czegos pragniesz i ... dostajesz to natychmiast.
Poproszę o obsługę stacji Karin Maxi (jak najbardziej standardowej i obsługiwanej od zawsze przez niemodyfikowane procedury systemu operacyjnego Atari, każdy DOS, loader itp.).
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Premiera magazynu Atari Legacy Już jutro startuje sprzedaż nowego magazynu drukowanego Atari Legacy, składanego na Atari Falconie.
Nowe firmware - FujiNet 1.6.1 Nowa wersja oprogramowania układowego dla FujiNet przynosi liczne poprawki błędów.
Atari800 6.1.0! Po blisko trzech latach przerwy ukazała się nowa wersja najpopularniejszego emulatora Atari 8-bit.
Atari Floppy Image Toolkit Potężne narzędzie w stylu GEM do obsługi dyskietek Atari ST w przeglądarce internetowej.
Delete Me Hard Nowa, rozbudowana strzelanka arcade dla komputerów Atari XL/XE, NES oraz C64.
atari.area forum » Posty przez Pecus
czegos pragniesz i ... dostajesz to natychmiast.
Poproszę o obsługę stacji Karin Maxi (jak najbardziej standardowej i obsługiwanej od zawsze przez niemodyfikowane procedury systemu operacyjnego Atari, każdy DOS, loader itp.).
w tym momencie d5 staje sie d1, dla systemu to tez jest d1 wiec dla xbiosa to tez bedzie d1
Dla systemu ??? chyba nie zrozumiałeś, QMEG jest SYSTEMEM. Dla niego i wszystkich napisanych poprawnie programów d5 staje się d1. No ale xbios nie komunikuje się systemowo :P
P.-S. Myślałem chwilkę o koncepcji xbiosa, pomijając że jest porąbana :P to do tego głupio to wymyśliłeś. "Tracąc" tylko kikanaście bajtów (ze strony zerowej kilka i jeszcze kilka z innej strony - pomyśl), a najprawdopodobniej zyskując na MEMLO kilkadziesiąt, możnaby to tak napisać, że działałoby PBI, QMEG i inne. Oczywiście pozostaje kwestia sensowności samego xbiosa i odmienności jego API od standardu.
Ale poszedłeś w głupim kierunku :P
Do atari 8-bit nie ma rozszerzeń!!!
Wszystkie znane mi urządzenia rozbudowujące małe atari zwiększają jego wysokość (seria XL oraz XEGS) lub głębokość (seria XE).
Szerokości nie zwiększa żadne z nich! :)
No to jakiś fake jest. Przecież wszyscy wiedzą, że tę funkcjonalność wymyślił w roku 2012 XXXL i w ciągu najbliższych liku lat zaimplementuje ją w najbardziej zaawansowanym niedosie dla atari.
I nie prawdą jest że funkcja ta jest także od lat zaimplementowana w innych DOSach i obsługiwana nawet tą samą komendą CIO, zgodną ze wszystkimi programami, które ze standardowego CIO korzystają. To wszystko wasze urojenia. XXXL ma zawsze rację.
No proszę, udało się obsłużyć, to co od lat obsługują wszystkie inne loadery i DOSy dogoniłeś w obsłudze SIO system operacyjny Atari sprzed 35 lat, który nie miał problemu z żadną z tych stacji.
Super.
To teraz jeszcze obsługa urządzeń PBI i innych (zgodnych ze standardem oczywiście) i xbios zacznie doganiać DOSy potem obsługa innych formatów dyskietek/dysków twardych (jak najbardziej standardowych).... tak za jakieś 20 lat może da się używać, oczywiście za każdym razem kopiując jeden z 68 plików xbios zgodnych z aktualnie używaną konfiguracją sprzętu, formatem dysku itp.
O widzę jeden download, XXXL... po co ściągasz to co sam uploadowałeś ???
Ale to już nie Atari :P
Ja już przestałem, wolę dokarmiać siebie ;P
100zl za 600XXXL :)
A ja widzę w najstarszej, jaką znalazłem dokumentacji 6502 w miejscach rozkazów niepublikowanych informację, że są one "zarezerwowane do przyszłego wykorzystania". Taki procesor 65816 to po prostu to przyszłe wykorzystanie. Wszystkie rozkazy 6502 mają w nim takie same opcody i takie samo działanie, a w "dziury" (które XXXL traktuje jak rozkazy) zostały wpasowane rozkazy rozszerzające możliwości 6502.
