351

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Pin napisał/a:
Sikor napisał/a:

@prz: to akurat nietrafione porównanie. Co innego przepisy i przestrzeganie prawa, a co innego wciskanie innym niesprawdzonych badaniami (jak wskazałem wcześniej) szczepionek pod przymusem.

A jakim to jesteś autorytetem by wypowiadać się w tej sprawie? Masz jakieś tytuły naukowe i wykształcenie w tym kierunku? :)

To czy coś jest faktem czy nie, nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś, kto o tym fakcie mówi jest autorytetem czy nie.
Jeżeli dla kogoś ważne jest tylko czy informacja pochodzi od tak zwanego autorytetu, a nie co to jest za informacja i czy ta informacja jest prawdziwa, to gratuluję poziomu rozwoju intelektualnego. W taki sposób działają (i słusznie) tylko małe dzieci, bo te są po prostu naiwne z racji swojego bardzo młodego wieku:-)

Co do faktów, to szczepionki na covid są nadal w fazie badań. To że zostały dopuszczone wcześniej do obrotu, nie ma nic wspólnego z tym czy zostały ukończone badania nad nimi. Wiadomo na pewno że tak nie było, bo przecież nawet oficjalne media podawały fakt, że dopuszczenie tych preparatów jest warunkowe z racji tego że podobno trzeba było działać szybko i podobno nie było innego wyjścia. Pomijam słuszność tego argumentowania, bo nie o tym mowa. Pomijając nawet oczywistość, że takie badania muszą trwać co najmniej kilka lat i nie da się wykonać drogi na skróty, bo trzeba czasu na obserwacje skutków, to trwania badań dowodzi choćby fakt, że firmy produkujące te szczepionki, właśnie teraz oficjalnie dopisują do ich dokumentacji np. informacje na temat możliwych wystąpień skutków ubocznych. Bodajże we wrześniu tego roku (lub w okolicach września) pfizer podał do publicznej wiadomości na oficjalnych stronach amerykańskich informacje o możliwości zapalenia mięśnia sercowego, zapalenia osierdzia i czegoś tam jeszcze, a jakiś miesiąc czy dwa później astrazeneca dodatkowo podała info o kilku rodzajach chorób zakrzepowych, zapalenia rdzenia kręgowego i też czegoś tam jeszcze. Generalnie skutki uboczne, które mogą wystąpić, to nie są tylko skutki typu że coś tam poboli, albo wystąpi reakcja alergiczna. Wśród tych skutków ubocznych są również sprawy bardzo poważne, niosące ze sobą ryzyko poważnych powikłań, a nawet śmierci. W przypadku śmierci związanych z zakrzepicą czy zawałem serca, nie mamy informacji jak wiele z nich mogło być spowodowane przyjęciem wcześniej zbawiennego preparatu.
W przypadku prowadzenia badań nad dowolnymi preparatami medycznymi jest jakaś granica możliwych skutków ubocznych, których wystąpienie może dyskwalifikować dany preparat i niedopuszczenie go do obrotu. Po to są prowadzone badania, a nie tylko po to, żeby wypisać wszystkie skutki uboczne na ulotce. Nie spotkałem leku, który w ulotce miał by wpisaną w skutkach ubocznych możliwość poniesienia śmierci. Owszem może coś takiego znaleźć się w informacjach np. o przedawkowaniu leku, ale nie w tzw. NOP-ach. Nawet jeśli takie ryzyko wynosiło by 1 na miliard.

Oczywiście znając możliwe skutki uboczne każdy może sam podjąć decyzję o tym czy chce podejmować takie czy inne ryzyko.

Mam wobec tego dwa pytania, pierwsze do tych którzy się zaszczepili:
1. Jak wielu z Was wiedziało podczas przyjmowania tego preparatu o tym, że możecie zachorować na zakrzepicę w wyniku której umrzecie, lub np. na zapalenie mięśnia sercowego w wyniku którego również pożegnacie się z tym światem? Nie wnikam w to jak duże jest prawdopodobieństwo że tak się stanie, ale prawdopodobieństwo jest, więc pytam czy o tym wiedzieliście w momencie szczepienia? Bo powinniście być o tym wtedy poinformowani.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że na pierwsze pytanie prawdopodobnie nikt tu nie odpowie w sposób zawierający jakąś refleksję, więc nie odpowiadajcie jeśli nie chcecie tu publicznie, ale zastanówcie się po prostu nad tym sami dla siebie. Proszę Was o to zastanowienie, nie dlatego że chcę tu wykazywać czyjąś rację i prowadzić jakieś walki o tę rację, ale dlatego, żebyście sprawdzili, czy na pewno w pełni świadomie zrobiliście to co zrobiliście i czy w przyszłości być może nie chcielibyście wziąć pod uwagę jakichś dodatkowych argumentów podczas podejmowania takiego rodzaju decyzji.

