patrząc na PCB, wychodzi na to że jest to wersja PM4401-4:

Jak jest potrzeba mogę zrobić zdjęcia całej płyty, tzn. góra i spód w jakiejś większej rozdzielczości.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Nowa wersja DitherLab wraz z źródłami Teraz można eksportować obrazy do formatów .MIC, .GR8, .GR9 oraz G15.
TURGEN 9.4.5 Wydano nową wersję popularnego narzędzia TURGEN 9.4.5.
Altirra 4.50 test 17 Phaeron opublikował kolejną wersję testową emulatora 8-bitowego Atari.
RastaConverter 1.0 RC8 Nowa wersja konwertera grafiki dla 8-bitowego Atari.
Wyniki Silly Venture 2k26 SE Poznaj wyniki konkursów gdańskiego party oraz obejrzyj nagrania z oficjalnego streamu.
atari.area forum » Posty przez seban
patrząc na PCB, wychodzi na to że jest to wersja PM4401-4:

Jak jest potrzeba mogę zrobić zdjęcia całej płyty, tzn. góra i spód w jakiejś większej rozdzielczości.
Co prawda nie słucham rapu, ale ten kawałek jest całkiem fajny. Tekst jest zupełnie spoko, gdy się tego słucha powracają wspomnienia, i nawet prawie wszystko zrozumiałem ;-)
uffff... walec nie był potrzebny... udało się uruchomić ten magnetofon... jak pisałem wcześniej, jeden z filtrów nie działał poprawnie, można to było zaobserwować za pomocą oscyloskopu (kanał 2 to niepoprawnie działający filtr pasmowo-przepustowy):

po wymianie kondensatorów w tej gałęzi filtra z 820pF na 1nF, filtr zaczął działać poprawnie:
A co było powodem że magnetofon zbierał wszystkie zakłócenia z okolicy? Specyficznie uszkodzony Q6, szumiał sam z siebie oraz bardzo chętnie odbierał wszystko z okolicy... (łącznie z radiem Erewań :P) ... do kompletu miał bardzo mierne wzmocnienie, więc amplituda na wyjściu ogranicznika potrafiła się wahać, co powodowało kolejne problemy.
Do kompletu zostały wymienione kondensatory ceramiczne C19, C20 z starych polskich 10nF na nowe monolityczne 22nF.
Wymieniono również ceramiczny kondensator filtrujący C31 (10nF) ... btw. w tej wersji PCB kondensatory C30 i C31 są dołożone w sposób iście partyzancki, tzn. nie ma nie miejsca na PCB, dokładano je wciskając je w otwory pobliskich elementów:

Po tych wszystkich operacjach magnetofon czyta standard bez problemu (nawet do 900 bps) ... turbo oczywiście również działa, sprawdziłem na tych samych plikach co poprzedni klon czeskiego turbo 2000... a więc pliki zapisane we wrocławskim Turbo2000/3000, Atari Hard Turbo oraz Auto Turbo działają bez problemu.
A więc kolejny sprzęt przywrócony do życia! :)
EDITED@2025.08.13: http to https links updated.
Chciałem serdecznie podziękować za miernik :) Dotarł! Piękne cacko... świetnie zabezpieczony na czas transportu, wygląda na to że w pełni sprawny (nie sprawdziłem jedynie omomierza i pomiaru pojemności, bo nie miałem odpowiedniej baterii). Zakresy prądowe i napięciowe zarówno dla prądu stałego i zmiennego działają bez problemu... w dodatku ustrój pomiarowy jest bardzo dynamiczny i świetnie pokazuje nawet niewielkie wahnięcia mierzonego prądu/napięcia. Do tego sprzęt w tym wieku powala precyzją... przykład? Pomiar napięcia 2.9V DC (prąd stały):

