Ale mi sie nudzi. Pomyślałem więc sobie, że ponownie zasypię Was głupawymi postami - jak zwykle.
Tym razem do mego łba wpadła kolejna debilna idea... muzyczna.
Jestem muzykiem i grafikiem, ale na kodowaniu znam się... jak seden na gotowaniu spaghetti oczywiście. Męczy mnie ciągłe oczekiwanie, aż któryś z trzech koderów H-PRG ruszy doopsko i coś sprokuruje. A muzyka się zbiera i zbiera... Dochodzi do tego, że pod koniec roku mogę mieć nawet 10 wciąż niewykorzystanych kawałków...
Podsunę przeto atarowskim muzykom pomysł, który sam uczciwie ukradłem ludziom z 'dużego' Atari.
Zaprawszam Was na stronę: http://www.ayriders.prv.pl/
i suponuję, byście - wbrew koderom - zorganizowali się w podobny sposób. :-)
Jeśli zdecydujecie się wprowadzić projekt takowy w życie (tylko nie: "w rzyć!!!!"), to będę pierwszym, który ściągnie cały materiał z sieci, bo jestem fanem brzmienia małego Ataraka.
To pa.
Yerz