Drugie pytanie do tych, którzy byli/są za przymusem podawania ludziom preparatów:
2. Czy wiedząc dzisiaj, że podanie preparatu komuś niesie ze sobą ryzyko doprowadzenia tej osoby do śmierci (nie ważne jak duże to ryzyko jest, ale wiemy że jest) - czy wiedząc to, nadal jesteście przekonani o tym, że decyzję o podaniu komuś takiego preparatu powinniście podejmować wy, a nie osoba która ten preparat przyjmie?

Na drugie pytanie spodziewam się co najwyżej gównoburzy zamiast odpowiedzi, więc od razu mówię, że w takowej nie wezmę tutaj udziału. Ale być może ktoś zastanowi się z jakąś wewnętrzną refleksją nad tym i przyjdzie mu do głowy jakaś taka myśl w stylu "zaraz, zaraz, dokąd my właściwie pozwalamy temu światu zmierzać?".

Podsumowując: nie zamierzam z nikim tu dyskutować, ale czasem warto spróbować namówić ludzi na to, żeby się pozastanawiali i wzięli pod rozwagę kilka punktów widzenia, przyjrzeli się jeszcze raz faktom, zebrali nowe wiadomości i uzupełnili starsze, a na koniec jeszcze raz przemyśleli gdzie tak właściwie leży rzeczywiście prawda i kto tu kim manipuluje.

Pozdrawiam wszystkich dobrych ludzi i życzę zdrowia!

Ja bym poprosił o czytnik kart, ten co jest w komplecie z taką ramką na 5,25"

Hahaha:-) Zobaczyłem temat wątku i pomyślałem sobie w głowie, że jak wejdę do środka, to pierwsza odpowiedź będzie na bank od Sikora:-) Nie zawiodłem się:-) Dzięki Sikor, zrobiłeś mi dzień:-)

354

(66 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Dzięki wielkie _tzok_ za to info. Czyli wygląda na to, że mamy do czynienia z jakimś rodzajem "postępu" i "rozwoju" poprzez wytwarzanie nowych konstrukcji, które są gorsze od starszych:-) Nie dziwi mnie to jakoś szczególnie bardzo. Klient ma kupować, a nie kupić.

355

(66 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

O _tzok_, to bardzo bym prosił, bo warto by wiedzieć o co w tym chodzi tak na przyszłość. Sprawdź przy wolnej chwili jak byś mógł, nie pali się z tym.

356

(66 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Eee, to nie ma sensu chyba takie wysyłanie. Jak będę robił jakieś zakupy, to przy okazji kupię gdzieś jakiegoś GAL-a 22V10 i sprawdzę. Chociaż skoro napisali w internetach, że się nie da, to najlepiej po prostu doczytać info czy nie da się na wszystkich wersjach TL866, czy tylko na niektórych. Ja generalnie i tak nie mam obecnie żadnego innego programatora do takich układów:-)

357

(66 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Ja mam TL866CS i programuje mi wszystkie GAL-e 16V8 i 20V8. Jedyne co, to dla niektórych wersji GAL-i muszę zmieniać napięcie programowania, o czym wyżej pisałem. Innych GAL-i nie próbowałem bo nie miałem potrzeby, więc nie wiem. Ciekawe czy problem, który opisałeś dotyczy też starszych wersji TL866 takich jak mój. Nie mam żadnego 22V10 żeby sprawdzić...

358

(66 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Spróbuj trochę podnieść napięcie programowania. Ale nie rób na maxa, tylko podnieś tam o jeden poziom wyżej, spróbuj zaprogramować, jak nadal to samo, to jeszcze o jeden poziom wyżej itd.
Nie wiem czy można to podnosić w nieskończoność i czy się nie uszkodzi GAL, więc na własne ryzyko robisz, ale ja tak mam w programatorze TL866 (starsza wersja niż twoja) i właśnie przy GALach większych niż 16V8 muszę podnosić to napięcie i wtedy się programują i działają poprawnie.

