326

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Dzięki! :D

ew. jak będzie problem, to dopiszę do Simple Cart Dumper-a opcję zgrywania cartów 16kB.

327

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

A masz możlwiość wykonania "zrzutu" zawartości ERPOM-u tego carta? Pytam ponieważ egzemplarz którym dysponowałem już "umierał" (jeżeli chodzi o zawartość pamięci EPROM) i nie mam pewności czy zrzut jest prawidłowy (mimo ręcznych poprawek). Gdyby była możliwość porównania tego zrzutu z innym źródłem byłaby pewność co do poprawności zawartości obecnego "zrzutu".

328

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

a ten Twój cart to coś podobnego do tego --> http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic ... 25#p246825

329

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

To jest na 100% Blizzard turbo, a dokładniej wersja na UL1121, którą już opisywałem tutaj: Blizzard Turbo - UL1121 version.

330

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

No to super wieści! Jak będziesz miał chwilę to może zobacz co jest na tych kasetach, jak możesz i chcesz to wrzuć tutaj jakiś zgrany kawałek z tych taśm to może uda się sprawdzić w jakim systemie masz nagrane te kasety.

331

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Myślę że warto ten magnetofon uruchomić ponownie. Na płytce zapewne będą 7400, lub 7401 i uA741. Co robi pr-ka i dodatkowy kabel? Nie wiem. Może jakaś wariacja czeskiego turbo lub op-amp  z regulacją napięcia niezrównoważenia, ew. Być może dopasowanie poziomu sygnału wejściowego do jakiegoś wymaganego poziomu.

332

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Hej!

Tak na szybko... (Klepie z telefonu, czego nie cierpię). To wygląda na klon czeskiego turbo 2000 plus coś nietypowego, bo idzie drugi kabel w ekranie do tej płytki i jeszcze jest ta pr-ka i parę dodatkowych elementów. Niektóre wersje czeskiego turbo 2000 nie wymagały dodatkowego kabla do linii command i wykorzystywały linie audio_in plus drobną modyfikacja we wtyczce sio.

Jest to coś czego jeszcze nie widziałem i nie ma nic takiego w mega wątku o systemach turbo na tym forum (http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic.php?id=12348)

333

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Sikor napisał/a:

Ale wiesz, że oprócz portu jest wersja pisana pod 400/800? Różni się optycznie górną ramką i fontami.

Nie wiedziałem o tym i nigdy takiej wersji nie widziałem. Widziałem tylko tę jedną robioną jako port z 5200, oraz przy okazji tego wątku zobaczyłem że na atarimania.com jest wersja cartridge dla serii XL/XE. Na AoL też nie widzę żadnej wersji na 400/800 (albo źle patrze/szukam). Ja nie mówię że nie ma takiej wersji... po prostu nigdy na taką nie trafiłem.

EDIT: U Draco też jest wersja z 5200 (widać po wciśnięciu Control+G na ekranie startowym).

334

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

x_angel napisał/a:

Chyba w Moon Patrol nie da się mieć wszystkiego.

Czasami jednak można chyba :) Udało się dorobić szybki patch... autorzy "cracka" (Glenn and Craig) zastąpili oryginalną procedurę VBL swoją właną wersją, w której "popsuli" procedurę przepisywania kolorów do rej. GTIA (przepisywali o jeden bajt za mało --> LDX #$07 zamiast LDX #$08). Wersja poprawiona do pobrania w załączniku tego posta.

335

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hej!

x_angel napisał/a:

Chyba w Moon Patrol nie da się mieć wszystkiego. Jak jest dobry dźwięk i informacje o autorach na ekranie tytułowym po wciśnięciu CTRL+G, to mamy zrypane kolory pod licznikami w czasie gry :)

O kurka wodna! A wiesz ze ja myślałem że to tak ma być! Nie widziałem innej wersji, zresztą na monitorze monochromatycznym tego tak nie było widać! Dopiero jak to napisałeś to odpaliłem wersję ".car" z atarimania.com i zobaczyłem że wygląda to inaczej! Całe życie w "mylnym błędzie żyłem!" ja protestuję! A mogłem żyć w błogiej nieświadomości do końca swoich dni... a tu masz! Jak znajdę jakiś wolny slot czasowy to zrobię wersję file z tego obrazu carta z atarimania.com

336

(15 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Ha!

