501

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Nikt nie wymyślił sobie bezobjawowych, to są nosiciele wirusa gdzie stwierdzono zakażenie obiektywnym testem.

To dlaczego aby dostać paszport ozdrowieniec musiał być testowany RT PCR a potwierdzenie zakażenia innymi testami stosowanym w naszym kraju się odrzuca?

Nie wiem jaki to ma związek z kwarantanną, ale podejrzewam że różnica jest taka że kwarantannę nakłada się wedle przepisów krajowych, a paszport podlega pod inne, międzynarodowe ustalenia.

zbyti napisał/a:

@AdamK może coś skrytykuj z tego co robił rząd i ciekawe czy to będzie krytyka w stylu, że za mało docisnęli śrubę i "zadbali" o zdrowie Polaków bo powinni bardziej to czy tamto. Bardzo jestem ciekaw czy coś zrobili źle w twoich oczach.

Mnie nie interesuje krytykowanie dla samej krytyki, a dla tego rządu mam wiele 'ciepłych' słów do przekazania, ale wolę je zatrzymać dla siebie bo może za jakiś czas będę się starał o pracę w Google i jeszcze się okaże że były funkcjonariusz aktualnego rządu będzie przeprowadzał ze mną rozmowę kwalifikacyjną :P

502

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Nikt nie wymyślił sobie bezobjawowych, to są nosiciele wirusa gdzie stwierdzono zakażenie obiektywnym testem. Test, jak każdy inny test ma pewien procent fałszywych wyników (zarówno pozytywnych jak i negatywnych( - ale jest to poziom akceptowalny biorąc pod uwagę potrzebę wykonania dużej ilości testów i ich kosztów.

Kwarantanna nakładana jest administracyjnie, ale na podstawie ustawy. Nijak nie godzi to też w istotę prawa do wolności - nakłada się ją na określoną osobę zakażoną lub mającą kontakt z zakażonym na czas niezbędny do stwierdzenia że zakażenie zostało wyleczone. Żadne inne przepisy nie wymagają ogłoszenia do tego stanu wyjątkowego.

Kwarantanny nakładane w przypadku innych chorób zakaźnych rutynowo. Przykładowo jest z wirusem powodującym zakaźną żółtaczkę. Sam się znalazłem w takiej sytuacji parę lat temu. Przed każdym zabiegiem chirurgicznym, pacjentowi przeprowadza się test na żółtaczkę. Stosowany test ma tą zaletę że jest tani (więc można go stosować masowo), ale ta wadę że daje sporo fałszywie pozytywnych wyników. U mnie właśnie taki fałszywie pozytywny wynik wyszedł. Zostałem odizolowany od innych pacjentów, a zabieg został przeprowadzony w specjalnym reżimie sanitarnym. Po tym, musiałem się stawić w Sanepidzie, który nałożyłby na mnie kwarantannę, gdyby nie to że wykazałem że byłem wcześniej zaszczepiony szczepionką która daje 100% odporność (nie ma znanych przypadków zachorowań po przyjęciu szczepionki) na całe życie.

Tak to właśnie działa i nie ma innej drogi w przypadku chorób zakaźnych.

503

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@Sikor: a wcześniej wskazałem ustawę na podstawie której nakłada się kwarantannę.

504

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Candle: ja mówie o aktualnie obowiązujących przepisach i tym jak jest nakładana kwarantanna.

tOri: art. 32, punkt 2 Konstytucji RP:

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Nic nie ma na temat że potrzebny jest do tego stan wyjątkowy.

505

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

tOri napisał/a:

Kwarantanna w polskim systemie prawnym bez ogłoszenia stanu nadzwyczajnego jest bezprawnym uwięzieniem. Tylko prawomocny wyrok sądu w normalnym porządku może stanowić o ograniczeniu bądź pozbawieniu wolności.

Mylisz się. Kwarantanna jest wprowadzana na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, i nie potrzeba do tego stanu nadzwyczajnego.

506

(4 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię pozostałe)

Na co chcesz zamienić?

