Moje podejscie jest takie, ze nalezy rozgraniczyc ocenianie prac. Szczerze sie przyznam ze na Quascie pracom w TIP dawalem 1 (slownie jedynki) poniewaz na Atari nie zostalo zrobione NIC ! Nie szkodzi, ze obrazek jest róló itp. ale pewnych granic nie nalezy przekraczac. Gdyby compo nazywalo sie TIP Compo, albo Convert compo to tak, nie ma sprawy mozna oceniac w skali 1-10. Ale jak porownac prace Anj`a czy Tigera pixlowana punkt po punkcie za pomoca 1 narzedzia z praca zrobiona na poteznym (w porownaniu do Atari) sprzecie gdzie jeden efekt mozna uzyskac za pomoca klikniecia mysza ?
Osobiscie jestem za wystawianiem prac w RIP i TIP na compo, ale w Convert Compo !
Nie mam nic do TIP i RIP (co od razu zaznaczam), są to znakomite tryby do pokazywania grafik, ale wydaje mi sie, ze ci, którzy robią w tych trybach stoją od razu na wyższym stopniu w porównaniu z tymi co tworzą na Atarce bądź w standardowych trybach graficznych bez przeplotu. Ja w każdym razie nie odważyłbym się wypuścić na kompo nic w tych trybach bo bylo by mi po prostu głupio.
A zareczam, ze bez lace tez mozna zrobic ladne obrazki co zamierzam juz wkrótce udowodnic :)