A jednak dobrze mi się wydawało, znalazłem w swoim archiwum coś takiego:

http://seban.pigwa.net/atari/Enigma/anty_enigma.png

plik można pobrać tutaj: Anty-Enigma V1.0

Sprawdziłem działanie tego programu na "Caterpiggle" które linkowałeś, oraz na Boulder Dash który linkowałem wyżej, program zadziałał w obu przypadkach, załączam "zdekodowane" Caterpiggle. W środku archiwum wersja CAS (bez loadera, format binarny atari DOS) oraz wersja XEX.

Fox napisał/a:

Bomba Rejewskiego? ;)

Buhahahahaha! Świetne :) obśmiałem się ... autor anty-enigmy powinien własnie tak nazwać swój program :D

337

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Jednak dobrze mi się wydawało... dodaję do załącznika wersję "Moonpatrol" oraz "Gremlins" z poprawionym dźwiękiem.

338

(15 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

uicr0Bee napisał/a:

A czy istnieje anty-enigma?

Wydaje mi się że coś takiego widziałem kiedyś, ale mogę mieć jakieś błędne wspomnienia, tak czy inaczej  poszukam czy nie mam czegoś takiego w swoim archiwum, jeżeli znajdę to oczywiście wrzucę.

339

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hej!

x_angel napisał/a:

Seban: a czy mógłbym Cię jeszcze raz poprosić o Moon Patrol?

Kurczę, wydaje mi się że to poprawiałem już. Sprawdzę, bo na 100% robiłem wersję z poprawkami.

Sikor napisał/a:

am nie ma popsutego dźwięku - odwołania do ROMu Atari 400/800.

To nawet nie tyle odwołania do ROM-u 400/800 ... port z 5200 na XL/XE uruchamia się przez wykonanie WARM-START i nie jest zerowany rejestr $D208, tzn. Atari XL/XE ROM wpisuje tam domyślnie wartość $28, aby gra odtwarzała dźwięk poprawnie w $D208 musi być wartość 0.

340

(15 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hej!

Aby użyć Enigma-DT nie trzeba ładować jej z DOS-a, ona wymaga jedynie aby podczas jej uruchomienia w stacji dysków znajdowała się dyskietka (z tego co pamiętam musi to być gęstość single lub enhanced) ... wtedy zostanie wyświetlona lista plików (katalog) i przyporządkowane zostaną im poszczególne litery, możemy wybierać potem które zbiory chcemy nagrać na kasetę.

http://seban.pigwa.net/aa/enigma_dt_a.png   http://seban.pigwa.net/aa/enigma_dt_b.png

Po wybraniu pozycji do nagrania, program sam nagra loader i wybrane pozycje.

Testowy plik CAS dorzucał w załączniku tego posta (wygenerowany za pomocą tej wersji enigma-dt którą tu wrzucałem).

341

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Bardzo dziękuję za linka. Przeczytałem z zaciekawieniem (używając co prawda google-translate czeski->angielski) i jednak podsumowanie (w tłumaczeniu google) ma nieco szerszy aspekt niźli "zmarnowałeś młodość na ślęczenie przed komputerem" (nie będę tego tutaj cytował, bo to jednak dość osobiste wyznanie). Każdy zainteresowany sam może sięgnąć do linka którego podałeś i sam ocenić tę wypowiedź.

Jeszcze raz dzięki! Ja widać jakoś źle pytałem google, bo mi linka do tego wywiadu nie pokazał.

342

(16 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Hej!

Patrzę na Twoje zdjęcie i to jest na 99% tak samo jak przypadku samplera który ja posiadam:

układ 20 pin: GAL16V8 (ew. odpowiednik od ST czyli 16AS25HB1)
układ 16 pin: 74LS374 właśnie się zorientowałem że u Ciebie jest faktycznie układ 16 pin a nie 20 pin ('374). Czyli to musi być kostka która ma w sobie jakieś zatrzaski, np. przerzutniki "D", być może jest to np. 74174. Albo coś podobnego. Ale widać że na PCB jest też miejsce na 74LS374, czyli montowano to co było akurat dostępne pod ręką?  ew. jeżeli potrzebne są wyjścia tri-state, to może jest to 74173?
układ 8 pin: LM311

czyli coś takiego:

http://atariki.krap.pl/images/1/10/Mirage_adconverter.jpg

343

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hej!

