Z drugiej strony krew mnie zalewa, jak czytam sobie to co jest napisane na tylnej okładce oryginału na PS3, za który przykładowo zapłaciłem w momencie premiery czasem i ponad 200zł. Wydawca jednoznacznie i kategorycznie daje tam do zrozumienia, iż nie masz żadnych praw do tego egzemplarza gry. Został on Ci za te 200zł "udostepniony". Nie możesz w żaden sposób ingerować w zawartość pudełka, zawartość samej gry, zakazane jest analizowanie nawet fagmentu kodu itp. Surowo zakazane jest także udostępnianie oryginału komukolwiek, wypożyczanie czy też dalsza odsprzedaż. Wychodzi na to, że jeszcze dopłaciłeś by w sumie stać się frajerem :P Mam nadzieję, że na pomysł zakazu odsprzedaży, nie wpadną np. producenci samochodów, bo trzeba będzie jeździć tym samym wozem, aż odpadną przysłowiowe "kółka"...
Hahaha, nie moge sie powstrzymac zeby nie zacytowac Świata Dysku Pratchetta (czesc "Prawda") :D
"Chochlik odchrząknął nerwowo.
— Gratuluję! — powiedział. — Stałeś się szczęśliwym nabywcą De–Terminarza Mk II, najnowocześniejszego produktu biothaumaturgicznego, wyposażonego w niezliczone użyteczne funkcje i całkiem niepodobnego do Mk I, który mogłeś niechcący zniszczyć, nadeptując na niego całym ciężarem.
I dodał:
— Urządzenie to dostarczane jest bez żadnej gwarancji dotyczącej jego niezawodności, dokładności, istnienia lub nie oraz przydatności do dowolnego konkretnego celu, a Produkty Bioalchemiczne w szczególności nie gwarantują, poręczają, sugerują ani nie wyrażają opinii na temat użytkowania swego produktu do jakichkolwiek zastosowań, jak również nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej ani materialnej wobec ciebie ani dowolnej innej osoby, istoty czy bóstwa za jakiegokolwiek rodzaju straty czy zniszczenia spowodowane przez to urządzenie lub obiekt albo przez jakiekolwiek próby zniszczenia go metodą uderzania o ścianę, zrzucania do głębokiej studni lub dowolnymi innymi środkami, a ponadto stwierdzają,że zgodę na niniejszą umowę albo dowolną inną umowę, która ją zastąpi, wyrażasz, zbliżając się na odległość do pięciu mil od produktu, obserwując go przez potężne teleskopy lub dowolną inną metodą, ponieważ jesteś kretynem, który tak łatwo daje się zagadać,że przy kawałku złomu z wysoką ceną z radością akceptuje aroganckie i jednostronne warunki, których nie przyjąłby nawet przy torbie psich chrupek i używany jest na wyłączne ryzyko nabywcy.
Chochlik odetchnął głęboko. "
:)