osobiście nie jestem przekonany do tego, by muzyka zwolnić z kombinowania. a już obiema rękami i nogami jestem przeciw programom, które lepiej od użytkownika wiedzą, czego on chce. tmc2k niekoniecznie będzie łatwy w obsłudze - i szczerze mówiąc to nie jest priorytet. ma być sporo parametrów (liczb) i innych ustawień. możliwe, że to sprawi, że to będzie najtrudniejszy tracker w obsłudze - trudno. ale to ma być program, który jak najmniej ogranicza muzyka w operowaniu pokeyem. stąd pomysły takie jak:
- wiele tablic częstotliwości (nawet w ramach jednego instrumentu),
- pełny zestaw parametrów instrumentu dla każdej pozycji obwiedni.
jeżeli to sprawi, że programu użyje jedna/dwie osoby - trudno. ale jeśli te osoby za pomocą tmc2k zrobią coś, czego się nie będzie dało zrobić w innym programie - to będzie to sukces.
Akurat dla mnie to co piszesz ma wydźwięk pozytywny, ale podstawowe pytanie jest takie, czy zechce Ci się zrobić trackera, w którym 4 tracki na raz są widoczne na ekranie (w co wątpię), bo to nie cyferki odstraszają "poza-atarowych" muzyków.