Niezły offtopic się zrobił, ale co tam :) Niech będzie... zatem lecimy po kolei...

Dracon napisał/a:

A co do tego ładowania to odpalałem to teraz z dwóch emulatorów (A800Win i Altirra) i naprawdę szybko znikało mi to info przy ładowaniu. :o

Powodem jest to że zarówno Altirra jak i Atari800 przy uruchamianiu plików .xex wykonują to ładowanie w sposób błyskawiczny z pominięciem wszelakich systemowych procedur I/O. Dlatego nie byłeś w stanie zauważyć napisów pojawiających się w trakcie ładowania pliku w ten sposób. Podczas ładowania z urządzenia SIO (czy to stacji dysków czy też emulowanego) te informacje można bez problemu dostrzec i przeczytać. W przypadku Atari800 jest jest możliwość włączenia w menu głównym (F1 ---> Emulator Configuration) opcji "Slow Booting of DOS Binary Files", tzn. musi być ustawiona na "YES". Czy taka opcja istnieje w Altirra? Tego nie wiem, albo jej nie potrafię znaleźć, być może jej nie ma, chociaż kiedyś wydawało mi się że gdzieś jest, być może pomyliło mi się właśnie z Atari800.

Jeżeli chodzi o "trainer" do tejże gry, to właśnie grzebiąc w niej zobaczyłem że program sprawdza różne rzeczy wpisywane z klawiatury, wtedy uznałem to rozwiązanie za zupełnie wystarczające, ponieważ używając tych kodów udało mi się grę ukończyć. Nigdy nie byłem jakimś zapalonym i wytrwałym graczem, wiec uznałem że skoro z taką pomocą od autora gry udawało mi się tę grę pokonać to reszta sobie na pewno doskonale poradzi, więc dalsza praca nad nią jest pozbawiona sensu wszelakiego ;-) ... stąd takie a nie inne rozwiązanie (informacje o kodach podczas ładowania gry).

Dracon napisał/a:

Fakt, chyba rozumiem "młodych gniewnych". Co do samego alkoholu,  to napruty latał Robbocop/Slight na tym zlocie u Shadowsów.
Słowa "ooo, pół godziny, to na piwo idziemy", to chodziło o czas dekompresji a nie samo picie. :D  I padły na pewno, ale już nie będę "śledztwa" prowadzić kto je tam wypowiedział.... ;P

No dobra, skoro już wyciągamy takie rzeczy z przeszłości, to jak myślisz, dlaczego "Robbocop" w intrze do "Bitter Reality" miał wpisany jako status "drinker", nie podobał się nam się ten fakt i nasza opinia została wyrażona w naszej własnej produkcji. Każdy jednak sam podejmuje kluczowe decyzje dotyczące swojego własnego życia. Ludzie wybierają różne drogi, w zależności od wcześniejszych doświadczeń lub ich braku, ale wtedy muszą uczyć się na własnych błędach. Błędy wieku młodzieńczego zdarzały się każdemu.

Dracon napisał/a:

Poza tym ciekawi mnie jakie masz zdanie o poniższych pakerach danych, bo na kompresorze Magnusa, Code3 i Cygerta (ten trzeci miałem kiedyś, ale nie używał przez małą wydajność i wolną dekompresję) przecież nie kończyło się na ataroscenie:

Jeżeli chodzi o kompresor H.Cygerta ... samego programu kompresującego nie widziałem nigdy na oczy, widziałem tylko i przyglądałem się procedurze dekompresującej, zajrzałem do niej tylko dlatego że była kosmicznie wolna w porównaniu z innymi rozwiązaniami z tamtych czasów. Piszesz że miałeś gdzieś ten kompresor Cygerta? Poszukaj go proszę, chętnie bym mu się przyjrzał po latach. Ja go niestety nie posiadam w swoim archiwum. Warto zachować każdy kawałek historii.