507

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Candle napisał/a:

Adam: i wtedy też pozostali byli na tą chorobę zaszczepieni?
Poza tym ta pani po prostu uwielbiała gotować

Lizard napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Pierwszy przypadek osoby roznoszącej chorobę zakaźną (a nie chorującą na nią) został opisany na początku XXw. https://en.wikipedia.org/wiki/Mary_Mallon

Czy osoby zarażone przez Mary Mallon były zaszczepione przeciwko przeciwko roznoszonej przez nią chorobie? Takich chorób jest więcej. Takich chorób, a raczej patogenów, jest więcej. Pierwszy z brzegu HIV..

Tego czy były zaszczepione nie wiadomo. Raczej nie, bo jak na ówczesne standardy, szczepionka była dopiero co wynaleziona. Wiadomo zaś że żadna szczepionka nie daje idealnie 100% odporności.

HIV to nieco inny przypadek. Nosiciele HIV muszą stale przyjmować leki aby zwalczyć wirusa. Bez tych leków HIV prędzej czy później powoduje AIDS.

508

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

drygol napisał/a:

https://imgur.com/N0P3MVv.png

Pierwszy przypadek osoby roznoszącej chorobę zakaźną (a nie chorującą na nią) został opisany na początku XXw. https://en.wikipedia.org/wiki/Mary_Mallon

509

(313 odpowiedzi, napisanych Zloty)

To jest normalna praktyka np. na konwentach różnego rodzaju. Pozwala to organizatorom lepiej rozplanować budżet.

510

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@baktraaa: Na świecie od dłuższego czasu buduje się bardzo mało elektrowni atomowych (w porównaniu z poprzednimi latami), dlatego brakuje specjalistów do tego typu projektów.

W Polsce są złoża uranu.

511

(10 odpowiedzi, napisanych Sprawy atari.area)

niedługo :P

512

(127 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

1. perinoid
2. zorkadar
3. Lastic
4. mcs
5. mu
6. Adam Klobukowski
7,8. Michał Kołodziejski (aka Misza) - 2 sztuki z autografem
9. ccwrc
10. ooz
11. Saberman
12. mikesk8
13. DaruG
14,15. Renton + GRooBY
16. stRing
17. hsimpson
18. Myshalo
19. Yezy
20. jj23
21. Rastan
22. AS...
23. MGor
24. takron27
25. sun
26. voy
27. Stoopi
28. Drakon
29. mgr. inż. Rafał
30. kamilosik
31. Barnaba
32. pasiu
33. Paptak
34. pustak
35. MatGuru
36. Cobol
37. Pigula (od 21.07 do 1.08 brak możliwości odebrania przesyłki).
38. Xerxes
39. Harry
40. tooloud
41. Adam1977
42. Bartodziej Oracz

Poprawka wedle prośby Mq.

513

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@pablozp: jeśli do mnie pijesz to słabo Ci to wyszło. Przeczytaj to co zacytował @zbyti. Następnie uświadom sobie że wyraźny związek to może być już od 5% większa zachorowalność w danej grupie. I dopóki nie poznamy dokładnych wyników to wyciąganie wniosków na podstawie takich bardzo ogólnych wypowiedzi jest nieuprawnione.

514

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@zbyti: wszystko zależy od tego jaki jest wpływ tychże różnic genetycznych, i jak bardzo są powszechne w naszej populacji. Dodatkowo są jeszcze kwestie epigenetyczne (nieco upraszczając, środowiskowe) które mają wpływ na działanie tychże genów, itp, itd. Reasumując: to nie jest takie proste i to jest temat na lata badań a nie na pół roku.

515

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@nosty: poseł jest (i musi być) suwerenny w sprawowaniu urzędu. Jedyna kategoria to sprawy tajne, ale tu trzeba przejść proces żeby mieć do nich dostęp. Na prywatnej skrzynce Dworczyka (chyba) takich nie było, więc nie widzę problemu. Co innego jeżeli były tam załatwiane sprawy rządowe - to już powinno być załatwiane wyłącznie przez rządowe skrzynki, ale nawet nie z powodu ewentualnej tajności, ale z powodu powstawania śladu w dokumentacji spraw którymi dany urzędnik się zajmuje.

