Witaj Pet! Dawno Cie nie bylo.
1. Odpalanie z DOSu: Od zawsze na Atari są loadery i można z nich korzystać. Uważam, że DOS nie powinien być wymagany do uruchamiania produkcji scenowych. Własne loadery również należy dopuścić.
Ja jestem zdecydowanie przeciw własnym loaderom. Tak się składa, że coraz więcej osób ma HDD i nie można ich zmuszać do ciągłego włączania i wyłączania komputera. Wszyscy wiedzą, że najwięcej usterek powstaje właśnie podczas takiej operacji. Zgodzę się jedynie, ze stwierdzeniem jednego z przedmowcow, ktory postuluje aby 256 nie wracały, bo celem tych intr jest wpakowanie jak najwięcej w najmniej i czasem nawet jeden bajt robi różnice.
Nie interesuje mnie, ze ktoś ma HDD zamiast flopa. A może na magnetofonie jeszcze ma działać ? ;)
No tu trochę pojechałeś :) Magnetofonu raczej nikt nie używa, a dzięki takim geniuśiom jak Jacek Zuk, KMK, Pasiu czy Marek M coraz więcej ludzików posiada twardy dysk.
Powrót do DOSu: A po co ? Aby sformatować komuś HDD ? ;) W Atari każdy bajt pamięci jest cenny i konieczność powrotu do DOSu uważam za skandal.
Po to aby, powtarzam sie, nie wylaczac co chwile komputera i wlaczac go ponownie.
Wiele razy podkolorowywałem Replayowi obrazki duszkami albo cyklowaniem. Wiadomo, że tylko tak można osiągnąć najlepsze efekty z kolorami na Atari8.
Ha!!! Wydalo sie :) :lol: :rolleyes: :twisted: 8O