Jeżeli chodzi o DJP to od dotarł do nas bardzo późno... przez jakiś czas widziałem produkcje nim spakowane, ale nie wiedziałem czym one były spakowane, dopiero potem wpadł w moje łapy sam DJP, i wtedy już wiedziałem czym owe "prodki", które wcześniej widziałem były spakowane, DJP był o tyle fajny że był szybki. W chwil gdy on wpadł w "moje łapy" ja już byłem pochłonięty testowaniem rozwiązań z innych platform sprzętowych. Podobnie było w przypadku "FlashPack", gdy trafił on w moje ręce, ja już byłem zafiksowany na zupełnie czym innym, więc albo używałem kompresorów na Amidze, Atari ST czy też PC, albo używałem starego sprawdzonego rozwiązania SoTe czyli Packer v2.2 z szybkimi procedurami dekompresji.

Jeżeli chodzi o SuperPacker-a to napisałem dokładnie tak: "Jest to program niejakiego BeweSofta, dość dziwnego czeskiego programisty... ", proszę tutaj zignorować moje młodzieńcze brednie, bo teraz mogę się tylko wstydzić i prostować moje wypowiedzi, bo jako młodzieniec napisałem "dość dziwnego czeskiego programisty", a chodziło mi w rzeczywistości o dość nietypowy styl produkcji Jiří-ego Bernášek-a, styl wręcz niespotykany i unikalny... musisz przyznać że jego twórczość miała bardzo unikalny i wyjątkowy charakter... zupełnie odmienny od tego co można było zaobserwować w tamtym czasie na scenie, ale wracając do SuperPacker, oczywiście poza ględzeniem że kompresja przy wyborze LZ77 jest kosmicznie wolna i że bufor mały, to nie miałem większych uwag to tego programu. Używałem go bardzo często i znajdował się na mojej "dyskietce systemowej", którą zawsze miałem pod ręką. Znakomity i wygodny interface i świetny jako linker... kawał porządnego narzędzie którego używałem w różnych celach. Generalnie BW-DOS i SuperPacker to dwa znakomite programy napisane przez bardzo pracowitego i pomysłowego człowieka! Nigdy jakoś nie miałem okazji ani poznać Jiří-ego ani z nim rozmawiać czy korespondować, jednak wykonał on kawał porządnej roboty jeżeli chodzi o tworzenie narzędzi na platformę Atari 8-bit. Również dema i gry tworzyły jakąś taką dość unikalną atmosferę... stąd te moje głupie słowa o "dziwności", bo jak człowiek jest młody i głupi i czegoś nie rozumie, to niestety potrafi czasami wsadzić kogoś do "szufladki" z napisem "dziwne".

Swoją drogą bardzo ciekawy jestem tego co obecnie Jiří porabia i czemu przestał tworzyć cokolwiek na jakąkolwiek platformę, jaka pasja go obecnie pochłonęła że potrafił przucić profesję w której znakomicie sobie radził (kodowanie, programowanie, wyciskanie ostatnich soków z maszyn o których wiadomo było że tego co Jiří robił nie da się zrobić ;] )

344

(20 odpowiedzi, napisanych Sprawy atari.area)

u mnie działa to dokładnie tak samo jak opisałeś. muszę zmieniać ustawiania w profilu na forum gdy następuje zmiana czasu.

wrócę na chwilę do tego postu: Turbo Copy 3/4, a dokładniej chodzi mi o osobę podpisującą się "*EMEK", w tym poście była mowa o Turbo Copy 3/4, w wątku toczyła się również rozmowa o Universal Copy, również autorstwa *EMEK:

http://seban.pigwa.net/aa/copiers/turbo_copier_34.png   http://seban.pigwa.net/aa/copiers/unicopy.png

... prawdę mówiąc nie skojarzyłem tego wcześniej, ale na stronie JER-a, w sekcji O MNIE, możemy przeczytać:

JER napisał/a:

Pewex sprzedawał coraz więcej komputerów, pojawiła się seria ST, a także 130XE i 65XE, drukarki 1029, w końcu XE System, modem XMM301 i 80-kolumnowy interfejs XEP-80. Było dużo pracy, pojawili się nowi koledzy: Wojtek Grudziński i Piotrek Żemek (*EMEK), który na zdjęciu "walczy" z płytą 1040 ST.

I teraz zastawiam się czy Piotr Żemek to faktycznie *EMEK i autor tychże programów? Czy też czysta zbieżność pseudonimów?

346

(22 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

wpis na atariki (linki) poprawiłem.

347

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hejka!

