zbyti napisał/a:Adam Klobukowski napisał/a:Ale w jaki punkt? Poprosze o jakieś konkretne zarzuty co jest nie tak z tym finansowaniem.
Przerwa w kodowaniu ;)
---
Po prostu niektórzy wiedzą na jakim świecie żyją :D rozumieją zasady (sędzia we własnej sprawie) a nie tylko literę prawa, że nie wszystko da się prześwietlić, więc unikamy konfliktu interesów itd., rozumieją, że kto płaci ten wymaga itp. a jak jeszcze da się znaleźć tak zwanego pożytecznego idiotę to tym lepiej :]
Oczywiście że zdarzają się przypadki że kto płaci ten wymaga. W przypadku globalnego ocieplenia ostatnie tego typu przypadki to były instytuty górniczo/geologiczne sponsorowane przez koncerny wydobywcze, które jednak pod naporem niezbitych dowodów uznały w końcu prawdziwość globalnego ocieplenia i roli człowieka w nim
Też nie jestem fanem wielkich korpo mimo że w jednym z nich pracuję. Mają wiele za uszami i uważam że nie jest to zdrowe, i przydałoby się je podzielić na mniejsze kawałki. Tym niemniej dosyć często ich złe zachowanie wychodzi na jaw, co raczej przeczy tezie o ich omnipotencji.
No a kiedyś można było kupić kokainę, heroinę, amfetaminę normalnie w sklepie. Do tego w latach 50 w USA była moda/mania na radioaktywność i można było kupić choćby radioaktywne papierosy. Jednak właśnie od lat 50, każda sprzedawana paczka papierosów w USA miała na sobie wymagane prawem federalny ostrzeżenie o zagrożeniu dla zdrowia, a odpowiednik Głównego Lekarza Kraju wystosowywał co rusz ostrzeżenia. Jednak w kraju złotej wolności niełatwo było się z tym rozprawić, i dopiero z początkiem lat 90, papierosy finalnie wyszły z mody. Ale właśnie dzięki długoletniej walce z koncernami tytoniowymi, mamy dziś ulepszone środki weryfikowania doniesień naukowych - takie jak np. wymóg ujawniania finansowania.
zbyti napisał/a:Tak, że niektórzy łączą te kropki w nieciekawy obraz świata i nie dają mu kredytu zaufania. A niektórzy do póki nie złapiemy sędziego na machlojkach będą pozwalali mu orzekać we własnej sprawie.
Oczywiście. Dlatego wymogiem etycznym dla każdego naukowca jest obecnie ujawnianie swoich źródeł finansowania. https://naukaoklimacie.pl/ dokładnie to robi, tak samo fundacje od których pozyskuje środki. To jest dziś standard etyki naukowca. Jak masz coś do zarzucenia ich pracy - to zarzucaj - ale na podstawie faktów.
zbyti napisał/a:to powyżej w psychologii czy czymś tam to się chyba nazywało strategie - mamy różne strategie :D
Możliwe. Moja strategia opiera się na wiedzy o tym jak działa nauka i jakie manipulacje stosowano w przeszłości. Z tego cyklu polecam naprawne świetne (i nie za długie) występy Bena Goldacre na konferencji TED: https://www.ted.com/talks/ben_goldacre_ … _prescribe https://www.ted.com/talks/ben_goldacre_ … ad_science