No właśnie, natomiast beztrosko odpowiadają "Przykro mi , że nie możemy podjąć wobec Sprzedającego bardziej zdecydowanych działań, ale proszę zauważyć, że serwis Allegro nie jest stroną w aukcji. Nie posiadamy uprawnień pozwalających nam na rozstrzyganie tego typu sporów." - to w sytuacji kiedy kupujący zapłacił przez PayU sprzedawcy, a ten nie wywiązuje się z umowy. Oczywiście po zgłoszeniu takiego faktu, Allegro blokuje konto oszusta, wysyłają u ostrzeżenie i wezwanie do wywiązania się, ale poza tym wydają się być bezsilni wobec ignorowania prób kontaktu.
Czyli inaczej mówiąc pieniążki chętnie weźmiemy, z dumą napiszemy w opisie usługi że "Jako Agent Rozliczeniowy PayU S.A. gwarantuje jakość i bezpieczeństwo obsługiwanych transakcji.", ale jak trafisz drogi Kupujący na oszusta to martw się sam, bo oni nie są stroną i nie mają uprawnień.
Skorzystasz z Programu Ochrony Kupujących, ale tylko wtedy gdy sam wystoisz godziny na posterunku Policji, tam przyjmą Twoją sprawę i po zbadaniu skierują do Prokuratury, a następnie - co najlepsze - Prokuratura jej nie umorzy. W przypadku umorzenia, od Allegro ani PayU nie dostaniesz nic.
Dwa razy miałem okazję być naciągnięty, raz na jakieś 250zł, drugi na niecałe 50zł. Za każdym razem Prokuratura umarzała "wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa". Pal sześć te pieniądze, chodzi o zasadę i to że Allegro i nawet Policja przyznają że to oszustwo, a na końcu dupa :(
Teraz trzeci raz naciąłem się i nie dostałem towaru (z innej kategorii niż retro kompy) i oczywiście Allegro nic nie wskórało, tylko odesłało do 'organów'.
Dlatego ja na znak protestu, a co :), przestaję płacić i przyjmować wpłaty przez (tfu) PayU. Oprócz drobnej wygody w ewidencji płatności nie dają wystarczającej wartości dodanej żebym mógł im pozwolić zarabiać na moich przelewach.
Jeżeli płacisz przez PayU licząc na to że w razie czego dostaniesz wsparcie, zapomnij. Jak napisano wyżej dajesz tylko zarobić za darmo na przekładaniu z worka do worka.