516

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

BartoszP napisał/a:

A w ogóle byłem zapisany?
A tu kolejny "deepfake news" ...
https://wiadomosci.wp.pl/afera-mailowa- … 881277728a

Ministerstwo Obrony Narodowej i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na wniosek Kancelarii Sejmu zorganizują w lipcu szkolenia kontrwywiadowcze i dotyczące cyberbezpieczeństwa - dowiaduje się Wirtualna Polska. Szkolenia przejdą wszyscy zainteresowani posłowie.

Z jednej strony trąbią o cyberatakach, wojnie medialnej i innych takich pitu-pitu ale szkolenie tylko dla "chcących"
Bardziej się śmiać czy płakać? ... chyba popłakać ze śmiechu.

No bo zmusić ich do tego nie mogą, i to jest akurat ok.

517

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@zbyti: apropos Trumpa, to nie ma szans ten pozew. Pierwsza poprawka do konstytucji USA (tj. ta o wolności słowa) dotyczy państwa - nie może one ograniczać wolności słowa (a konkretnie "freedom of expression" co jest szersze od samego słowa). Firm prywatnych to nie obowiązuje, a Trump zakładając sobie konto na FB czy Twiterze zgodził sie na ich warunki.

518

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@zbyti nie znam sprawy.

519

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@zbyti: ja się nie stawiam ani jako Einstein ani Lenard. Daleko mi do drugiego jak i pierwszego. OTW jest nie tyle teorią, co teorią naukową. OTW podważało i nie wierzyło w nią wielu fizyków, ale niektórzy z niedowiarków szli tam gdzie prowadziła nauka. Przykładowo Schrödinger (ten od kota) miał ogromny problem z fizyką kwantową, a przykład z kotem przedstawił jako argument za jej niedorzecznością. Jednak, mimo to, pogłębiał jej zrozumienie, i jest dziś uważany za jednego z ojców fizyki kwantowej.

Rastan napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Recenzowanie wyników to to samo co recenzowanie badań. Praca naukowa z wynikami badań musi zawierać przyjęta metodologię, uzyskane dane badawcze, ich analizę statystyczną i wnioski wynikające z tejże analizy.

Odnoszę wrażenie, że za bardzo wierzysz w artykuły naukowe.
Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumiałeś. Ale chodziło mi o to, że badania same w sobie oraz uzyskane wyniki bez przelania ich na papier i opublikowaniu w jakiejkolwiek formie, np. artykułu naukowego w prestiżowym czasopiśmie, są mało wiarygodne. To jest jedna rzeczy. Druga jest taka, żebym mógł taki artykuł opublikować, to często sama metodologia (jej opis), jak i to o czym wspomniałeś, mają drugorzędne znacznie. Pośrednio zbyt wiele osób może zaingerować w przyjęcie lub odrzucenie takiego artykułu do publikacji, co stwarza duże możliwości manipulacji. Jak pisałem wcześniej są recenzenci, którzy odrzucają 95% recenzowanych artykułów. Było takie powiedzenie: "Pokaż mi człowieka a znajdę na niego paragraf", a ponieważ nie ma artykułów idealnych i do wszystkich można się doczepić, można sparafrazować to powiedzenie: "Pokaż mi artykuł, a ja wyeliminuje go z dalszego procesu publikacji" (jeśli będzie on niewygodny), albo "Pokaż mi artykuł, a ja postaram się żeby został opublikowany".

