4,176

(28 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

SIO2IDE jest najbardziej kompatybilne, mozesz na przyklad odpalac dema czy gry calodyskietkowe z niego. KMK jest szybsze, ale z calodyskowek pojda tylko te uzywajacego standardowego CIO, majace jedna strone dysku i bedace w gestosci DD.

Drobna poprawka: nie CIO a SIO - to znaczy PIO właściwie - oraz, gęstość DD nie jest wymagana. Osobiście odpalałem z twardego dysku grę "Mercenary" np. a ona jest w SD.

Natomiast co do wydajności: SIO2IDE ma szybkość stacji działającej w turbo. KMK/JZ IDE jest natomiast podłączone równolegle i odczyt jest ponad dziesięciokrotnie szybszy niż w SIO2IDE.

4,177

(27 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

To ciekawe...

Wysle to teraz Didierowi zeby TOS do CT60 spatchowal :)

No i co, napisałeś?

[ Dodano: 21.01.2005 19:24:12 ]
PS. Nowa wersja (1.6) sterownika do KMK/JZ IDE jest tu: http://drac030.krap.pl

4,178

(29 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Owszem, MiNT może się sypać. Ale to są sytuacje przewidywalne. Jeśli program SCHEISSE.PRG wydany przez Application Systems Heidelberg powoduje zwałkę MiNT-a, to powoduje ją zawsze. Przeciwnie, z MagiC-em nigdy żadnej powtarzalności nie udało mi się uzyskać.

Co do nie zgadzania się, że MagiC do piachu: nie musisz się zgadzać, on już poszedł do piachu. To było jasne od samego początku, że system komercyjny zejdzie śmiertelnie w chwili, kiedy jego produkcja przestanie się opłacać. Przestała się opłacać w 1998 roku i od tamtej pory MagiC jest systemem martwym. Nawet Andreas Kromke przyznaje - cytat powyżej - że teraz to on by to "cudo" zrobił zupełnie inaczej.

Od początku było też jasne, że swobodne - powiedzmy - podejście do standardów ustalonych jeszcze przez Atari, oraz wojenka z MiNT-em, na którą wybrali się autorzy MagiC-a oraz jego dystrybutorzy, były obliczone na szybkie wycięcie z resztek atarowskiego rynku konkurencji, szybkie zarobienie na tym rynku możliwie dużej kasy, oraz przyciągnięcie jak największej liczby byłych atarowców do Maca - bo ASH jest dystrybutorem softu na Maca, jakby kto nie wiedział.

Sorry, panowie, do tej pory pusty śmiech mnie ogarnia, jak przypomnę sobie te teksty. Ta dokumentacja programistyczna do MagiC-a 5, to wybrzydzanie, ojej, MiNT jest taki przestarzały, taki prymitywny, a feEe, za to MagiC taki elegancki, taki nowoczesny ... sorry, prawda jest taka, że obsługa wszystkiego w MagiC-u poza podstawami GEMDOS-u to jest prymityw i epoka kamienia łupanego: np. u:/pipe/ nadaje się tylko do drag'n'drop, niech ktoś zrobi na tym ptysia, tu mi kaktus wyrośnie.

Phh.

MiNT na SV2k4 startował bardzo ładnie, tylko że padła mi partycja ext2fs z binariami. Na superbloku jest bad sektor, nie wiem od czego. Może od transportu :(

Co do walczenia: tłumaczyłem już Adamowi, jestem zmęczony. Poza tym - ja jestem filologiem, nie infomatykiem. Może oni mają rację, istnieje taka możliwość, aczkolwiek w nią nie wierzę za bardzo. Po prostu czekam i patrzę, co z tego wyjdzie. Na razie wychodzi na moje (tj. liczba problemów się zwiększa, chociaż wg. szumnych zapowiedzi sprzed roku miała się zmniejszać).

4,179

(42 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

TOS 4.04 widzi 1 GB oficjalnie (32768 klastrów po 32768 bajtów), 2 GB nieoficjalnie (32768 klastrów po 65536 bajtów).

TOS 2.06 i 3.06 widzi 512 MB (16384 klastry po 32768 bajtów).

MiNT widzi 2 GB na zwykłym FATFS, z FAT32 nie wiem ile, z ext2fs 2 TB (2048 GB).

