Nosty, masz niestety rację, czego ja jestem wręcz modelowym przypadkiem. Kontroler działał w sobotę pięknie podłączony pod komputer Pinokia, po powrocie do domu i różnych kombinacjach norweskich nie działa stabilnie do chwili obecnej. Dzięki skróceniu taśmy z metra do kilku centymetrów uzyskałem "w miarę" stabilną pracę pod MyDOS-em, ale wydaje mi się, że nie o to chodzi ponieważ odkąd poznałem SDX to nie wyobrażam sobie dalszej pracy pod innym DOS-em. Do MyDOS-a wystarczy MyIDE, taniej chociaż ;)
Niewątpliwą przewagą IDE JŻ/KMK nad wszystkimi innymi kontrolerami popularnymi na naszym "rynku" jest niewątpliwie prędkość, tu MyIDE czy tym bardziej SIO2IDE nie mają szans i koniec. Poza tym Marek M. wydaje się, że już prędko nic nie zrobi nowego do SIO2IDE, MyIDE odpada w przedbiegach bo wymaga modyfikacji ROM i nie działa z SDX, a draco cały czas pracuje na udoskonalaniem BIOS-u, co stwarza perspektywy na nowe "ficzery".
Niestety to strojenie to raczej cienka sprawa :/ Mam nadzieję, że ktoś wymyśli jak to wyeliminować. Wychodzi na to, że każda Atarka jest unikalna ;) Ja sprawdzałem na trzech z różnych okresów (stare 65XE sztuk 2, najnowsze 65XE - najnowsze bo ma walnięte GTIA ;) ) i na żadnej nie chodzi stabilnie. Może to należy obwiniać Atari, a nie autorów kontrolera?