5,751

(23 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

@pin, a niedawno jeszcze twierdziłeś, że PC jest ci zbędny :P Kłamałeś, drewniaku! :D

5,752

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Jak pijesz do mnie - to nie trafiłeś :P

5,753

(62 odpowiedzi, napisanych Emulacja - 16/32bit)

Adam: przypuszczam, że z kompilacją core nie ma problemu. A co do tego co jest - nie wypowiem się, bo nie mam mista.

5,754

(62 odpowiedzi, napisanych Emulacja - 16/32bit)

Jenot napisał/a:

Jedyne ograniczenie to obsługa do 1GB. Więcej hddriver nie zobaczy.

Wierutne brednie. HD Driver zobaczy. Inna sprawa to TOS, ale zainstaluj Minta lub Magica.

5,755

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Dracon napisał/a:

...jak duża to strata? Że nie będzie wlewanej do gardła "sikorówki"? ;)

Powiedziała osoba, która chyba w życiu nie piła sikorówki. Co więcej, jak byś jeździł - wiedziałbyś, że od lat jej nie przywożę, bo ponoć "była za mocna". Poza tym - nikomu na siłę do gardła nie wlewałem, więc nie wiem, do czego pijesz, nieaktywny od lat grafiku?

5,756

(254 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Jeśli pojadę na party w lipcu - będą to Głuchołazy. SV mi wisi.

5,757

(452 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Pozdrawiam Gdańsk, jak się wybiorę - jadę do Głuchołaz. Związane z wcześniejszymi postami i z wpier..em się w terminy innych. Gratuluje rozwalenia sceny.

5,758

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Tak, tłumaczcie sobie, że Gdańsk to pępek świata. Dziwnym trafem Atariady (bodajże z 1989 roku) tam nie ma. Obyście nie obudzili się z ręką w nocniku.

5,759

(30 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Hmm, dely wyciął wypowiedź greya i teraz moja odpowiedź jest z d..y :/

5,760

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

heh... żenua...

5,761

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

Powodzenia - jak napisałem. Możecie się cieszyć, bo mnie na SV nie będzie.

5,762

(30 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@grey - nigdy, przenigdy nie byłem adminem ani moderatorem atariarea. A sv mnie już nie interesuje - dziękuję i życzę powodzenia.

5,763

(19 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@Grey: nigdy, przenigdy nie byłem adminem ani moderatorem atariarea. Tak, zgłaszam nieścisłości - publicznie na forum plus zgłaszam adminom odpowiednim przyciskiem.

5,764

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

XTD napisał/a:

Nie jadę do żadnych Głuchołazów. Nie jeżdżę na rodzinne pikniki. :)

A poważnie - wyjątek to wyjątek. Niech nie stanie się regułą. Odwiedzę SV jak będzie może ale to w zasadzie styka.

To sp**** i nie zaśmiecaj wątku Ryśkowi.
@Grey: dzięki, podjąłem właśnie decyzję, że mam w głębokim poważaniu kolejne edycje SV. Powodzenia i gratulacje za rozwalenie sceny.

5,765

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

@XTD: Ćwokiem może jesteś ty, kutasie je****. Nie obrażam Cie inwektywami, jak Ty zaczynasz. Więc sp**** na szczaw kutafonie je****.

5,766

(30 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

;)

5,767

(30 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Super, że dotarły ;)
@Mazi, reszta Wa-wy: spokojnie, może być po świętach.

5,768

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

@XTD: co najwyżej z 80. Chciałeś, abym przytoczył, gdzie się wypowiadasz na temat party, więc przytoczyłem. Wolę być normalnym gówniarzem niż takim porąbanym szczylem jak Ty. Poza tym - aby się wypowiadać o zlotach (różnych), należy na nich bywać. Nie byłem na SV więc się nie wypowiadam, ale na Grzybsoniadzie/Fortyfication/Głuchołazach - a i owszem.

5,769

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

@XTD: przypuszczalnie więcej niż Ty - atariki Twoim przyjacielem w tej kwestii.

XTD napisał/a:

Ciekawe też gdzie wyczytałeś te wszystkie moje opinie na temat tego czym jest party? Więcej uwagi przykładaj do czytania (ze zrozumieniem) a mniej do klepania bzdur - wyjdzie ci to na dobre.

Powiedział ten, który pisze farmazony.
Twoje opinie na temat party:

XTD napisał/a:

Rocky napisał/a:
Dla mnie podstawowa różnica to taka, że na Głuchołazy jestem w stanie bez większych obaw wziąć całą rodzinę, czego nie wyobrażam sobie w przypadku SV, nawet gdyby się odbyło w lecie.
Czyli +100 punktów dla SV. smile
Nie wyobrażam sobie party, na które wszyscy zabierają całe rodziny. Za chwilę ktoś rzuci hasło, żeby przyciszyć muzykę, bo bobasek usnął właśnie a drugie dziecko płacze, bo za głośno. Żona się nudzi, więc może by zrobić compo wcześniej itd. smile
Party to raczej nie jest i nigdy nie była rodzinna impreza.