4,180

(29 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Draco: zamek z piasku przestal ci sie podobac i zabierasz swoje zabawki? ;)

No, a w zasadzie dlaczego miałbym zostawać w piaskownicy, skoro zamek mi się przestał podobać?

Siedziałem przy Mincie 7 lat, w różny sposób go próbując rozwijać. Poza tym za sprawą nie kogo innego, tylko moją właśnie "the FreeMiNT project" powstał z martwych w roku 1997, bo w tej piaskownicy, kiedy się zjawiłem z wiaderkiem i grabkami, nie było już literalnie nikogo. Jak dla mnie chyba wystarczy i może powinienem się zająć czymś innym? Tym badziej, że jak mówię, zamek mi się nie podoba.

Jedno z dwojga, ponadto:

1) albo to oni wiedzą lepiej ode mnie, co z tego będzie, wobec tego poradzą sobie świetnie bez mojej osoby;

2) albo to ja wiem lepiej, wobec tego tym bardziej nie ma sensu, żebym przykładał ręki do czegoś, co się nie uda i potem będzie trzeba sprzątać.

Nie no, tak powaznie. Każdy ma swoje zdanie i racje, ale Konrad, przyznaj się - ty jesteś niereformowalny.  Dla ciebie lisczy sie 100% stabilnowsci, a wiekszosc ludzi moze sobie odpuscic stabilnosc, jesli tylko cos ladnie wyglada i szybko sie animuje.

Ja jestem reformowalny - to znaczy zmieniam zdanie - ale pod wpływem faktów, a nie słów. Wyrażenie "MagiC jest stabilny", powtarzane przez posiadaczy MagiC-a jak mantra, słyszę od początku, to jest od pojawienia się wersji 5.01, co to pierwsza na Falconie miała działać. 5.02 miał mieć "poprawioną stabilność", 5.03 miał być "dużo bardziej stabilny", a 6.0 "teraz już naprawdę stabilny". Uodporniłem się na te teksty po prostu. "Teraz Magic jest już stabilny". Teraz? Już? Przecież to jest dokładnie ten sam Magic 6.0x, co sześć lat temu:

http://groups.google.com/groups?selm=pa ... put=gplain

a sześć lat temu, to on był niestabilny jak jasna cholera. Poza tym, jak już pisałem, twierdzenie, jakoby MagiC był niestabilny tylko na Falconach, to mitologia: na STE jest niestabilny dokładnie tak samo. Pokutuje też mit, że MagiC jest stabilny na TT, bo był pisany na TT. Może i był, ale ja mam TT-tkę i MagiC wali się na niej tak samo jak na wszystkim innym.

Poza tym Vulgar się tu zachwyca, jaki to jest świetny system, a proszę, co na temat ogólnego dezajnu sądzi autor:

http://groups.google.com/groups?selm=dc ... put=gplain

Polecam łaskawej konsyderacji ostatnie zdanie. I napisał to człowiek, który przy każdej okazji glanował MiNT-a i wychwalał MagiC-a jaki to on jest świetny i jaki nowoczesny (od tego na widok wyrazu "modern" już mi się chce rzygać czasami, jak mam być szczery). A teraz - no cóż, teraz pan A.K. byłby mądrzejszy i zrobiłby dużo lepiej to co swoim własnym zdaniem poprzednio już zrobił tak świetnie.

Dobrze, dość o tym, teraz co do pryncypiów. Dla mnie system operacyjny nie musi być w stu procentach stabilny. System operacyjny może być co najmniej w 75% stabilny, ale musi za to być w stu procentach przewidywalny. Inaczej nie da się na maszynie, gdzie jest zainstalowany, pracować.

Dla mnie praca na komputerze przez lata oznaczała pisanie tekstów. Teksty do publikacji pisałem m.in. pod Papyrusem, napisałem tego całe tony, przy czym były to sesje trwające nieraz po kilkanaście godzin bez przerwy. Tak samo z pisaniem programów, nad jednym (EmuXL choćby) potrafiłem ślęczeć po 18 godzin z otwartym edytorem tekstu, od czasu do czasu save, przejście do shella, make, uruchomenie, sprawdzenie, działa/nie działa, jedziemy dalej. I tak cały dzień, albo całą noc.

