> po pierwsze kodu wcale nie jest masa, co każdy może zobaczyć gołym okiem
np. kod zajmuje 50% tego co dane graficzne :-)
> po drugie, każdy obrazek można by tak potraktować po konwersji do execa, gdzie jest kod ustawiający display listę itp.
po tej operacji cpu moze wpasc w petle bez konca a nawet zawiesic a obrazek bedzie dalej prawidlowo wyswietlany w przypadku obrazkow z g2f dostaniesz smietnik - podobnie jak w pracy koderskiej ;-)
> Obrazki z G2F można z powodzeniem potraktować jako dane i zrobić uniwersalną przeglądarkę.
jest tez uniwersalna przegladarka muzyczek/graficzek/demek - ostatnia kolekcja z SV tak byla prezentowana :-)