359

(56 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 16/32bit)

Ok, o to mi chodziło. Ale pytanie o to turbo: który konkretnie schemat z tego artykułu od Exxosa wziąłeś, i czy testowałeś to i Ci zadziałało? Bo Exxos tam opisywał różne perypetie z tym, ja zbudowałem wg tego konkretnie schematu i nie mogłem tego odpalić:
https://exxosforum.co.uk/atari/last/16m … xos_SM.png
Fakt, że miałem niepewny procesor, który może nie chciał chodzić z tym zegarem, jednak może też coś innego jest powodem, dlatego pytam, bo może masz jakieś z tym doświadczenie? Planuję sobie jeszcze z tym powalczyć, bo mnie interesuje ten sposób delikatnego podkręcenia niektórych operacji procesora, jednak na razie nie miałem czasu na to.
Na dalszych etapach prac Exxos juz to zapakował do GAL-a i nie udostępniał wsadów, więc nie wiadomo co tam jeszcze odkrywał i poprawiał dalej...

360

(56 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 16/32bit)

Wrzuć zdjęcia jak już odpalisz i zadziała:-)
Zazdroszczę super zabawy z rysowaniem tej płyty, to jedno z moich ulubionych zajęć:-)

Mam pytanie odnośnie turbo 16MHz, które zaplanowałeś. Co to konkretnie jest za układ, czy to jest to coś od exxosa, czy coś innego? Czy odpalałeś to turbo i Ci zadziałało? Pytam, bo niedawno próbowałem coś takiego zrobić i nie chciało mi ruszyć, no ale czasu miałem na to niewiele, więc zarzuciłem ten temat chwilowo, ale w najbliższym czasie będę chciał do tego wrócić, więc chętnie bym poczytał o czyichś doświadczeniach z uruchomieniem tego i jak to działa.

361

(323 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Ja takich kości używałem, są ok.

362

(136 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Poproszę o rezerwację pokoju 2-osobowego w całości. Przyjeżdżam z Krzychem K.

Bilet na Last mam już kupiony:-)

Tak, ale ja wcześniej zauważyłem, że podwójne się robiły jak się dwa razy kliknęło, bo wydawało się że pierwszy klik nie zadziałał, albo jak się odświeżyło stronę po wysłaniu, bo się nie załadowała i w podobnych sytuacjach. Natomiast jak wysyłałem pojedynczym kliknięciem i wszystko przebiegło bez zakłóceń, to nigdy mi się nie zdarzył podwójny post, a w ostatnich około dwóch tygodniach ze dwa lub trzy razy mi się taki podwójny post zrobił, pomimo, że wyglądało że wszystko poprawnie się zatwierdzało (tylko oczywiście wolno).

Nie no, ale ja mówię teraz poważnie: tutaj bywały w miarę regularnie różne zacięcia, spowolnienia, ale zwykle one były chwilowe, za jakiś czas znowu ruszało i jakoś działało. A teraz to już dość długo jest kicha i to cały czas, praktycznie nie ma momentów poprawy.

I też od niedawna jest ta nowa przypadłość, że się posty po dwa razy wysyłają, tak jak napisał powyżej VLX - przy pojedynczym kliknięciu wyślij.

Chciałem tylko dopisać się tutaj, że od jakiegoś czasu (krótkiego, może z tydzień, lub dwa) otwieranie czegokolwiek na naszym forum trwa taką wieczność, że nie da się z tego już za bardzo korzystać w ogóle. Zaprzestałem odpowiadania na posty, bo nie idzie, tzn. idzie, ale trwa to tak długo, że nie dysponuję takimi ilościami wolnego czasu... Przeglądam forum też już tylko pobieżnie w zakresie nowych postów. Nie korzystam w ogóle z forum w celu wyszukiwania informacji, lub czytania jakichś starszych treści. Przykra sprawa, bo to moje ulubione forum. Oczywiście nie odejdę, będę tu zawsze, ale obawiam się, że mogą być osoby z bardziej radykalnym podejściem niż ja:-)

366

(24 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Yyy... coś Ci się nie udało Nanbu z wklejeniem w tą wiadomość czegoś...

Życzę wszystkim miłego grania!:-)

367

(323 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

@madness77 poszło.