Przy takiej pracy MiNT nie sypnął mi się *NIGDY*. Bywało, że komputer pracował dwie, trzy, cztery doby bez reboota, bo w tle kompresowały się pliki mp2 :-) A w MagiC-u wiadomo, to jest loteria, albo się sypnie, albo nie, nie można mu wierzyć, a juz na pewno nie można ryzykować napisania większego artykułu, bo MagiC sypnie się np. za pociśnięciem Ctrl/S i jesteśmy wiele godzin pracy do tyłu.

Tak więc, takiego zdania, że system ma mieć ładne ikonki i szybko rysować okienka, a co poza tym, to niech się dzieje wola nieba, ja respektować nie mogę - bo to jest podejście niepoważne. Ci, co tak twierdzą, używają komputera jako zabawki do bawienia się ikonkami, bo swoje pracki czy to domowe czy to zawodowe robią na pececie. Była zresztą o tym mowa nad zapiekanką w Gdańsku. Takiemu nie robi różnicy, że po 30 minutach klikania w ikonki zobaczy "FATALER FEHLER IM GEMDOS" - reboot i zapominamy o sprawie. Jakby jednak doszło przy tym do utraty rezultatów wielogodzinnej pracy - to prawdopodobnie zdanie operatora zmieniłoby się diametralnie, i nie nadawałoby się do publikacji.

Zreszta, czy ja sie nie myle ole ogólnoświatowa tendencja to w tej chwili (w systemach desktopowych) pchanie wszystkiego w kernel.

Pokaż mi system z iksami w kernelu, to uwierzę :-)

4,181

(13 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

don't ya think da win9x gui style stink?

look man
http://www.i-lo.tarnow.pl/edu/inf/hist/gui/

:-)

To pisał jakiś idiota. Podpis magister Jerzy, "Historia graficznych systemów", a nigdy nie słyszał o GEM-ie. No i te teksty:

"Kopiowałem sobie kilka plików (desktopem na Apple II), gdy nagle uderzyło mnie, jak bardzo przypomina to Windows 95 (lub być może, jak wiele Windows 95 wzięło z tych koncepcji). Inne programy zarządzające dyskiem, dostępne w owych czasach, nie były tak miłe przy zapisywaniu plików na ich poprzednich kopiach, więc zdziwiło mnie, iż ten zapytał mnie w taki sposób (tłum. w okienku znajduje się napis: Ten plik już istnieje. Czy chcesz go nadpisać ?)."

No faktycznie, rewelka.

And now about the graphical and multitasking Atari OS: IMHO, it is some multitasking kernel first, what is needed, and then you can build a GUI over it. The problem is that we don't have such a kernel yet. The other problem is whether we really want preemptive multitasking and OS development being made over years, with constant stability problems and so ...

By the way, I think that a really effective scheduler can be made on 65c816 (with its support for private zero pages and private stacks), and not on 6502. Correct me please, if I am wrong.

4,182

(29 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Stabilnosc Magica jest zalezna od wielu czynnikow, przeczytajcie sobie artykul Gregorego w ostatnim Atari Fanie. To prawda ze sie wywala, ale prawda jest to ze trzeba umiejetnie instalowac to cudo, ja tam uzywam go od dawna i doszedlem do takiego momentu ze Magic sam z siebie wcale mi sie nie sypie! Chodzi oto ze trzeba wiedziec co sie wrzuca do katalogu AUTO, ACC, CPX... i co mozna odpalac!

Zawracasz głowę, Magic się wywala z AUTO i bez, z CPX-ami i bez, z akcesoriami i bez, oryginał i lewa wersja, na Falconie i nie na Falconie. Ja w te mity, że "stabilność Magica zależy od wielu czynników" przestałem wierzyć, kiedy zainstalowałem MagiC-a koledze na STE i sypało się dokładnie tak samo, jak u mnie na Falconie.

Nie wiem skad sie bierze niechcec do Magic'a

Z rasizmu zapewne :twisted:

MiNT jest toporny i zbyt niedopracowany!

Zależy, co rozumiemy pod "niedopracowany". Jest stabilniejszy niż Magic, czyli moim skronym zdaniem o tyle właśnie jest bardziej dopracowany. A co do toporności, to nie wiem co masz na myśli.

Draco: czekam na jakis nie duzy artykulik o tym co nowego sie stalo w mincie (XAES) do atari fana :)

Przecież rozmawialiśmy na SV2k4, mnie ten temat niezbyt interesuje ...

4,183

(37 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Krap, a dawno napisałeś? Bo ta firma się chyba składa tylko z dwóch osób, szefa i sekretarki imieniem Linda, która przychodzi raz na tydzień obrobić maile ...