Są też (ale bardzo mało poważane) wydawnictwa naukowe które publikują wszystko bez recenzji - to autor ta to płaci. Pojemność pism publikujących badania naukowe nie jest z gumy, są mniej prestiżowe i bardziej prestiżowe, nic więc dziwnego że można trafić na recenzenta który odrzuca 95% recenzowanych prac, jak i takiego co puszcza do druku 95% prac. Po prostu w jednym piśmie chcieliby publikować wszyscy, bo to prestiż, a drugie takiego prestiżu nie ma. Co nie znaczy że prestiżowe pismo nie wpadnie czasem w niecne sidła oszustów - tak było np z Lancetem i antyszczepionkowymi pracami Andrew Wakefielda. Tyle że Lancet wycofał tą publikację, po tym jak okazała się ona nierzetelna. Jak do tego doszło? Na początek, przy próbach powtórzenia jego wyników, nikomu się to nie udało, co spowodowało dalsze drążenie i w końcu odkrycie krętactw autora. Tak działa nauka. Wszystko podlega testowi i weryfikacji.

520

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

sikor napisał/a:

Na Twoim miejscu Adam poszukałbym jednak informacji o źródłach finansowania i zlecania takich badań "odpowiednim" firmom. Nie jest trudno to znaleźć, wierz mi - nie chce dawać gotowców, bo temat mnie ani ziębi, ani grzeje, swoje zdanie w sumie na temat badań (nie, nie chodzi tu akurat o covid, ale ogólnie o "rzeczowych" wynikach badań leków i szczepionek, w zależności od "zleceniodawcy". Często sprzeczne opinie z tych samych "renomowanych" laboratoriów, nie, nie tylko w Polsce).  Zalecam spojrzenie na temat, na pewno nie zaszkodzi.

Uwież, mi znam temat. Oczywiście, jak się bardzo chce to da się kupić wyniki badań. Tyle że nie w wypadku rejestracji leków, bo te są bardzo dokładnie regulowane i przejrzyste - każdy może zajrzeć do przedstawianych wyników i podejmowanych na nich podstawie decyzji

zbyti napisał/a:

Dla mnie AdamK Vs. @qbahusak to dyskusja: Philipp Lenard Vs. Albert Einstein ;)

Oczywiście zabawna jest myśl, że gdyby obaj Panowie przyjęli tę analogię to obsadzili by się zapewne w tej samej roli - a przecież toczą spór :]

A czy mieli by prawo się obsadzić w tej samej roli? Nie. Chociaż obaj to nobliści tylko jeden z nich zakwestionował znane i uznane, naukowo dowiedzione, itd. podstawy ówczesnej nauki.

Lenard kwestionował "żydowską fizykę". To on odrzucał naukowo dowiedzione (w latach 30 teorie Einsteina nie wzbudzały już szczególnej kontrowersji) podstawy ówczesnej nauki.

simius napisał/a:

To jest teoria wyznawana przez ludzi naiwnych. W praktyce odsiewa się naukowców, którzy mają zdanie inne niż demokratycznie zatwierdzone i jedynie słuszne. Na przykład wygumkowuje się z Wikipedii wynalazcę technologii mRNA, bo ostrzegał przed niedostatecznie przebadanymi szczepionkami w tej technologii. Podobnie, jak wygumkowano Jeżowa ze zdjęcia ze Stalinem. Ta sama formacja, te same metody.

Absolutna nieprawda. Największy rozgłos i nagrody dostają w świecie naukowym Ci którzy skutecznie podważają status quo. Skutecznie - czyli przedstawiając dowody na swoje twierdzenia.


Rastan napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Badania naukowe prowadzone są (a szczególnie medyczne) wedle ściśle określonych zasad. Są recenzowane i wielokrotnie powtarzane. W ten sposób odsiewa się te nierzetelnie przeprowadzone.