Może to nie jest zbyt intuicyjnie napisane, ale w tym obrazie ATR jest wszystko czego potrzeba. Programy "XET CMC FINDER" oraz "XET REPLAY FINDER" są zapisane w tym pliku ATR ale nie jako pliki tylko sektorami. Wczytuje się je z poziomu MLM systemu QMEG postępując w/g instrukcji na atariki (do artka na atariki linkowałem w poście powyżej)

Po wczytaniu programu, z którego chcemy wyciągnąć muzyczkę, przechodzimy do QMEGa, następnie w MLM wpisujemy co następuje:

600<4.9    lub    9000<D.9    - wczytanie XET CMC Findera
600<16.7   lub    9000<1D.7   - wczytanie CMC Replay Findera
600<24.1   lub    9000<25.1   - wczytanie CMC Head Makera

czyli jak widać od sektora $4 jest XET CMC finder lokujący się od $600, od sektora $D jest zapisany XET CMC finder skompilowany tak że lokuje się go pod $9000, reszta programów jest zapisana w podanych powyżej sektorach.

Ten ATR (oryginalnie dyskietka) jest specjalnie spreparowany tak że w VTOC niektóre sektory są zaznaczone jako zajęte, ponieważ XET CMC finder zapisuje znalezione pliki sektorami na tę dyskietkę (są dostępne różne "sloty"), a potem własnie za pomoc XET Finder Converter konwertujesz zapisane sektorowo dane do postali pliku.

Taka konstrukcja programu była spowodowana tym że RZóG chciał aby XET CMC finder nie zajmował za dużo pamięci i nie było w nim żadnego mechanizmu obsługi systemu plików, a jednocześnie aby dało się ten program wczytać z poziomu MLM.

348

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hej!

Doskonale rozumiem Twoje problemy z wycinaniem muzyczek z produkcji czy to pirackich czy to innych które były skompresowane. Ja nie mając stacji dysków poprosiłem Krzyśka Steca o montaż QMEG-a, co prawda patrzył się na mnie jak na chorego psychicznie, ale ja nauczyłem się jak obejść te "drobne" ograniczenia i używałem tego systemu bez stacji dysków (używałem magnetofonu XC12 z wbudowanym KSO Turbo 2000) ... wbudowany w QMEG monitor MLM dawał mi możliwość przerwania dowolnego programu w dowolnym momencie, co prawda pamięć ekranu ($BC20-$BFFF) oraz zawartość niektórych komórek pamięci w obszarach $0000-$03FF była bezpowrotnie tracona, jednak w zdecydowanej większości przypadków w niczym to nie przeszkadzało.

Gdy już stałem się szczęśliwym posiadaczem stacji dysków nie musiałem robić już zrzutów pamięci na kasetę (pisząc własną procedurę zapisująca z poziomu MLM). Po jakimś czasie RZóG (również był posiadaczem i użytkownikiem QMEG-a) napisał "XET CMC Finder" i nieco ułatwił proces wycinania muzyczek CMC z różnych produkcji... no a skoro powiedziało się A, to trzeba było powiedzieć B i wtedy RZóG stworzył również "Chaos Music Miąchadełko ;-)

349

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hejka!

To jeszcze dorzucę parę słów odpowiedzi na to co napisałeś... oczywiście zgadzam się że obecnie kompresja jest mało sensowną opcją, ponieważ dysponujemy ultra szybkimi nośnikami i mechanizmami szybkiego ładowania danych. Tyle że te wszystkie "wybryki" Clever People działy się w czasach gdy stacja dysków była pewnym luksusem. Znając te realia staraliśmy się wszystko kompresować tak silnie jak tylko się dało. W dzisiejszych czasach kompresja może być ratunkiem na fakt iż program zajmujący duży kawał RAM normalnie nie załadowałby się z pod zwykłego DOS-a i wymagał by loadera który potrafi ładować programy które lokują się dość nisko.

Na prędkość dekompresji sam potrafiłem narzekać i to nawet w tamtych czasach, co było widać w "siara scroll" do "Mieczy Valdgira II" ... ale jak wspominałem już wiele razy, jak człowiek obrośnie w piórka i stanie się zarozumiały i zbyt pewny siebie to własnie tak to zaczyna wyglądać. Na szczęście ten okres szybko minął i szybko nabrałem pokory, jednak jak widać mleko się rozlało i człowiek musi się wstydzić po tylu latach za głupoty które wypisywał jako nastoletni młodzieniec :P jak widać internet nie zapomina :D nigdy i niczego...