4,184

(25 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

CPU można zrobić na FPGA. Chyba są nawet darmowe tzw. "kory" do zaprogramowania np. Intela 8051 czy takich tam.

4,185

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Nie napisałem, że to rozwiązanie jest niepraktyczne. Przeciwnie, taki silny korpocesor to mogłoby być coś. Ale jednak - w mojej ściśle prywatnej ocenie osobnika lubiącego się bawić w programowanie na maluchu - jest to rozwiązanie o wiele mniej atrakcyjne niż tamto drugie (dla którego nie stanowi realnej konkurencji) i gdybym miał do wyboru albo jedno albo drugie, to wybrałbym dopałkę Pasia bez żadnego zastanawiania się.

Na szczęście nie jest to kwestia wyboru, bo zainstalowanie dopału Pasia nie odcina drogi do wkładania do atarynki kartridży.

4,186

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Cartridge można zamówić przez sieć. Nie trzeba wysyłać sprzętu. Prawdopodobieństwo posiadania zorientowanego elektronika w otoczeniu jest małe.

Za to masz gorsze rozszerzenie. Coś za coś.

[ Dodano: 14.01.2005 22:33:38 ]

hodzi o latwsc monazu rozszerzenia w postaci carta i nie zmienianie autentycznej budowy komputera. 100% Atari w Atari :) Jak pisalem: cart (lub inne porty) to chyba jedyne _naturalne_ rozszerzenie mozliwosci Atari jakie przewidzieli tworcy...

Jasne, łatwość montażu to duża zaleta, wpinasz i po krzyku. Pod warunkiem, że rzecz do wpięcia masz jedną, ale załóżmy. Jednak za tę cenę - i za cenę zachowania stu procent Atari w Atari - taka dopałka będzie miała dużo mniej możliwości, przez co nie jest aż tak atrakcyjna. Ostatecznie, transfer nawet przez najszybszy port na 1,77 MHz, to nie to samo, co bezpośrednie adresowanie na 14 MHz.

Co do wycyklowanych programów: plany Pasia zakładają bardzo dużą, wręcz stuprocentową kompatybilność, bo do uruchamiania takich programów będzie używany stary procesor. A poza tym, na peceta też były cyklowane gierki i demka, i gdzie one teraz są?

[ Dodano: 14.01.2005 22:39:52 ]
PS. Zakładam, że z takimi poglądami masz standardową atarynkę, tj. z 64 albo 128 k pamięci, jak fabryka dała?

4,187

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

2) Zachowanie nietykalnosci kompa.

Nie bardzo pojmuję, dlaczego przywiązujecie z Markiem do tego aż tak wielką wagę. Plomba z Pewexu? 8O

Na zakonczenie: co wyscie sie tak uparli na ten 65816? Ja rozumiem ze asembler i podobienstwo ale przeciez nauczyc sie innego asemblera nie jest trudno (ja znam ze 3 na mikrokontrolery choc na 6502 wciaz slabo).

Można się nauczyć nowego asemblera, ale zauważ, że mając dwa procesory takiego samego typu, program, który by wykorzystywał je oba piszesz i poprawiasz przy użyciu jednego kompilatora, a nie w dwóch na raz. To bardzo ułatwia sprawę. A poza tym do 65c816 mamy na Atari narzędziownię.

4,188

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Teoretycznie można zrobić układowi DSP power on/off funkcjami Ongibit() i Offgibit(), a potem przeładować bootstrap funkcją DSP_ExecBoot() - o ile dobrze pamiętam nazwę. To są wszystko funkcje XBIOS-u. Ale, z tego co słyszałem, nie zawsze to chce działać, podobno.

4,189

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

To tylko dowodzi o niedopracowanej implementacji współpracy między procesorami.

Przeciwnie, jest to dość dobrze wymyślone, ... teoretycznie. No i nie bardzo wyobrażam sobie, jak można byłoby uniknąć tego drogą zabronienia wysyłania do DSP dowolnego kodu. To by pogrzebało cały pomysł.