Same badania nie są recenzowane. Recenzowane są wyniki opublikowane w formie artykułu do danego czasopisma lub jako inny rodzaj publikacji. Proces recenzji wygląda w ten sposób, że wysyła się artykuł do danego czasopisma, a redaktor danego czasopisma wysyła go do kilku (najczęściej 2, 3, czasami więcej) recenzentów. Redaktor dobiera recenzentów na podstawie bliżej nie znanych kryteriów - czasami autorzy pracy mogą zasugerować redaktorowi, kilku potencjalnych recenzentów. Redaktor czasopisma ma do dyspozycji statystyki, typu: jaki recenzent akceptuje prace np. w 95%, a który najczęściej je odrzuca. A więc przy "sprzyjających okolicznościach" redaktor może wysłać pracę do np. dwóch recenzentów, których akceptacja prac jest na poziomie 95% i po ich (oczywiście) pozytywnych opiniach, zaakceptować pracę do druku. Może również wysłać do recenzentów sugerowanych przez samych autorów pracy.

Recenzowanie wyników to to samo co recenzowanie badań. Praca naukowa z wynikami badań musi zawierać przyjęta metodologię, uzyskane dane badawcze, ich analizę statystyczną i wnioski wynikające z tejże analizy. Dodatkowo, jak ktoś chce może zajrzeć do surowych danych - one zazwyczaj nie są publikowane, ale odmowa dostępu to wielkie czerwone światło. Dodatkowo, kiedy badań w danym temacie jest więcej, robione są metaanalizy - łączące wyniki z wielu badań, bo im więcej danych tym lepiej

521

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

qbahusak napisał/a:

@Adamk, i właśnie o to chodzi:
"@qbahusak: (...) Cały problem w tym, że to Ty tu jesteś płaskoziemcą. Dobroczynne działanie szczepionek jest udokumentowane wieloma niezależnymi i niepowiązanymi, wysokiej jakości badaniami naukowymi. Niestety, twój zacytowany tu post zawiera nieprawdę."
3 nieprawdziwe zdania, niestety. Nie rozumiem, jak możesz być tak pewien swojego zdania.
I przypominam, nie tylko tobie, że badania wykazują różne rzeczy, zależy kto bada i kto finansuje. A następnie ktoś finansuje badania, które mają falsyfikować te niewygodne, i to się udaje. A że sprawa śliska, nikt normalny nie piśnie.

Nie zgodzą się. Badania naukowe prowadzone są (a szczególnie medyczne) wedle ściśle określonych zasad. Są recenzowane i wielokrotnie powtarzane. W ten sposób odsiewa się te nierzetelnie przeprowadzone.

qbahusak napisał/a:

Ja mam przekorną naturę, im więcej osób mówi "A", tym mniej w to wierzę i szukam kontrprzykładów. I zawsze coś znajdę. I to powoduje, że zaczynam dopuszczać, że "nie A" jest prawdziwe. Co nie oznacza, że jestem PEWIEN.

Tylko że w przypadku badań naukowych samo mówienie nic nie znaczy, trzeba je jeszcze poprzeć faktami i zdaniem ekspertów. No i jakoś nie wierzysz w płaską ziemię, prawda?

qbahusak napisał/a:

To proste - gdzie zysk, tam nie ma empatii, szacunku, dbania o środowisko, etc.

Naukowcy którzy recenzują i powtarzają badania naukowe nie robią tego za pieniędzy tych którzy sfinansowali dane badania. Konflikty interesów, owszem, zdarzają się, ale albo są ujawniane od samego początku przez samych zainteresowanych, albo są nagłaśniane.

qbahusak napisał/a:

Ostatnio rozmawiałem z doktorem, który dopuszczał Modernę na rynek. Miał takie samo zdanie, jak moje. Nie można wierzyć, że jest OK, bo do OK jest cholernie daleko. Oczywiście inne mogą być cacy, ale szczerze wątpię. Są tylko takie, żeby ludzie nie mieli NOPów natychmiast i zbyt często. Przypomnij sobie jakąkolwiek szczepionkę, po której tyle osób miało co najmniej jednodniowy zjazd.