XTD napisał/a:

@Sikor: to, że ktoś potrafi zabrać całą rodzinę, to nie znaczy od razu, że party to impreza rodzinna. Ja na drugi dzień na SV byłem z dziewczyną ale to nic nie zmienia - wiedziała na co się pisze, że się ewentualnie wynudzi i że jedzie tam ze mną ale nie, że jedziemy razem (tzn. ja decyduję kiedy wracamy itd.). Poza tym jak wszyscy zaczną z dziećmi jeździć, to się z party zrobi piknik rodzinny - a stąd już tylko o krok od wprowadzenia cenzury na compo, upominania kogoś, kto np. użył wulgaryzmu w rozmowie z kolegami itd. Innymi słowy - syf a nie party.
@Rocky: chcesz pielęgnować tradycje, to puść dzieci - niech pojadą gdzieś same na party. Ty przecież z rodzicami nie jeździłeś nigdy na zloty komputerowe, prawda? Nie widzę nic tradycyjnego w braniu dzieci na party. W końcu do pubu też się dzieci nie zabiera, prawda? Nie sądzę więc, że na party, na którym większość ludzi pije co najmniej piwo, towarzystwo dzieci jest wskazane.

XTD napisał/a:

Wiesz, mi też nie przeszkadza, że ktoś tam gdzieś z bachorem łazi non-stop. Mnie irytują konsekwencje tego faktu. A jedną z nich (i bynajmniej nie ostatnią ani nie najmocniejszą, jeżeli terror bachorów się będzie nasilał) sam opisałeś.

XTD napisał/a:

nosty napisał/a:
Z roku na rok w Głuchołazach jest chyba więcej dzieci i rodzin. Może po prostu dorastamy i coraz większa część ludzi lubi przebywać z rodziną, albo nie może się wyrwać bez rodziny na długi majowy czy lipcowy weekend?
Nie wiem czy ktoś musi wszędzie na każdy wypad łazić z całą rodziną, nic mi do tego. Jednak rozróżnijmy - party przy piwie i alkoholu (tak, zauważyłem że pod tym względem nic się nie zmienia - ludzie na party piją alkohol), z produkcjami bez konieczności oznaczania grupy docelowej, z panią rozbierającą się na scenie to za cholerę nie jest piknik rodzinny. I nie ma to nic wspólnego z dorastaniem (chyba, że ktoś nie dorósł do tego, żeby to zrozumieć).
nosty napisał/a:
Wszystko się zmienia i nie jest mądrze udawać, że zmian nie ma, a my się nie starzejemy tongue Czy jest jakaś ogólna zasada, że zloty muszą wyglądać tak samo jak 10 czy 20 lat temu?
A skąd! Sam się dziwię, że obecne parties wyglądają jak kalka tych dawnych. Z tym, że co innego zmienność zlotów komputerowych pod względem części scenowej a co innego jeżeli mówimy tu o spotkaniu znajomych przy tak lubianych na scenie trunkach. Jeszcze raz podkreślam - do pubu się dzieci nie zabiera (ani całej rodziny z dziećmi, choćbyś nie wiem jak "dorósł do tego"). Podobnie jest z komputerowym party - ile trzeba czasu i imprez, żeby zauważyć jak wygląda typowe party i dojść do słusznego wniosku, że to nie są wczasy z dziećmi ani wizyta w aquaparku?

XTD napisał/a:

Nigdy też nie pisałem, że "party to tylko alkohol". Podzieliłem się swoimi obserwacjami na temat tego, co widzę na party a nie na temat mojej idei czy też definicji party. A na party widzę między innymi alkohol i inne dorosłe zabawy, które nijak się nie łączą z dziećmi. I dzięki Grey, że robisz takie party a nie "domowe przedszkole". Mimo wszystko jak świat długi i szeroki, dorośli ludzie potrzebują niekiedy trochę dorosłej rozrywki. Niekoniecznie zawsze w towarzystwie dzieci, bo nie zawsze trzeba, można czy też wypada.

Tu mój komentarz - jak zaczniesz jeździć na inne party, może zobaczysz i inne rzeczy. Wierz mi, nie tylko alkohol się leje strumieniami. Grey robi taki a nie inny target, Rysiek wręcz odmienny, I chwała im obu za to.

XTD napisał/a:

Kolega Sikor wielce dorosły i emocjonalnie wyrośnięty jak się patrzy. Przynajmniej oczywiście w swoim mniemaniu, co jak sądzę jest najbardziej obiektywnym osądem. Nie miał jednak czasu, żeby samemu sprawdzić definicję słowa "bachor" a mnie radzi to zrobić? Ok, więc zrobiłem. Sprawdziłem w Słowniku SJP. A oto definicja - "bachor: dosadnie o niegrzecznym, denerwującym dziecku". Ufff, odetchnąłem z ulgą, bo spodziewałem się definicji w stylu "bardzo, BARDZO obraźliwe dla wszystkich rodziców określenie pociechy, latorośli lub przesłodkiego bobaska".
Mówienie o dzieciach jako o bachorach nie jest niczym złym. Do czasu, oczywiście, aż się nie zacznie mówić o konkretnym dziecku. To tak, jak mówienie, że ludzie to idioci - ma to zupełnie inne znaczenie, niż mówienie tak o konkretnym człowieku.

