Dlaczego ten ? Bo z logiki wynika, że jeżeli mamy udowodnić całość, to trzeba udowodnić każdy z punktów połączonych spójnikiem logicznym "i".
Nieprawda. Żeby podważyć wiarygodność rządu nie potrzeba wcale wykazywać, że wszystkie, co do jednego, z wymienionych zarzutów są uzasadnione.
To użycie jej słów jako argumentu w celu udowodnienia, że na pewno ktoś czegoś nie zrobił, bo "....." jest śmieszne. Zwłaszcza, że jej nie było w samolocie.
Skoro podajesz listę do dyskusji, to nie twierdź, że któryś z pkt. jest "niezbyt trafny".
Kolejne odwołanie do tego samego sofizmatu. Podaję do dyskusji jedną z list, jakie znalazłem w internecie. Nie mogę jej etytować, zatem i usunąć z niej mniej trafnych przykładów. A, jako się rzekło, obalenie przykładu nie obala tezy. Nietrafność przykładu polega zresztą tylko na odmiennych paradygmatach. To tylko Ty, jako (domyślam się, zaprzecz, jeśli się mylę) lewicowiec, uznajesz argument o komunii za niepoważny. Dla osób głęboko wierzących może być niepodważalny. Biorąc zatem pod uwagę fakt, że to nie Ty miałeś przystąpić do tej komunii, tylko Błasik, nie można mu przypisać śmieszności i aby go podważyć musiałbyś wykazać np. to, że Błasik prywatnie był agnostykiem.
Zresztą przejrzałem artykuły z Rzepy[...] Sofizmaty ?
Zresztą jakby spojrzeć na obecna sytuację, to dopiero po dwóch latach komisja Macierewicza znalazła aż w Australii kogoś, kto zdecydował się imieniem i nazwiskiem firmować tezę o zamachu. Czemu zajęło to aż tyle skoro to taka oczywista teza ?
Czemu nie znaleźli nikogo w Polsce ? Albo w ukochanym USA ? Może fachowcy nie są przekonani do takiego ówczesnego obrotu sprawy ? Już wiem ... bo to tez jest sofizmat.
Tak. Nawet kilka. Że wymienię tylko dwa: odwracanie uwagi - bo prosiłem wprost o odniesienie się do czterech podejść do lądowania - i nieistotne wątpliwości. Bo czas szukania ekspertów nie ma nic wspólnego z wiarygodnością ich opinii. A mogło to zająć tyle czasu choćby ze względu na uwikłania polityczne.
A tak swoją drogą: od czego jest niezalezna.pl niezależna ?
Za chwilę do listy kłamstw dołączymy listę sofizmatów ich obrońców. Nieważne, od czego jest niezależna, bo prawdziwość tezy nie zależy od osoby, która ją wygłasza, tylko od zgodności z rzeczywistością. Podobnie z zarzutami, o których wadze nie stanowi osoba autora, tylko to, czy uzasadnione.