Słuchajcie, odkąd kilka dni temu odświeżył się tutaj ten temat, to kilka osób poprosiło mnie o projekt. Oczywiście każdy sobie robi co chce, ale wspominam o tym, bo może jak byście się tu ujawnili na forum i któryś z Was zaproponował by, że zamawia sobie te płytki, to moglibyście to wspólnie zamówić i się podzielić. Ale to tylko taka sugestia, nie wtrącam się, ja sam nie mam czasu tego zamawiać, więc udostępniam.

368

(323 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Przypomnijmy i ustalmy jedną zasadniczą rzecz: SIMMexp nie jest moim projektem. Ja tylko zaproponowałem płytki jakie można pod to zrobić i nazwałem to rozwiązanie sobie, że jest ono "bez kabli". Pasiu udostępnił projekt dawno temu, przez wszystkie te lata jest on dostępny, i przez wszystkie te lata cała społeczność szanuje to. Ja również to uszanowałem, zrobiłem małą ilość dla chętnych przy okazji robienia tego sobie samemu i udostępniam każdemu kto poprosi. Docelowo również udostępnię na swojej stronie internetowej poświęconej różnym moim większym i mniejszym projektom.

Jak ktoś będzie chciał trzepać na tym kasę i być wbrew uczciwości, to i tak znajdzie do tego drogę. Kiedyś bym robił przeciw temu krucjaty, dzisiaj mam to w dupie. Dla mnie ważne jest że ludzie mnie lubią, jak ktoś inny za parę groszy woli być ścierwem, to co mnie to obchodzi? Niech se bierze, niech sprzedaje. Panowie, my tu mówimy o złomie elektroniki użytkowej z ubiegłego stulecia, a nie o kosmicznych tajnych technologiach za jakieś grube miliardy:-)

369

(24 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Przepiękna półeczka:-)

370

(323 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Planuję zrobić stronę ze swoimi projektami, które chcę udostępnić światu. Dlatego nie wystawiam tego nigdzie na cudzych stronach itp., na razie kto chce, to mu po prostu daję osobiście, a docelowo chcę to mieć w necie udostępnione wszystko w jednym miejscu.

371

(323 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Nie lubię:-)

372

(323 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Dawno to było, niestety nie mam już tych płytek...

Mogę udostępnić pliki projektu w Eagle do wykorzystania we własnym zakresie.
Jak ktoś chce, to pisać do mnie na PW albo na maila.

373

(24 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Nareszcie mamy to! Wszystko jest kompletne i gotowe do dystrybucji. W najbliższych dniach będę kolejno wysyłał do wszystkich wiadomości.

Załączam zdjęcie zawartości.

Na zdjęciu są dwa magnesiki, intencjonalnie odwrócone, ponieważ to co na nich jest to niespodzianka. Magnesy są różne w poszczególnych pudełkach, a więc zawartość jest losowa. Kiedy otrzymacie swoje egzemplarze, to możecie pochwalić się zdjęciami tego co się wam trafiło na magnesach:-)

http://www.atari.org.pl/forum/misc.php?action=pun_attachment&item=10943

374

(96 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Fajna koncepcja, chętnie zobaczę efekty końcowe co z tego wyjdzie.

375

(20 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

O to właśnie mi chodziło. Czyli odpowiadając na zasadnicze pytanie przetwornice ze zdjęcia są już na dzień dobry mocniejsze niż oryginalny zasilacz. Oczywiście jasna sprawa, że jak ktoś chce mocno rozszerzać sprzęt to musi brać to pod uwagę ewentualnie i dobierać zasilacz. Tyle w temacie.

Ja muszę wymienić  zasilacz na coś poważnego, osłoniętego przed dotykiem bo mnie w końcu kiedyś po prostu może zabić :/

Tak, zawsze mnie to w ST rozwalało z tym zasilaczem, że jak się coś grzebie w sprzęcie, to wysokie napięcia są na wierzchu. Łatwo o tym zapomnieć jak na co dzień grzebiemy sobie w innych sprzętach, gdzie nigdzie nie ma takiej sytuacji.
Generalnie jak masz różnicówkę w domu, to Cię tak od razu nie zabije, ale jak spadnie Ci np. śrubokręt tak nieszczęśliwie (czy jakiś inny kawałek drutu), że puści 230V na płytę główną gdzieś, to trochę niezbyt fajnie.