A jeżeli już wspomniałeś o starym sprzęcie to u mnie był jeszcze ZK-120 (lampowy, mam do dziś i działa... niestety przydała by mu się nowa głowica, niestety nie mogę obecnie takiej upolować... ale gdyby to się udało to zapewne parę nagrań udałoby się odzyskać z taśm). Potem miałem do dyspozycji M2404S, po drodze jeszcze był MK-250 i parę innych konstrukcji jak RM222. przed meluzyną używałem jeszcze Jowity (dość starej wersji opartej chyba jeszcze na germanowych tranzystorach). W większości były to sprzęty darowane, lub otrzymane od dalszej rodziny, bo ich właściele przesiadali się na nowszy sprzęt, albo pozbywali się złomu... a że ja wykazywałem niezdrowe zainteresowanie takim "złomem", to wszystko lądowało u mnie :P). Na MK-250 to trochę zbierałem, nie wiem czemu ale bardzo mi się ten magnet podobał... co prawda potem go rozebrałem aby naprawić sfatygowany XC12, ale potem w napadzie jakiejś nostalgii udało mi się kupić drugi egzemplarz :)

Natomiast zupełnie nie pamiętam co się stało z tunerem i wzmacniaczem "Meluzyna", mogło być tak rozebrałem to na części jako nieco starszy ale jeszcze durny młodzieniec, wtedy wydawało mi się że tak archaiczny sprzęt nie ma już dla mnie żadnej wartości... gdybym wiedział z jakimi wspomnieniami się on kiedyś będzie wiązał pewnie bym go nie rozmontował.

350

(115 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Hejka!

Odniosę się jeszcze do tego tematu który poruszyłeś:

qbahusak napisał/a:

Z tymi natywnymi pakerami to też uważam to za bezsens. Jest sporo packerów działających DUŻO SZYBCIEJ i kompresujących MOCNIEJ niż te "latające kropki" - np. exomizer. Exomizer rozpakowuje 8kB w nieco ponad sekundę, po prostu nieco dłuższa pauza po wczytaniu gry.

Żeby ukręcić pare kb i czekać kilkanaście - kilkadziesiąt(!) sekund - masakra.

Zgadzam się że obecnie używanie cruncherów z epoki mija się z celem, w pełni zgadzam się z tym exomizer czy też lz4 oraz cała gama nowych wynalazków dostępnych obecnie jest o wiele bardziej efektywna, jednak jak już to pisałem kiedyś ... w czasach kiedy "bawiliśmy" się kompresją nie było nic takiego dostępnego... zatem pojawiały się takie a nie inne rozwiązania, tzn. pakowanie trwało wieki, dekompresja nie była za szybka... może nie trwała kilkadziesiąt sekund a maks kilkanaście (w przypadku Crunchera 5.0 czy też Code3 Crunchera) ... ale chciałem dodać parę słów dlaczego moim zdaniem kompresja w niektórych kręgach się po prostu przyjęła i stała się tak popularna...

W przypadków Cruncher-ów Magnusa (2.69, 4.64, 5.0) czy też Code3 Cruncher-a... potraktowanie "parchatej" wersji pliku tego typu cruncher-em, który tak naprawdę dokonywał kompresji obrazu pamięci zaraz po załadowaniu się gry, można było uporządkować strukturę pliku... po drugie potraktowanie takim cruncher-em powodowało że wszelakie zmiany z zawartości pliku stawały się mocno utrudnione, ponieważ taki plik po kompresji stawał się strumieniem bitów niewyrównanym do granicy bajtów, podglądając taki plik nie było można w nim zaobserwować żadnej sensownej treści... a więc wszyscy "amatorzy" podmiany napisów, ksyw czy nazwisk autorów w takich produkcjach mieli po prostu utrudnione zajęcie, po podmiana treści w skompresowanym strumieni bitów stawała się po prostu bezsensowna i wymagała tak naprawdę dekompresji takiego materiału i skompresowania go ponownie, a jeżeli taki "amator" podpisywania się pod cudzą pracą potrafił już takie rzeczy robić to szybciej było mu po prostu zrobić własnego cracka czy też własną wersję plikową danego programu.