Tak samo tu: dobrze byłoby, żeby program mógł policzyć na koprocesorze dokładnie to, co sobie zamarzy. Żeby tak było, musi być mozliwość załadowania programu. Załadowanie programu otwiera furtkę dla zwisów koprocesora. Więc musi być możliwość zresetowania go na ciepło i na zimno, co implikuje obecność ROM-u i jakiegoś firmware. A jeśli już jest firmware, to nie widzę problemu z wrzuceniem tam procedur, które są zawsze potrzebne, czyli np. FP, co czyniłoby z tego sprzętu - w praktyce - koprocesor arytmetyczny.

4,190

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Osobiście nie widzę żadnego sensu ograniczania funkcjonalności procesora do jakichkolwiek operacji, w tym konkretnym przypadku.

A ja owszem, widzę. A to dlatego, że znam praktykę na komputerze, który ma dwa procesory, z tego jeden wyposażony we własną pamięć i podpięty przez porty I/O. Chodzi o Falcona030 i jego DSP. Bywa tak, że po tym, jak jeden program właduje się do pamięci DSP i tam namiesza, to drugi już tego nie może zrobić i DSP jest nieczynne (aż do resetu). Nie jest tak zawsze, ale tak bywa.

Właśnie dla uniknięcia takich sytuacji wolałbym w tej teoretycznej karcie koproca podział na funkcje, które są predefiniowane i zawsze takie same, oraz oddzielną możliwość ładowania i uruchamiania własnych funkcji przez program.

1 MB pamięci powinien starczyć do tego aż nadto.

4,191

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Poważnie to się w grobie leży, jak mówi stare przysłowie pszczół  ;)

4,192

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Moje założenia są inne. Nie mam zamiaru sugerować przenoszenia całego komputera. Dane obrazu to takie same dane jak i inne, więc po ich sprawnym wygenerowaniu w pamięci rozrzerzenia można je przetransferować do pamięci 6502.

No o tym właśnie mówię: można przetransferować, ale ogólnie transfery danych będą zachodzić ze starą szybkością, podczas gdy z Pasiową kartą transfer nawet po starej pamięci będzie 3-4 razy szybszy; to moim skromnym zdaniem daje lepsze pole do popisu jeśli chodzi o np. gry niż nawet najszybszy układ mnożący zamontowany na karcie.

Zwłaszcza, że jedno nie wyklucza drugiego.

Ja osobiście wielkich problemów z tym nie miałem. Nie sądzę, aby to był problem generalny i dyskwalifikujący.

Nie, to nie jest problem "generalny", tylko taka upierdliwość dnia codziennego.

Skuteczniejszym jest podłączyć przez najszybszy port mocną konfigurację PC.

No usiłuję ci właśnie przetłumaczyć, że też nie... Co ci po mocy obliczenowej Pentium 4 2,5 GHz, który ci rozpakuje divxa, jeśli 6502, nawet nie zajmując się niczym innym jak odbiorem strumienia danych od pentiuma, nie wyrobi się na wyświetlenie nawet 25 klatek animacji na sekundę?

Najlepiej uniknąć jest skalpela.

Toteż, jak ktoś tu już cichutko napisał (ale został zignorowany), pasiowa karta wchodzi w podstawkę od procesora.

Moim zdaniem pakowanie jakiegokolwiek rozszerzenia do komputera, gdy jest możliwość zrobienia tego niejako zewnętrznie, jest b. ważnym argumentem na niekorzyść tego pierwszego.

Byłoby to twierdzenie słuszne, ale następnik jest fałszywy. To znaczy: nie ma co do mej wiedzy możliwości zrobienia "tego" zewnętrznie. To znaczy, karta zewnętrzna nie będzie miała takich możliwości, jak rozszerzenie wewnętrzne. Czyli, jedna rzecz nie może zastąpić drugiej. Ale też z drugiej strony nie wykluczają się wzajemnie.

Wg. mnie zewnętrzna karta z drugim 65c816 taktowanym wysoko (np. 14 MHz) i własną pamięcią mogłaby się przydać jako koprocesor (do karty Pasia albo bez niej). Część funkcji można byoby mu przypisać na stałe (np. obliczenia zmiennoprzecinkowe), a resztę pozostawić do swobodnego wykorzystania przez programy.

4,193

(58 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

c) interfejs cartridge'a ma bodajże wyprowadzoną szynę adresową

Nie całą, o ile mi wiadomo.

Co do komunikacji, to wystarczy natywna dla malucha. Potęgę ma tworzyć zewnętrzna w stosunku do 6502 kalkulacja danych. Transfer późniejszy może być wolniejszy/standardowy. Powinno to być satysfakcjonujące.

