szacunek mam dla ludzi, ktorzy napisali dany tyt. pisali przewaznie na zlecenie firmy, dzis taki autor bardzo cieszy sie, ze ktos pamieta jego stary program... jednak nic nie moze zrobic, prawo do prog. ma firma, ktora wydala tyt. 20 lat temu.
prawde mowiac malo mnie obchodzi jesli wogole co jakas firma mysli na temat 'reedycji' takiego tyt i to na sprzet conajmniej 100 razy slabszy od najslabszego telefonu dostepnego obecnie na rynku, jednak co innego zgoda autora -nawet cicha, ktory fizycznie sleczal nad gra.
poza tym: kupilbys gre (nawet za cene druku pudelka, plakatu i majac mozliwosc sciagniecia jej za darmo ze stronki) wiedzac, ze firma ktora ja wydala wiek wczesniej wyraznie sie temu sprzeciwia oraz, ze tak naprawde kupujesz gre w 80% skopiowana od kogos innego?