżniał się nie wyższą, tylko niższą częstotliwością, natomiast głośność miał tę samą. Dokładnie tak samo zresztą jak każdy inny rekord zawierający w części danych same zera, bo zdaje się, że blok EOF właśnie tak ma. Magnetofonu tez nie używałem kilkanaście lat, ale te brzęki, wydaje mi się, pamiętam.
To, co jest puszczane na ścieżkę audio, zależy wyłącznie od magnetofonu i nie ma regulacji programowej. Może niektóre (wszystkie?) magnetofony "wmiksowują" tam coś ze ścieżki danych?
Nie mogą to być przesłuchy ze ścieżki audio, bo te są ciche. Nie może to być też miks obu ścieżek idący na ścieżkę audio, bo gdyby tak było, nie dałoby się tego dźwięku wyciszyć przez rejestr pokeya.
Dla magnetofonu przy wyłączonym iosnden różnicę słychać, bo słychać przede wszystkim dźwięk nagrany na taśmie, a ten dźwięk zawiera dane.
Masz na myśli przesłuch między ścieżkami. Nie o to chodzi, w normalnych warunkach jest za cichy, żeby na coś wpływał (chyba, że ktoś ma potwornie rozregulowany magnetofon).
W ogóle byłbym wdzięczny, gdybyśmy na potrzeby tej dyskusji zapomnieli o czymś takim, jak druga ścieżka na taśmie oraz linia audio na złączu SIO - bo to nie jest na temat :P
Teoria foxa, że słychac "pauzę" między ramkami mi się podoba, ale nie objaśnia dlaczego podczas transmisji słychać różnicę między rekordami. Teoria epiego, że wynika to ze zmian baud rate byłaby dobra, tylko że OS nie zmienia niczego już w trakcie trwania rekordu.
Jak będę miał wolną chwilę, to przeprowadzę eksperymenty i podzielę się wynikami. To pewnie dopiero w sobotę nastąpi albo niedzielę.
Jeśli nie słychać różnicy dźwięku w zależności od transmitowanych danych, to czemu ją słychać?
Słychać, bo pewno nawet po wyciszeniu do zera Pokey nadal robi to co robił, a przez jakieś przesłuchy wewnątrz cokolwiek dostaje się jednak na wyjście audio. Teoretyzuję, oczywiście.
Procedury dla TOMS-a sa dokładnie te same, co dla zwykłej stacji dysków (nb. 19,2 kHz też jest w zasadzie niesłyszalne), tylko częstotliwość jest inna.
Chciałbym zwrócić ci uwagę na niekonsekwencję, jaką popełniasz: gdyby to był sygnał analogowy przepływający całkowicie poza Pokeyem, to nie dałoby się go wyciszyć przez ingerencję w rejestr AUDCx. I to jest punkt pierwszy.
Poza tym naprawdę przydźwięk jest zależny od danych, które napływają (czy to ze stacji dysków, czy magnetofonu) i da się na słuch odróżnić, czy np. w rekordzie idą same zera (rekord końcowy). Tak więc przydźwięk _musi_ powstawać z danych. I to jest punkt drugi.
Częstotliwości ustawiane w generatorze Pokeya jako baud rate dla większości urządzeń (stacja dysków, turbo czy nie) są poza progiem słyszalności (i poza poziomem tego, co przeniesie głośnik przeciętnego monitora). Ergo nie jest to to samo, co dźwięk generowany normalnie przez generator dźwięku. I to jest punkt trzeci.
Myślałem kiedyś, że może przydźwięk jest wytwarzany ze zsumowanych bitów ramki, albo steruje nim któryś bit ramki, np. pierwszy bit danych albo co. Wtedy częstotliwość przydźwięku byłaby baudrate / 10. Ale teorię tę skutecznie rozkłada magnetofon.
A jak wyglądałaby "dobra" wersja na C-64?
Oj, czepiasz się. Chciał przyspieszyć opuszczenie procedury po rozpoznaniu końca stringu :P
No dobrze, ale czy nie jest tak, że przydźwięk podczas transmisji jest efektem generowania przez POKEYa sygnału o głośności 8 w procedurze RECVEN ($EC40)? Przy odczycie generatory muszą być przecież zainicjowane wartością zależną od prędkości transmisji, ale standardowo nie są one wyciszone, stąd właśnie przydźwięk,
To jak wyjaśnisz _słyszalność_ tego sygnału przy ustawionej w generatorze częstotliwości w rodzaju 68,2 kHz (TOMS Multi)? Już nie wspomnę, że nawet gdyby człowiek słyszał takie częstotliwości, to przydźwięk wygenerowany wg twojej teorii powinien być jednostajnym piskiem, a nie jest.
bo sygnał z generatorów nakłada się z sygnałem SIOAUDIO z prawej ścieżki
Proszę, zapomnij o magnetofonie i prawych ścieżkach.
Dla mnie to zwykłe sumowanie dwóch sygnałów analogowych, które odbywa się poza Pokeyem.
Skąd się ten "sygnał analogowy" twoim zdaniem bierze przy odczycie ze stacji dysków?
No ja tam nie wiem, ale przykład na stronie podanej przez Adama wypisuje string w pętli znak po znaku, więc nasunęło mi się takie pytanie.
atari.area forum » Posty przez drac030
Wygenerowano w 0.127 sekund, wykonano 14 zapytań