Oczywiście, formalnie do cartridge'a także można włożyć co się chce, ale wydaje się, że sensowniej/wygodniej jest wprowadzenie procesora oraz układów o architekturze zbliżonej do natywnego 6502, czyli 65816.

Po drugie, nie samymi obliczeniami człowiek żyje. Dane też trzeba od czasu do czasu wkopiować do pamięci ekranu. A Pasiowa konstrukcja przyspiesza również i to, dzięki zcache'owaniu pierwszego segmentu pamięci RAM. Ciekaw jestem, jak to zrobisz z poziomu kartridża, uniknąwszy przy tym przekładania do tegoż kartridża całego komputera.

No i jest jeszcze kwestia styków: miałem wystarczająco dużo problemów z zewnętrzną Spartą X, żeby wiedzieć, że taki moduł raz styka a raz nie. W sumie jestem za montażem do wewnątrz.

Zresztą, próbowano już takich rozszerzeń, pamiętam kartridż z pamięcią RAM. Nie przyjęło się jakoś.

A 1090XL miało być chyba podpinane nie do złącza kartridża, ale do PBI. Jak łatwo zauważyć, PBI w 800XL i PBI w 130XE to dwa różne złącza (nawet elektronicznie się ciut różnią), a w niektórych 65XE takowego nie ma wcale ...

[ Dodano: 11.01.2005 19:04:13 ]

To mi sie wydaje bardziej eleganckie...

Tyle, że jest mniej skuteczne.

Obawiam się, że "dwie szkoły", o których piszesz, wynikają z tego, że jedni traktują Pasiowy dopał jako kolejne rozszerzenie do Atari, inni natomiast Atari z takim rozszerzeniem traktują jako zupełnie nową maszynę, która zachowując urok atarynki otwiera nowe możliwości. Jeśli to ma być to drugie, to nie widzę sensu w (5x droższej zapewne i 10x trudniejszej) realizacji tego jako karty, bo i kiedy będzie zachodzić potrzeba takowej karty wyjęcia?

4,194

(27 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

znaczy że jakby spatchować TOS to więcej dysków by ruszało ?

Tak, jestem pewien, że na Falconach jest ten sam problem.

[ Dodano: 09.01.2005 20:26:19 ]

chodzi mi o precyzyjną odpowiedź. Do 4 rano na GyGy siedzielim i debatowalim. a o 9 rano, gdy ja se smacznie spałe, to draco napisał, że po problemie...

No właśnie, zszedłem z GG mówiąc, że idę spać, ale zanim to zrobiłem, usiadłem jeszcze do atarynki i jakoś tak mi senność minęła  ;)

Ok, co jest źle; otóż Caviar nie ruszy za chińskiego boga, jeśli się po włączeniu zasilania nie wykona tych dwóch kolejno czynności:

1) odczyta konfiguracji przez IDENTIFY DRIVE (a dotychczasowe wersje interfejsu odczytują geometrię z MBR, którego Caviar nie pozwala odczytać);

2) tejże konfiguracji nie zapoda z powrotem przez INITIALIZE PARAMETERS;

Dodatkowo, zanim się tego nie zrobi, dysku NIE WOLNO resetować softwareo'wo (jaka piękna polszczyzna).

Przerobiłem HDBIOS 1.5 pod tym kątem, wykorzystując iteracyjnie zasadę nieskończoności ("nie ma takiego programu, którego nie dałoby się skrócić o jeszcze jeden bajt"). W rezultacie powstał HDBIOS 1.6, który powinien już inicjować Caviary poprawnie.

[ Dodano: 09.01.2005 20:38:59 ]

draco: jezeli się zmieści toto w biosie, spróbuj dołożyć SRST dla CDROMów, bo mi diodka świeci jak nawiedzona zanim go sobie wykryję :)

Został mi jeden bajt wolnego miejsca i obawiam się, że żadna zasada nieskończoności już tu nie pomoże  ;)

4,195

(27 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

wiec co jest nie tak z Caviarem???? ja tez poleglem z jakims 1GB WD :(

To, że trzeba - tj. ja muszę - zmienić sposób inicjowania dysku przez ROM interfejsu... HD BIOS 1.6 zarysowuje się na horyzoncie.

