Swoje turbo kupiłem w Poznaniu na osiedlu Rusa w wieżowcu/desce na ostatnim piętrze. Przerobiono mi tam magnetofon i w komplecie dołożono kartridż oraz kasetę z programami. Nie pamiętam jak się nazywał gość, ale ja byłem wtedy nastolatkiem, a ten koleś był facetem brodatym w wieku czterdziestu paru lat, teraz pewnie ma z siedemdziesiąt parę, i powiem szczerze, że bardzo by pasowało gdyby miał na imię Stach:-). Moje turbo kupowałem około roku 1991.
Kupiłem dokładnie w tym samym czasie właśnie tam. Później ten gość założył mi zj***ne rozszerzenie pamięci. I nawet, gdy mu pokazywałem co jest nie tak, to uznał, że jak mi się nie podoba, to może je zdemontować ale hajsu nie odda.
Na kasecie miałem dwa loadery. Rzeczywiście część gier nie działała z pierwszym ale działała z drugim.