Zgodne z dokumentacją programowanie nie powoduje problemów z wykorzystaniem tych (przewidzianych przez projektantów) rozszerzeń.
Hm... co jest z tym zegarem, że mój post napisany parę minut po 16:00, jest postem napisanym godzinę później i wygląda na to że powinienem był czytać wywód wieczora, a jednak nie miałem szansy go przeczytać, bo go nie było... Nie dziwiłbym się, gdyby nie to że jego post ma dobry czas, a wydawało mi się, że wszystko jest na aa przesunięte o godzinę, więc nie interweniowałem ;)
Też jestem ciekaw co to. Na gołej LDW można zagrać melodyjkę, "wyświetlać" cośtam na wyświetlaczu (dowolne sterowanie segmentami), pobawić się kręceniem i zatrzymywaniem dyskietki, lub jazdą głowicą (z tego, co pamiętam, to nawet pomiędzy trackami da się ją ustawić udając 80 ścieżek).
Ciekawym co to Draco zaprogramował :)
Na TOMSie może nie zadziałać, co do innych rozszerzeń nie wiem. W TOMSie trochę zmienili działanie rozkazu X (ale też nie dam sobie nic uciąć, muszę do papierów zajrzeć).
Poza tym wszystkie te programy zadziałają od razu na dowolnym urządzeniu od standardowej stacji po SIO, przez wszystkie PBI, a w zasadzie nawet z filesystemem nie są związane i już dziś odpalą się z dyskietki w FAT na przykład.
Poza tym XXXL... ja to rozumiem, że do poparcia głupiej tezy potrzebne są głupie argumenty... ale aż tak głupie... no bez przesady.
po skopiowaniu dzialac oczywiscie bedzie.
To zdanie jest oczywiście prawdziwe, dzięki jednemu słowu "będzie". Nie precyzuje ono jednak dokładnie kiedy będzie, czy za rok, czy za lat pięć, a może dopiero w przyszłym stuleciu, bo tu i teraz NIE DZIAŁA.
Ja za złe uważam tutaj wymyślanie mnemoników do tych rozkazów i implementowanie ich jeszcze (niech by chociaż były włączane jakimś przełącznikiem) jako domyślnie dostępnych w popularnych assemblerach.
Te rozkazy działają tylko dlatego, że zastosowano bardzo uproszczony dekoder rozkazów (z resztą po rozpisaniu sobie w tabeli wszystkich standardowych rozkazów procesora z podziałem na tryby adresowania ładnie wychodzi jak powinny (mniej więcej) działać rozkazy o kodach wynikających z "dziur" w tej tabeli a jednak niektóre działają inaczej, a to już dzieło przypadku.
Nie można traktować przypadku jako pewnika, bo wcześniej czy później to się zemści, tak jak ze skokami do ROMu omijającymi tablicę skoków. Zacznie się potem poprawianie wszystkiego, paczowanie itp.
Nie należy po prostu traktować tych rozkazów tak jak każdych innych, a jak widać co niektórzy uważają że to nie problem.
Tych rozkazów nie ma! Nie ma ich w specyfikacji procesora, nie ma ich w assemblerach (co niestety się zmienia)....
No i co to pokazuje???
Że jest 51 użytkowników Atari ( z czego 2 nie ma nawet kontrolera, to może zacznij robić gry wyłącznie na klawiaturę, bo jumpstryk to już rozszerzenie ) ??
Ja jakoś nawet o tej ankiecie nie słyszałem i pewnie niewiele osób choćby z tego forum miało okazję się w niej wypowiadać...
przy tych okreslonych normach/zalozeniach - po prostu nie zmiesci sie...
Widzisz, ja to wiem :) , jak by nie było "robię" przy loaderze do gier pod Spartę, który ma najniższe MEMLO (a to tylko dzięki trikom z kompresją mapy pliku w locie - czego nie da się zastosować przy zapisie - i innym wygibasom programistycznym). Zacząłem (i skończę, ale niestety tak się prorobiło że na razie przerwałem) implementować obsługę SIDE do tego loadera i naprawdę cienko z RAMem, trzeba dodatkowo zczytać tablicę partycji, zinterpretować ją stwierdzić o którą partycję chodzi a to dopiero początek, dopiero wiadomo gdzie szukać partycji do tego trzeba oprogramować całą komunikację protokołem IDE.
Da się jakoś upchać ale cudów nie będzie...
A pamiętajmy że potrzeba 4 strony RAM tylko na bufory!!! (2 sektory po 512b). Obecna biblioteka xbios potrzebuje tylko jednej strony, bo działa na filesystemie Atari DOS i na dyskietce.