4,196

(27 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Przyszło mi do głowy, żeby sporządzić listę dysków, które z całą pewnością działają z interfejsem KMK/JZ IDE. A to z powodu, że niektóre nie działają, a ja wciąż jeszcze nie wiem, dlaczego. Konkretnie z tego co mi wiadomo działają wszystkie dyski oprócz części Caviarów, dokładnie tych samych modeli, które np. nie bootują się na Falconach, oraz, jak wygóglałem przed chwilą, na Acornach.

Znane mi dyski działające:

- Western Digital WDC 130AB (30 MB, 2.5 cala)
- Conner CP-2088 (80 MB, 2.5 cala)
- Seagate ST-157A (40 MB, 3.5 cala)
- Conner CP-3000 (40 MB, 3.5 cala)
- Conner CP-30254H (240 MB, 3.5 cala)
- Maxtor 7345AT (340 MB, 3.5 cala)
- Conner CFS-1621A (1500 MB, 3.5 cala)
- Seagate ST-33232A (3 GB, 3.5 cala)

To są dyski, co do których pamiętam, że je sprawdzałem osobiście. Czarna owca natomiast to:

- Western Digital Caviar 2850 (814 MB, 3.5 cala)

Czy użytkownicy interfejsu mogliby te listy (najchętniej tę pierwszą) uzupełnić?

[ Dodano: 09.01.2005 09:02:35 ]
PS. Eh, jak to zwykle bywa, 10 minut po napisaniu tego posta oświeciło mnie, co jest nie tak z tym Caviarem.  :rolleyes:  Ale lista i tak się przyda.

4,197

(156 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Ps. Draco: doszły mnie słuchy, że jest HD BIOS v1.5 - skąd go wziąć (zassać)

http://drac030.krap.pl

i/lub jakie są zmiany w stosunku do v1.4???

Powinien wystarczać reset (albo forced media change) do podłączenia i odłączenia dysku slave.

Słyszałem, że straciłeś źródła do BIOS'u i FDISK'a. ??? Prawda to?

Połowiczna. Dawno temu już straciłem źrodła do FDISK-a, źrodło BIOS-u spokojnie istnieje.

[ Dodano: 08.01.2005 16:23:46 ]

Draco, Ty zdaje się pisałeś CA2001.SYS.

To trochę za wiele powiedziane, "pisałeś". Ja po prostu wziąłem GTSYNC.COM i przerobiłem tak, żeby działał pod Spartą. Ale większość tego pliku zawiera program w asemblerze Z80, którego nie kumam.

4,198

(62 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Na razie potrzebuje jednego małego programiku, umożliwiającego wpisanie czegoś do dowolnej komórki z zakresu 16MB...

Proszę bardzo. Lepiej, żeby działały dobrze, bo przesłać nową wersję nieprędko będę mógł  ;)

4,199

(156 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

i miejsca byloby tyle, ze moglaby miec dwie wersje - 6502 i warp4 ready, wybierane we wczesnych fazach ladowania.

Sęk w tym że na wersję 6502 nie bardzo jest miejsce: nie wiem, czy dałoby się np. bibliotekę upchnąć w bankach pamięci, bo korzysta z niej np. SPARTA.SYS, która też siedzi w banku... byłoby trochę rzeźbienia, to pewne.

[ Dodano: 07.01.2005 17:18:54 ]

Może dodacie CA2001.SYS ??? Dla posiadaczy gołej CA2001 ??? Np. takich użyszkodników jak ja  :lol:

Przecież masz twardy dysk  8O

[ Dodano: 07.01.2005 17:21:33 ]

LDW róló, dlatego nie chcę wyrzucać INDUS.SYS, ale może założysz se do niej jakieś turbo?

Po co mu turbo, jak ma LDW i INDUS.SYS? Przecież to lata na 67000 bps.

[ Dodano: 07.01.2005 17:24:34 ]

dobrze, zle sie wyrazilem - nie to, co powyzej w watku zostalo napisane do atariki, tylko to, co zawiera to opracowanie MMMG, ktore kontrybuowaliscie rowniez, o ktorym wspominales powyzej. :)

A :D Myślałem, że chodzi co o rys historyczny. 8) Opracowania MMMG nie mam, zabrał mi je mój Maxtor ze sobą do nieba. Ale Lizard powinien mieć i to w ogóle chyba w Syzygy poszło ...

4,200

(11 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Nowhere yet. I am planning to make it available on the www today (tonight).