Tak się stało, że sprawdzałem. I jak widzisz - nie ma pozytywnego znaczenia.

XTD napisał/a:

Więc, panie Sikorze, który tak bardzo dorósł, że przerósł wsystkich wokół i to tylko dlatego, że spłodził dzieciaka - ani nie znam twoich dzieci ani o nich nie pisałem. I dla mnie, już zupełnie nieżartobliwie, to ty jesteś szczeniakiem, bo robisz osobiste wycieczki w moją stronę. Jak wcześniej wspomniałem - słaby z ciebie partner do rozmowy.

Widzę brak argumentów powoduje osobiste wycieczki. A może zazdrość? nie wiem, nie oceniam ludzi w Twój sposób. Przynajmniej tak mi się wydaje.

XTD napisał/a:

I nadal podtrzymuję, że posiadanie dziecka to nie jest wyznacznik dorosłości

Tu się z Tobą zgodzę. Ale świadome wychowanie już tak, jest taką oznaką.

XTD napisał/a:

Jak widać, mimo powtarzanych frazesów typu "do ojcostwa/dzieci trzeba dorosnąć", fakty mówią zupełnie co innego - żeby być ojcem, wystarczy zrobić dziecko. Oczywiście można być lepszym ojcem lub gorszym, dziecko może być wartościowym małym człowiekiem lub irytującym bachorem. I nie wiem jak jest w twoim przypadku, bo przecież nie poznałem twoich dzieci, ale uderzyłem głośno w stół a nożyce jakimś cudem od razu się odezwały.

Widać Twoją niedojrzałość. Do ojcostwa trzeba dorosnąć. Żeby być ojcem - niekoniecznie. Wbrew prawie bliźniaczym brzmieniom - te słowa mają zgoła odmienne znaczenie.
Pozdrawiam ponownie i proszę to przemyśleć.

5,770

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

@XTD: pozdrawiam. Na szczęście na Głuchołazy nie przyjeżdżasz, ba jak zwykle "macie za daleko"
Tak swoją drogą - to fajne macie teorie tam u siebie. I tak, mi nie przeszkadzają dzieci Koali, Rockiego czy Pinokia - jak się ma mądrą żonę to spokojnie można party ogarnąć. I według mnie party nie polega na ciągłym chlaniu i rzucaniu c*** - ale widzę imć XTD ma inne zdanie. No cóż, jeśli jest to według niego dorosłość - powodzenia w dalszym życiu.

5,771

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

@XTD: nie, nie popieram "tych dorosłych". Ale nazywanie dzieci bachorami jak dla mnie jest policzkiem w twarz dla wielu,. i tak, powtórzę to: do ojcostwa/macieżyństwa trzeba dorosnąć. i nie jest tu ważny wiek delikwentów, ale to, co sobą reprezentują i jak mają zamiar wychować latorośl (a nie bachora - jak piszesz). Bardzo Cię proszę - przeczytaj znaczenie słowa "bachor", bo jeśli używasz go świadomie, to dla mnie jestesz "szczeniak (http://sjp.pl/szczeniak - pierwsze znaczenie) i szczawik - i to niezależnie od wieku, jaki masz.

5,772

(167 odpowiedzi, napisanych Zloty)

XTD: do dzieci trzeba dorosnąć. Jak widzę - wszystko przed Tobą. Wielu "scenowców" ma dzieci i jakoś nie przeszkadza im to w robieniu czegoś/jeżdzeniu na party. Przypominam, że party to nie tylko alkohol. A mądra żona potrafi tak się zająć dzieckiem, że nie jest cały czas na party place. Więc nie wiem, ocb, ale polecam zapoznanie się ze słowem "bachor" - bo ma negatywny wydźwięk. A jak dla mnie - jest to coś pozytywnego, choć pewnie bardzo męczącego przy wychowaniu - o czym pisze Nosty.

Dyski dotarły - dzięki. Przetestuję między świętami ;)
p.s.
Przyślij via PW info o koncie za wysyłkę. Dziękuję. Sikor

5,774

(50 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Standardowe gniazdo zostawiasz. Ja mam DB9 (montował jeszcze Electron), ale obecnie ta atarka nie jest używana :( (problemy lokalowe).
Edyta:
@Voy, na gnieździe Electrona działa scart, więc u Ciebie też będzie. A przejściówkę robiłem sam :)

5,775

(254 odpowiedzi, napisanych Zloty)

XTD napisał/a:

Party to raczej nie jest i nigdy nie była rodzinna impreza.

Wrong. Pinokio i Koala potrafili przyjechać z całą rodziną i nie było najmniejszych zgrzytów. O ile pamiętam - nie tylko oni ;) Mi tam żona nie zabrania, choć w przyszłym roku, nie ukrywam - będę miał duży problem, aby gdziekolwiek się udać :/