SoTe w pewnym momencie wpadł na pomysł przeorganizowywania danych po kompresji tak aby dane były wyrównane co do bajtów, tzn. wszystkie bitowe dane były trzymane razem, a wszystkie "bajtowe" sekwencje były trzymane wyrównane do granicy bajtów, to powodowało że w przypadku LZSS/LZ77 procedura kopiująca niepowtarzające się dane ze wejściowego strumienia bitów mogła zamiast:

ldx #8
jsr get_bit
sta (dst),y

wykonać po prosu kopiowanie kawałka pamięci:

lda (src),y
sta (dst),y

Tak właśnie powstał "Code3 Cruncher - Fast Depacker" ... z tego co pamiętam to wszystkie artykuły w Barymag #2 były już nim spakowane, przez co dekompresja była o wiele szybsza niż w przypadku wcześniejszej wersji Code3 Crunchera.

Z powstaniem tego Crunchera wiąże się też zabawna historia... mianowicie początkowo wszystkie części Bitter Reality były spakowane tymże packerem, jednak gdy dodaliśmy napis "decrunching" z płonącą świeczką to okazało się że dekompresja trwała zbyt krótko aby można było się "zachwycać" efektem płonej świecy :D ... zdecydowaliśmy więc że wszystko przepakujemy i użyjemy starego i wolnego dekompresora danych.

Użycie kompresji w przypadku dem takich jak Bitter Reality czy Overmind było wręcz niezbędne, założyliśmy że nasze produkcje będą zapisane w gęstoći Enhanced, tak aby posiadacze głych 1050 czy innych stacji bez obsługi gęstości double mogli bez problemu wczytać nasze dema. Bez kompresji Bitter Reality nie zmieściłoby się na jednej stronie dyskietki, a Overmind zajmowałby pewnie o jedną/dwie strony dyskietki więcej.

I jeszcze ostanie słowo o uporczywym pakowaniu wszystkich gier, releasów i innych programów... teraz to nie problem, ale kiedyś człowiek chciał upchnąć jak największą ilość danych i programów na jak najmniejszej liczbie dyskietek. Często i gęsto brakowało z kieszonkowego na dyskietki, więc logicznym stawało się trzymanie wszystkiego w postaci jak najbardziej "kompaktowej". Moja kolekcja oprogramowania wyglądała tak że wszystkie gry i programy które odpalałem były spakowane Code3 Cruncherem czy innymi metodami, natomiast użytki, źródła, etc. których nie potrzebowałem mieć natychmiast pod ręką miałem spakowane w formacie .ARC lub .LHA, lub często archiwum stworzone przy pomocy "Disk Communicator 3".

Wtedy nie przejmowałem się zupełnie tym że dobranie się do takich danych trwa długo... chciałem mieć to upchnięte na jak najmniejszej liczbie dyskietek, gdyby nie to byłbym zmuszony do kasowania danych i dużo rzeczy przepadłoby bezpowrotnie, te rzeczy oczywiście mają jedynie wartość sentymentalną i z punktu widzenia pozostałych ludzi nie mają żadnego znaczenia, ale mi pozwalają sobie przypomnieć jak dużo rzeczy już nie pamiętam że robiłem i jak dużo rzeczy robiłem źle :) Jest to jakiś tam kawałek historii i pewnie większość ludzi z naszego podwórka może dziwić takie podejście do przechowywania danych, jednak dla mnie było zupełnie normalne :)

Jeże dwa słowa o kompresowaniu za pomocą LHA... jak wiadomo na Atari 8-bit nie ma kompresora który generował by pliki LHA, jest natomiast SuperUnLHArc napisany przez Bob-a Puff-a. Zatem wyobraź sobie sytuację w której genrowałem obraz DCM lub archiwum ARC w którym znajdowały się interesujące mnie pliki, nagrywałem to na dyskietkę w formacie IBM PC (FAT-12) za pomocą TOMS-720 biegłem do kumpla który miał jakieś 286/386 i tam używając ARC-a i LHArc-a generowałem sobie archiwum LHA które ponownie nagrywałem na dyskietkę w formacie IBM, aby potem to w domu przenieść na dyskietkę w formacie MyDOS 720kB, na których trzymałem tak zarchiwizowane skarby.

