Zajefajnie było!
Pierwszy raz byłem i wrażenie zrobiła impreza. Wielki szacun Grey za całość i wszystko. Szacun dla Atarowców za kulturę na imprezie - piwo, alkohole mocniejsze się lały a nie było widać by ktoś rzygał po kątach, demolki nie było (pomijając gościu majstrujących przy kraniku z piwem co skończyło się piwnym prysznicem na VCS i Falcona - mam nadzieję, że nadal działają). No i dzieci były bo można było je bezpiecznie tam przyprowadzić.
Miałem okazję zobaczyć modele, których wcześniej nie widziałem (wliczając w to SAM Coupe). Fajne było to, że można było sobie pograć, pomacać, popytać o to i owo.
Jako Amigowiec stwierdzam, że ST i TOS nie są nawet biedne (bo biedny to AmigaOS <2.04 był) tylko porażające... Gdyby nie MIDI i ST:HiRes to pewnie te kompy dawno by zajęły miejsce na śmietniku historii. I śmierć piszczącej YM! Muzaki dostawały u mnie od ręki 0 za jechanie wysokimi w pisk.
Na następną edycję przyjadę.