Popełniasz tu dwa błędy. Pierwszy to dowód anegdotyczny, plotka. Na podstawie tego nie da się tu nic wywnioskować. Czemu ten lekarz nie poszedł do mediów? Do polityków opozycji?
Drugi, to argumentacja z niewiedzy. Ani ja ani ty nie wiemy jakie są dokładne statystyki łagodnych NOPów (łagodny, to każdy który nie wymaga interwencji lekarza, np. złe samopoczucie) starszych szczepionek. Przedstaw takie dane, skonfrontuj to z danymi dotyczącymi szczepionek na Covid-19 i wtedy będzie można wyciągać wnioski. Hint: eksperci to robią.

qbahusak napisał/a:

@drygol, super linek :)

Naprawdę polecam obejrzenie podcastu który tu wcześniej podlinkowałem (https://nerdynoca.pl/podkast/057-uklad-odpornosciowy/), można się z niego dowiedzieć na temat szczepień zdecydowanie więcej niż z linku drygola.

7800 obsługuje dwa przyciski fire na i jest to problematyczne.

523

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@qbahusak: przepraszam jeśli Cię uraziłem. Cały problem w tym, że to Ty tu jesteś płaskoziemcą. Dobroczynne działanie szczepionek jest udokumentowane wieloma niezależnymi i niepowiązanymi, wysokiej jakości badaniami naukowymi. Niestety, twój zacytowany tu post zawiera nieprawdę.

Wiem że czytanie prac naukowych to nie jest rzecz przyjemna i łatwa. Jak chcecie lepiej poznać jak działa system odpornościowy i dlaczego szczepionki są korzystne, polecam przesłuchać tenże podcast: https://nerdynoca.pl/podkast/057-uklad-odpornosciowy/ gdzie jest to wyłożone bardzo przystępnie.

524

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

I co my wiemy z tych danych? Przy zależeniu, że Polska to ~38 000 000 w 2019.
(...)
- Zmarło 75 tys. 84 osoby z COVID-19 - i teraz jedni mówią, że to zawyżone, inni,  że zaniżone - jeszcze inni zwracają uwagę na ilość zgonów pozaszpitalnych, że ratując pacjentów z COVID ubiliśmy 2x więcej tych bez COVID ale z innymi chorobami.
(...)
Tak jak te Adamowe, że szansa to 1/500

38 000 000 / 75 08438 = 506,12.

Przy ograniczonych zasobach, nie jesteś w stanie uratować wszystkich których wiesz jak uratować. Niestety, w medycynie jest to codzienność.

525

(10,041 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

Gdybym miał na 100% potwierdzone, że przestaną się bawić w lockdown, maseczki, paszporty i inne zamordyzmy to może dałbym się zaszczepić tym cudem, aby jak najszybciej skończyli ten cyrk i się odwalili.

Jak chcesz mieć pewność to idź do wróżki. Nikt odpowiedzialny nie da Ci gwarancji kiedy skończy się pandemia.

nosty napisał/a:

- Jeśli szczepionki są "całkowicie bezpieczne" (jak twierdzą eksperci) to dlaczego ich producenci wymusili zwolnienie z odpowiedzialności?

Nikt nie twierdzi że są całkowicie bezpieczne. W szczepionkach które zostały warunkowo dopuszczone do obrotu, znany jest już profil ryzyka. Nie ma też żadnego zwolnienia z odpowiedzialności.

nosty napisał/a:

- Jakie jest ryzyko NOP'ów dla szczepionek na covid w długim terminie (np. 10 lat)? Znane są przypadki w pełni (!) przebadanych leków, które po 10 latach doprowadziły do poważnych problemów zdrowotnych (np. deformacji płodów).

Bardzo niskie. Szczepionki (w tym tez te na Covid) nie zawierają składników które kumulują się w organizmie

nosty napisał/a:

- Jaki jest czas ochrony przez szczepionki?

Tego dokładnie nie wiemymy, ale konserwatywne szacunki mówią o minimum roku.

nosty napisał/a:

W jaki sposób chcesz logicznie i naukowo podjąć decyzję o szczepieniu przymusowym bez znajomości odpowiedzi na te pytania?

Podałem Ci odpowiedź na Twoje pytania. Oprócz pełnej na ostatnie.

@zbyti nie rozumiem o co Ci chodzi. Możesz odnieść się do konkretnych liczb?