Równie bezsensowne było pakowanie danych na C64 które trwało naprawdę dłuigimi godzinami albo dniami (jeżeli używałem kilku/kilkunastu packerów celem wygenerowania najmniejszego pliku). Potem gdy miałem dostęp do Amigi (kolega dostał w końcu wymarzoną Amigę 500) to mogłem zacząć używać u niego PowerPacker-a, a gdy mieliśmy po '95 roku dostęp do Atari ST, zacząłem używać Ice! Pack-a... to wszystko patrząc z dzisiejszej perspektywy nie miało najmniejszego sensu i być może irytowało niektórych długim czasem dekompresji... ale wiesz ile ja dzięki temu wszystkiemu się nauczyłem o kompresji danych? :) Ile literatury i książek przeczytałem? :) Dla mnie nie był to zmarnowany czas... to był czas bardzo fajnej zabawy i poznawania świata algorytmów, struktur danych i nauki nowych rzeczy. Dzięki temu wszystkiemu nauczyłem się nie tylko asemblera 6502, ale także motoroli 68000, oraz 8086.

I oczywiście gdyby np. nie Magnus i wielu innych ludzi których osiągnięciami  i pracą się inspirowałem nie poznałbym tylu fascynujących mnie rzeczy. I pomyśleć że teraz po tylu latach takie niewinne zabawy mogą wywołać taką dyskusję... prawdę mówiąc nie spodziewałem się :)

ps) jeszcze jedna ciekawostka... gdyby nie przygody z tymi wszystkimi programami kompresującymi, nigdy nie byłoby możliwe powstanie wersji plikowej gry "Technus" która oryginalnie zajmowała praktycznie jedną stronę dyskietki... dzięki odrobinie uporu i słowom rzuconym przez nie pamiętam już kogo... "Tego się nie da zrobić!"... udało się jednak tego dokonać: Technus - file version from Clever People.

W tym "release" użytko kliku cruncherów na platformie C64 oraz Amigowskiego Power Packer-a. Dzięki temu udało upakować dane tak, aby koniec gry rezydował cały czas w pamięci podczas normalnej rozgrywki, tak aby mógł zostać on zdekompresowany po zakończeniu gry przez użytkownika. Normalnie koniec gdy doczytywał się z dyskietki. Gra zabierała gro pamięci dla siebie, więc wyłuskanie miejsca skompresowane dane to był jeden z problemów, należało jeszcze bardzo silnie skompresować dane zawierające zakończenie gry... najbardziej efektywnym w tamtym czasie okazał się jeden z programów kompresujących na platformie C64 (nie wiem czy dobrze pamiętam, ale mógł to być X-Rated Power Cruncher).

Take dziś coś co wydaje się zupełnie bezsensownym działaniem, dla nas w tamtym czasie był bardzo ciekawym zagadnieniem i bardzo ekscytującym obszarem do eksploracji. Takie były czasy ... praktycznie zerowy dostęp do literatury... zatem uczyliśmy się od innych, popełnialiśmy masę błędów, brnęliśmy z uporem maniaka w ślepe uliczki, no ale tak to właśnie wyglądało... wyszło co wyszło :)

ps1) Część rzeczy nie ujrzało światła dziennego, ale jak obiecywałem już parę razy... licząc na to że nadejdą niebawem lepsze czasy, i że znajdę więcej czasu na to dziwne hobby jakim jest Atari i wszystko co z nim związane to wyciągnę to z czeluści kartonów leżących w różnych dziwnych miejscach i opublikuję w ramach ciekawostek z przeszłości. Mam nadzieję że wtedy wywołam uśmiech na waszych twarzach i jednocześnie zakończę spór o powolną dekompresję i kompresję :D

ps2) @vlx ... obawiam się że możesz mieć rację... znaczący wpływ na moją psychikę tego dnia którego pisałem ten scroll (coś mi się kojarzy że jednak miałem małą pomoc ;P) mógł mieć "dr wycior", nie wiem czy to był wtorek akurat... ale "III program" polskiego radia ze względu na audycję "Radiokomputer" był częstym gościem grającym w tle. Używałem wtedy tunera i wzmacniacza z serii "Meluzyna", przejąłem go przez zasiedzenie, od mojego wujka który to kupił sobie nowy sprzęt :D