Czyli w tej sytuacji MEMLO będzie na poziomie minimum $0F00 - oczywiście będzie sporo wyższe bo dodałem tylko bufor, a procedury zajmą swoje. Nie liczyłbym na zejście poniżej $1100, no to już więcej niż ma SDX :)
Hm.... wszyscy inni jakoś rozumieją moje posty. Czas się zastanowić (i to nie ja się muszę zastanawiać ;) ), dlaczego Ty nie rozumiesz :P
czy siedzi w xbiosie? a sprawdz.se
Nie che mi się, bo jakoś mnie to nie interesuje ;)
Po co? To nie ja, czy inni użytkownicy atari tego nie rozumieją. To TY nie rozumiesz.
Definicje nie mają większego znaczenia, bo ... patrz wada nr 2.
Otóż xbios ma 2 podstawowe (a do tego spore) wady.
1. ma własne nie zgodne z niczym innym API, czyli program napisany pod xbiosa, będzie działał tylko z xbiosem, w przeciwieństwie do CIO (oczywiście można powiedzieć, że program napisany pod CIO będzie działał tylko z CIO, ale CIO jest zawsze, nawet jeśli nie załaduje się DOSa udostępnia np magnetofon). Znając życie zaraz dowiemy się że to zaleta xbiosa.
2. I to jest wada, której na razie może nie widać, ale zaraz się zacznie objawiać. Xibios nie oddziela warstwy sprzętu od filesystemu. Czyli biblioteka obsługuje konkretny sprzęt i filesystem na tym sprzęcie. A teraz zagadka, czemu xbios ma tak niskie MEMLO ???
.....
a temu że procedura odczytu sektora przez SIO zmieści się na jednej stronie pamięci (sam napisałem i opublikowałem kiedyś taką maksymalnie krótką prockę, ciekawe czy nie siedzi w xbiosie ;) ), a dodanie zapisu wydłuży ją o kilkadziesiąt bajtów. Obsługa filesystemu Atari DOS też jest prosta, bo to prosty filesystem, do tego xbios nie musi nawet VTOCa obsługiwać, bo nie tworzy nowych plików.
Tak więc puki jest ta jedna... no dwie wersje biblioteki da się względnie to upchać w pamięci. I dlatego nie sądze by kiedykolwiek zawitała obsługa (jak najbardziej standardowej z punktu widzenia Atari) stacji Karin Maxi, SIDE, czy dowolnych new devices. Po prostu mając wyłączony ROM oprogramowanie tego od podstaw zajmie tyle RAMu, że prosty DOS II+ ze swoim MEMLO na poziomie $2000 okaże się zajmować mniej pamięci niż odpowiednia biblioteka xbios.
Oczywiście można zrobić bibliotekę xbios włączającą sobie ROM i komunikować się z new devices przez standardowe procedury Atari OS, ale będzie to przyznanie się przez XXL do błędnego rozumowania, a poza tym Mazemam się na niej nie odpali tak fajnie (bez sensu) jest napisany :P
> chcialbys :D
To skopiuj tak jak każdy inny plikowy program z przed "ery xbiosa" i odpal jakimś loaderem czy DOSem ... do wyboru.
Jeden Mazezam z setek plikowych wersji gier czy programów się po prostu nie uruchomi. Ergo - jest "nibyplikiem binarnym" (a właściwie "plikiem nibybinarnym").
CBDO.
Dziękuję za uwagę :P
XXL zrobil (zrobi?) swietne narzedzie do zastosowania w 2 przypadkach:
1. Potrzeba bardzo duzo pamieci dla programu.
2. Pisanie programu dogrywajacego dane jednoczesnie na carta i na wersje file.
Punkt 2 jest moooocno naciągany. Tyle samo pracy wymaga napisanie xbiosa dla carta co napisanie prostego handlera działającego przez CIO. Dokładnie te same funkcje i praktycznie taki sam kod. Tyle że jak zrobi się to przez CIO to zadziała na tym carcie od razu wszystko, co kiedykolwiek było napisane zgodnie z zasadami dostępu do plików przez CIO. A w przypadku xbiosa nie.
Pozostaje punkt 1. i z nim się mogę zgodzić ale taki Mazezam nawet takich wymagań nie ma a bez sensu działa TYLKO z xbiosem. I tu zdania nie zmienię. Z tego też powodu dykutuję w wątku o tej nibyplikowej grze.
Na Atari 8bit też ludzie się obudzili jakiś czas temu, było przerabianie wszystkiego na standardowe pliki, a nowe produkcje starają się działać przez CIO (nawet dema - Numen na przykład), bo to po prostu jest wygodniejsze. Ale chyba niektórzy znowu zasypiają ;)
nie piszmy poki co o czyms co w przyszlosci moze bedzie, a moze nie bedzie (vide xbios na carty, obsluga spraty, cokolwiek).
Co do obsługi Sparty, to już widzę "mały problem", potrzebne są dwa bufory. W przypadku dysku o sektorach 256b to dodatkowa strona pamięci do zajęcia przez xbios i dobijamy do MEMLO SDX, a jak zechcemy dodać sektory 512b.... uuuuu to już mamy w xbiosie wyższe MEMLO niż SDX w trybie BANKED, a funkcjonalność pozostaje mizerna.
....xBios jest tak naprawdę rodzajem mocno zminimalizowanego DOSa - w celu wykorzystania jak największej ilości pamięci....
....I teraz: masz HDD - ładujesz xBiosa dla HDD. A następnie gry z niego korzystające.
xxl: dobrze zrozumiałem?
I ja to rozumiem też i Ty dobrze zrozumiałeś, tyle że na razie jest jedna wersja biblioteki, chodząca tylko po standardowym SIO w gęstości SD/ED a reszat w planach, albo napisz se.
Pamiętaj też że jest to DOS niezgodny na poziomie API z innymi DOSami. A masz w tej chwili na atari conajmniej kilka standardowych systemów plików i wiele standardowych urządzeń podpinanych innymi niż SIO interfejsami.
Dlatego też i powtórzę to słowo za CHORE uważam pisanie gry/programu,, tak by wymagał on xbiosa, jeśli program ten nie potrzebuje żadnej jego funkcjonalności i spokojnie działałby pod dowolnym DOSem przez ustandaryzowane przez lata CIO.
xbios ma sens przy programach, które potrzebują tony wolnego RAMu, a i tak traktować je należy wtedy jak programy całodyskowe z namiastką dostępu do plików.
xBios ją separuje od sprzętu
A co robi CIO ? Znane, ustandaryzowane i posiadające "wersje bibliotek" (zwane DOSami, lub loaderami) do wszystkiego co znamy i nie trzeba pisać kolejnych, tym bardziej że DOSy dodatkowo oddzielają jeszcze filesystem od sprzętu. Co więcej standardowo napisany program działający przez CIO zadziała także BEZ PRZERÓBEK z magnetofonem np. w TURBO 2000 czy nawet w normalnej transmisji, na RAMdysku itp.
Trzeba tylko dopasować implementacje do potrzeb. A w Mazezam jedyną potrzebą jaką XXXL uwzględnił jest to że ma udowodnić sens istnienia xbiosa.
nieprawda. programista nie ma ZADNEGO wplywu na to z jakiego urzadzenia IO korzysta user.
A user nie ma żadnego wpływu na to czy z jego (najbardziej standardowo podłączonego) urządzenia program napisany przez tego programistę sie uruchomi. No chyba, że user napisze sobie do swojego urządzenia bibliotekę.
Programista stara się jednak utrudnić życie zwykłym userom (nazywając to oczywiście "ułatwianiem życia"), i zamiast trzymać się rozwiązań, które działają od lat i na dowolnych zgodnych urządzeniach (nawet jeszcze nie zaprojektowanych), stosuje własną protezę, która jest zgodna sama z sobą i z tym co zechce się akurat programiście oprogramować.
Powtórzę się raz jeszcze, te 3 (słownie trzy) odwołania do xbiosa, które są w tym programie można było napisać jako 3 odwołania do CIO i nie byłoby tylu dyskusji, i nie byłoby tylu wersji i gra chodziłaby pod dowolnym DOSem (i nie prawdą jest że HSC, czy ładowanie poziomów to zasługa xbiosa mimo, iż niektórzy tak tutaj piszą).
Oczywiście XXXL odpowie zaraz, że i tak by nie ruszyła bo wyłącza sobie ROM (oczywiście bez sensu, i potrzeby) i ładuje się w obszar DOSa (też bez potrzeby) no i działa tylko dlatego że jest wspaniały, cudowny, funkcjonalny xbios, który omija te ograniczenia (niepotrzebnie dodane do programu).
atari.area forum » Posty przez Pecus
Wygenerowano w 0.055 sekund, wykonano 20 zapytań