Bardzo, ale to bardzo dziękuję! Na pewno będę używał! :D W dobie cyfryzacji warto czasami sięgnąć po taki sprzęt aby "pogimnastykować" mózg trochę :D
Z wiedzy zawartej na Twoich stronach nie raz korzystałem. Dziękuję za podzielenie się wiedzą i doświadczeniem! Opisy i porady które umieściłeś na stronach nie raz się przydały i pomogły zreanimować niejeden sprzęt, zatem będę to powtarzał przy każdej nadarzającej się okazji! DZIĘKI WIELKIE za to że chciało Ci się włożyć tyle pracy w opracowanie tego wszystkiego i w dodatku podzieliłeś się tym ze społecznością! To jest bezcenna wiedza. Podziwiam ogrom pracy włożony we wszystko, a w szczególności w opracowanie tych wszystkich schematów.
Prędkość przesuwu taśmy sprawdziłem jest OK. Co prawda metoda była prymitywna i polegała na zaufaniu do deck-a technicsa, na którym nagrałem sygnał 1KHz na "taśmę testową" i tę częstotliwość starałem się zobaczyć podczas odtwarzania na magnetofonie XC12. O dziwo nie była wymagana żadna regulacja.
Jak przyjdą porządniejsze kondensatory 820pF (chcę wymienić te ceramiczne na coś porządniejszego /folia, mkt/) to zabiorę się za strojenie filtrów, tzn. szczególnie jednej z gałęzi bo wyraźnie niedomaga (załączę oscylogramy wieczorem).
Aragorn copy w jakim turbo nagrywa, albo inaczej jakim programem (loaderem) mozna wgrac program nagrany na tym kopierze?
Z tego co pamiętam to Aragorn Copy pracował z systemem Blizzard.
Nikt nie ścierał oznaczeń rezystorów celowo, starły się przy okazji ścierania scalaka. Cel tego ścierania pozostaje zagadką, chyba była wtedy na to moda ;)
Też mi się tak wydawało, jednak napisy pieczołowicie usunięto również z kondensatora i tranzystora, a to chyba nie mogło wyjść "niechcący"... zresztą mogę się mylić... jak zobaczyłem te wszystkie modyfikacje w magnetofonie, to od razu pomyślałem że to jakaś ultra-szalona wersja "zaciemniania" i próba ochrony rozwiązania sprzętowego... ale jest to tym śmieszniejsze że jest to klon czeskiego Turbo 2000 które było rozpowszechniane za darmo i z pełną dokumentacją :)
To akurat żadna zagadka. Cel zacierania śladów na scalakach był prosty - ograniczenie potencjalnej konkurencji. Przy kompletnym opisie układ mogła skopiować praktycznie każda osoba z dowolnego rocznika technikum elektronicznego.
No tak, być może się nieprecyzyjnie wyraziłem, nie jest dla mnie zagadką ścieranie napisów ze scalaków (szczególnie tych nietypowych), jednak przyznam że ścieranie napisów z rezystorów, kondensatorów czy też tranzystora (bo napis КТ315Б który winien być po drugiej stronie, jest zeszlifowany). Ale z tym, że to utrudnia szczególnie mniej doświadczonym "klonerom" to pełna zgoda.
To musiało być ok. roku 1988/89, Dolny Śląsk, konkretnie Lubin (ja) i Legnica (kolega, który "przerabiał na turbo"), ale ze stałym kontaktem z giełdą wrocławską, więc "know-how" tego turbo z dużym prawdopodobieństwem kolega nabył z tej giełdy.
Wtedy u nas to się nazywało po prostu Turbo 2000. Teraz pewnie można do tego dodać że "dolnośląskie".
Ja carta nie miałem. Przed grami w turbo dogrywałem kilku-blokowy loader w normalu. Z tego co pamiętam to nawet nie przed każdą grą, tylko, dla oszczędności miejsca, na początku każdej strony, a dalej już ciurkiem gry w turbo... Chyba tak było.
Wszystko by się zatem zgadzało, magnet działa z systemami Turbo2000/3000, oraz Atari Hard Turbo czy AutoTurbo.
Hej!
@Jer: Dzięki za te słowa wyjaśnienia, trochę posiedziałem nad tym magnetofonem i będę musiał posypać głowę popiołem i odszczekać swoje słowa... nie działanie tego egzemplarza na tyle mnie zaintrygowało że znalazłem drugi z identyczną PCB w swoich gratach.... o ile myślałem że w przypadku tego magnetofonu ktoś celowo zamieniał elementy miejscami ... wywnioskowałem sobie to na podstawie tego że D5 czy D6 zostały odcięte tuż nad płytką i do tych wyprowadzeń zostały dolutowane rezystory (i w miejsce rezystorów to samo uczyniono z diodami). Ale po rozebraniu innego egzemplarza moim oczom ukazało się to:

sprawdziłem więc szybko jak ścieżki są połączone fizycznie na PCB, otóż wychodzi na to że to modyfikacja fabryczna. Jeżeli ma być tak jak na schemacie XC12 to rezystory i diody w ograniczniku muszą być zamienione.
Jeżeli chodzi o dodatkowy kondensator 220pF, to zdziwiło mnie to że jest on wpięty pomiędzy piny 12 i 14, zazwyczaj spotykałem się że był on wpinany nieco wcześniej (między 8 a 10 pinem LM324).
Co do wymiany kondensatorów to wymienione zostały C19 i C20, a więc w ostatnim filtrze low-pass wymieniono 33nF na 10nF. Mam wrażenie że to nie pomogło, a wręcz pogorszyło pracę tego magnetofonu. Przywróciłem niby stan fabryczny, i magnet powrócił do żywych, działa niby zarówno standard jak i transmisja w turbo, jednak w przypadku FSK nie da się obecnie uzyskać nic więcej niż 600bps, po ponownej zmianie C19 i C20 na 10nF, praca w standardzie staje się niestabilna.
Nie wiem jeszcze do końca co z tą PCB jest nie tak, ale ogólnie działa ona bardzo kiepsko, porównałem z drugim egzemplarzem i ten działa o niebo lepiej, czeka mnie jeszcze z tym sporo pracy, niby sprawdziłem te ceramiczne 820pF i jako tako trzymają tolerancję, ale nie podoba mi się praca jednego z filtrów (znikome różnice amplitudy sygnału na jego wyjściu w porównaniu z druga gałęzią).
Zaczynam chyba rozumieć te wszystkie zmiany i zabiegi które przeprowadził ktoś kto wcześniej dotykał się do tego magnetofonu, po prostu ten egzemplarz jest jakiś mocno felerny. Co z nim jest jeszcze nie tak, na razie nie jestem pewny, ale nie omieszkam poinformować o tym gdy uda mi się doprowadzić ten sprzęt to stabilnego działania.
EDITED@2025.08.13: http to https links updated.
Z "jeżdżeniem walcem" oczywiście żartowałem... posiedzę oczywiście nad tym bo teraz to już mi spokoju nie da :) No i to jest dokładnie ten z porysowanym logo... co do działania poprawnie "wtedy", to mogło tak być że nie było tak jak pisałem tylu źródeł zakłóceń w eterze jak dziś... przejrzę obwody wejściowe może coś jest usunięte, ew. wymienione ... ale powodów tych wszystkim zmian nie rozumiem, nie mają one najmniejszego sensu... patrząc na to wręcz bym powiedział że wprowadzone zmiany zmniejszają odporność magnetofonu na zakłócenia :)
Zacieranie oznaczeń jestem w stanie zrozumieć w autorskich rozwiązaniach :) jednak zacieranie oznaczeń w klonowanych rozwiązaniach? :) No dobra... może to coś utrudniało w przypadku mniej obeznanych z elektroniką osób, jednak ścieranie oznaczeń z rezystorów i to w taki sposób że uszkodzono ich powłokę albo próba zatarcia pasków rezystora tylko od góry... wydaja się wręcz komiczna :D ja rozumiem że starcie trochę warstwy węglowej zmienia oporność rezystora... jednak nie to było zamysłem autora w tym wypadku :) Poza tym rezystor czy kondensator, nawet w tamtych czasach bardzo łatwo było zmierzyć :)
A z ciekawości jakiego softu czy carta używałeś do obsługi turbo w swoim magnetofonie? ew. czy to turbo miało jakąś nazwę?
To jeszcze rzutem na taśmę XC12 z niebieskim kabelkiem, no powiem że ten sprzęt to mi nerwy poszarpie ... jak go nie wywalę przez okno i nie przejadę po nim walcem to będzie bardzo dobrze... ;-)
Po rozkręceniu sprzętu ukazała się mi oczom następująca płytka turbo...
góra płytki drukowanej (widok #1):
góra płytki drukowanej (widok #2):
^^^ tutaj widzimy zaawansowaną technikę rosyjską w akcji, czyli rosyjski tranzystor prawdopodobnie КТ315Б.
Do kompletu możemy zaobserwować zaawansowaną techniką maskowania elementów, czyli zdzieranie napisów :D co ciekawe również z rezystorów... niestety cała operacja "zdzieruch" a.k.a. "zatarciuch" nie miała najmniejszego sensu, ponieważ sam zestaw i układ elementów od razu sugeruje że mamy do czynienia z kolejnym klonem czeskiego Turbo2000. A więc pozostałe układy to 7403 oraz µA741.
Tym razem jednak autor klona postanowił zaprojektować własną wersję płytki i układ ścieżek jest odmienny od tego co zaproponował pan Jiri Richter:

Sam schemat turbo jest praktycznie tożsamy z tym co prezentowałem wyżej czyli schemat to 100% klon czeskiego T2000. Wartości elementów praktycznie standardowe. Nadal mnie jednak bawi usunięcie oznaczeń z rezystorów czy kondensatorów.
Samo turbo jak turbo, nie wnosi nic nowego do tego wątku ... gorzej jest z tym czego dokonano na płytce magnetofonu... a dokonano jakiejś totalnej masakry, nie wiem co autor zmian miał na myśli, jednak swoim postępowaniem po prostu doprowadził elektronikę do takiego stanu że nawet demodulator FSK nie jest w stanie pracować poprawnie, tzn. nie działa nawet wczytywanie w standardowej prędkości, popatrzy więc na płytkę magnetofonu:

^^^ czy widać tutaj coś dziwnego? (pomińmy ten dołożony kondensator)... dodam jeszcze drugie ujęcie:

^^^ nie wiem kto i po co to zrobił, ale można tego człowieka nazwać żartownisiem... spójrzcie sobie na miejsca oznaczone R29, R36, i do kompletu (co jest praktycznie niewidoczne na zdjęciach) D5 i D6... elementy te zostały zamienione miejscami... tzn. D6 z R36 oraz D5 z R29... takie działanie to już dywersja. Do kompletu pozmieniane wartości kondensatorów, np. C19 i C20 wymienione na 10n (zamiast 33nF) ... C23 wymieniony i zmniejszony do 2.2nF. Takich miejsc jest jeszcze kilka i nie bardzo rozumiem sens tych wszystkich działań... bo efektem który osiągnął autor zmian było tylko to że magnetofon zbiera cały "szum elektromagnetyczny" z okolicy... wychodzi mu to wręcz idealnie... trudno to oddać na zdjęciu czy zrzucie ekranu, bo trzeba by to zaobserwować na filmie (wybaczcie, ale tyle czasu nie będę poświęcał tej masakrze) musicie zadowolić się dwoma zdjęciami ekranu oscyloskopu:

^^^ co tutaj widzimy? Górny przebieg (kanał A) to sygnał z głowic po wzmocnieniu, natomiast dolny przebieg (kanał B) to wyjście z demodulatora FSK, magnetofon w stanie "STOP", z właczoną linią "motor on". Jak widać sygnał użyteczny zabijają mega szpile (zakłócenia elektromagnetyczne zbierane z okolicy... np. WiFi, telefonia GSM, etc.). Tych szpilek jest naprawdę cała masa. Jak widać są one na tyle silne że bez problemu wzbudzają one dekoder FSK na tyle silnie że ten generuje na wyjściu fałszywe sekwencje zer i jedynek.
Jeszcze zabawniej jest gdy mamy na wejściu poprawny sygnał pilota, wtedy wygląda to tak:
Jak widać zakłócenia z otoczenia zaburzają totalnie pracę tego magnetofonu, można powiedzieć że najlepiej wzmacnia on najlepiej te wysokoczęstotliwościowe zakłócenia. Transmisji turbo nawet nie sprawdzałem, na początek trzeba doprowadzić tor odczytu w standardzie do poprawnego działania, ale przyznaję otwarcie... nie wiem czy będę miał do tego cierpliwość... o ile mechanikę dało się postawić szybko na nogi (brak sprężyny pod jednym z przycisków przewijania, połamane styki pod przyciskami przewijania, pogięta sprężyna klapki) ... to z elektroniką jest taki chaos że cały czas się zastanawiam, kto i w jakim celu dokonał takich przeróbek?
Czy ktoś z szanownych kolegów forumowiczów spotkał się z tak daleko idącym chaosem wprowadzonym na PCB magnetofonu?
No koniec dodam że od spodu PCB, też dołożono swoje:
Nie będę wklejał już większej ilości zdjęć, bo to już się robi nudne.... bo widzę że czeka mnie perspektywa przejrzenia wszystkiego element po elemencie i odwrócenia tych wszystkich modów, zmian i chaosu. Dodam tylko w że torze zapisu zmieniono rezystor z 10k na 1k (w czeskim turbo 2000 ten rezystor zmienia się na 4.7K). Jak już uda mi się to doprowadzić do działania to sprawdzę jaki poziom zapisu generuje taka zmiana, bo wydaje mi się że ten magnet może mocno przesterowywać zapis.
A i jeszcze jedno... ktoś zababrał całą płytkę jakiś roztworem (prawdopodobnie kalafonia + spirytus) ... wszystko się lepi, do tego stopnia zostało to wypaprane że przesiąkło miejscami na górę płytki... na pohybel!!! :D
Tak sobie myślę... może tych przeróbek dokonał jakiś radioamator? może chciał z tego XC12 wykonać radio odbierające wszystko w wysokim paśmie częstotliwości... :) może i w tamtych czasach nie było WiFi, GSM czy innych źródeł tak siejących ... ale wystarczy włączyć w pobliżu tego magnetofonu dowolne urządzenie elektryczne (spełniające normy EMI/EMC) a ten magnet odbierze to doskonale i wystawi piękną sekwencję zero-jedynkową na wyjściu demodulatora FSK :D
Może to jest jakiś zarąbisty 36GHz analizator widma??? A ja nie potrafię docenić kunsztu tegoż rozwiązania? :)
ps) oczywiście wszystko przerysowuję i opisuję nieco prześmiewczym tonem, jednak nie mogę zrozumieć sensu takich modyfikacji (np. zamiany elementów na PCB miejscami) ... nie potrafiłem się powstrzymać od wzięcia tego wszystkiego z pewną dozą śmiechu i dystansu :D
EDITED@2025.08.13: http to https links updated.
Hello!
Tym razem na warsztacie mocno sfatygowany XC11, magnet w stanie dość opłakanym, "przytopiony" spód obudowy, w środku system Turbo, i straszna plątanina przewodów, widać że po zamontowaniu systemu turbo dobrał się do niego ktoś i postanowił wykonać kilka modyfikacji, dołożył wyłącznik odcinający linię DATA_IN, od komputera, wypiłował drugą dziurę w obudowie i dodał sobie drugi LED sygnalizujący zapis, PCB zmodyfikowane w sekcji zasilania silnika. Ktoś chciał dołożyć sobie trochę filtrów, niestety modyfikacje spowodowały że zasilanie silnika zamiast 5V, spadło do 4V, przez co silnik nie miał zupełnie siły przy większym obciążeniu przez mechanizm magnetofonu. Do kompletu zniszczony i łatany kabel łączący komputer z magnetofonem, oczywiście standardowa usterka dotycząca pękniętej masy zasilającej sekcję silnika.
Jeżeli chodzi o system turbo to już kiedyś miałem styczność z tą wersją systemu, a jest to klon czeskiego Turbo 2000 opracowanego przez Jiri Richtera. Klon do tego stopnia że nawet PCB skopiowano 1:1, pisałem o tym w tym poście: Atari HARD Turbo
Z biegiem czasu uświadomiłem sobie że Wrocławskie Turbo2000/3000 czy też "Auto Turbo" jak i zarówno Atari Hard Turbo (to rozwiązanie było montowane przez ludzi ze "studia komputerowego" w DT Wars, co widać w wątku o AHT, a świadczą o tym etykiety kaset oraz napisy pokazujące się po wystartowaniu loadera do AHT) to wszystko to rozwiązania bazujące na czeskim Turbo 2000 pana Richtera.
Jeżeli chodzi o Auto Turbo, to co prawda nie mam nagrań pochodzących z tego systemu, a w wątku o Auto Turbo zrobił się straszny "offtopic", jednak wszystko wskazuje na to iż AutoTurbo było również popularne we Wrocławiu, i też było klonem czeskiego Turbo2000.

Niestety obrazki z wątku u Auto Turbo zniknęły, a ja nie robiłem ich kopii więc obecnie nie bardzo pamiętam co na nich było. Jednak dzięki uprzejmości i dobrym chęciom ludzi udało się odzyskać soft obsługujący wrocławskie rozwiązania Turbo. I tutaj możemy wrócić do naszego poczciwego XC11, który wiele przeszedł, zaprezentuje tutaj same płytki z elektroniką, bo reszta nie jest już jakaś wyjątkowo, zatem środek z płytkami (główną XC11 i płytką turbo) wygląda tak:

^^^ powyżej widać także przeróbki, czyli przełącznik odcinający DATA_IN, oraz dodatkowy LED sygnalizujący zapis (autor mod-ów wykorzystał nieużywaną sekcję przełącznika odczyt/zapis, aby sterować dodatkowym LED-em). Zdjęcie wykonałem już po poprawkach w okablowaniu bo owych dodatkowych kabli były jakieś bezsensowne "kilometry" upchane gdzie tylko się dało.
A tutaj zbliżenie na samo PCB z płytką turbo:
^^^ zdjęcia spodu nie robiłem, bo jest identyczne z tym co można znaleźć z opisie czeskiego Turbo 2000 (strona 23).
Cóż mi pozostało do zaprezentowania? chyba tylko schemat, oczywiście "zrysowany" z tego egzemplarza XC11. Nie muszę chyba mówić że schemat jest w 100% zgodny z czeskim T2000? ;-) W przypadku tej wersji interface dla XC11 różnią się nieco wartości niektórych elementów.
.png)
^^^ Po otwarciu obrazka w nowej zakładce będzie on zaprezentowany w wyższej rozdzielczości. Dla zainteresowanych również wersja wektorowa (PDF): T2000_T3000, AHT, AT (XC11 ver).
Jedyna modyfikacja w torze zapisu XC11 polega na wymianie rezystora (R124) z 10kΩ na 4.7kΩ, dokładnie tak samo jak w przypadku czeskiego Turbo 2000.
Co mogę jeszcze napisać? Otóż nagrałem kasetę z programami z wątku Atari Hard Turbo, wszystko działało bez problemu. Używając również SIO2PC oraz programów Tomasza Rolewskiego (np. Special Copy, Corwin from Amber) nagrałem sobie parę gier zarówno w systemie Turbo2000 oraz Turbo3000, wszystko działało bez problemu, zapis i odczyt przebiegał bez żadnych problemów.
Jeżeli ktoś ma jakieś kasety nagrane w Auto Turbo i mógłby się podzielić ich "zrzutami", to można by zweryfikować czy na 100% ten system będzie zgodny z tym interface, jestem na 99% pewny że tak, ale zawsze można sprawdzić zgodność formatu danych.
No i jeszcze ostatnie słowo, ogromne podziękowania należą się dla tEDDYbOAR oraz VOY-a za to że zgrali udostępnili oprogramowanie dla wrocławskiego Turbo2000/3000 oraz innych ciekawych programów Tomasza Rolewskiego czy Bartka Selingera.

Jeżeli ktoś chce lub może się podzielić informacjami lub ciekawostkami dotyczącymi wrocławskiego Turbo2000/3000, AutoTurbo lub oprogramowania obsługującego te systemy, bardzo chętnie posłucham.
Oczywiście duża część moich opisów to czyste domysły (poparte dostępnymi dla mnie materiałami) jednak nie obawiajcie się korygować i poprawiać mnie gdybym mylił się lub moje domysły były błędne.
EDITED@2025.08.13: http to https links updated.
Hej!
Tak na szybko to przecież można dodać ten plik jako załącznik do tego postu, jeżeli z tym jest jakiś problem to jeśli ktoś podeślę ten plik do mnie mogę wrzucić do swojego katalogu na pigwie i wystawić link również tutaj.
Hej!
Z wielką chęcią przygarnę.
ew. można uruchomić taki test:
10 REM -- GTIA LINE SPLIT TEST --
11 REM ** done by Seban/Slight **
12 REM
13 FOR I=1536 TO 1556:READ A:POKE I,A:NEXT I:GRAPHICS 9
14 FOR X=0 TO 31:COLOR X/2:PLOT X+48,1:DRAWTO X+48,96:NEXT X
15 FOR Y=96 TO 191:COLOR Y-96:PLOT 48,Y:DRAWTO 78,Y:NEXT Y
16 POKE 87,8:COLOR 1:POKE 710,0:POKE 709,15
17 FOR X=0 TO 157 STEP 2:PLOT 79,0:DRAWTO X,191:NEXT X
18 POKE 623,0:X=USR(1536)
19 DATA 169,0,141,10,212,141,27,208,162,6,202,208,253,169,64,141,27,208,76,0,6Dla "leniwców" w załączniku plik BAS, można go wczytać sobie do BASIC-a używając jakiegoś SIO2PC czy też innego urządzenia typu SIO2SD, etc. ;-)
wynik powinien być taki:

czy w pełni sprawny tego jeszcze go końca nie można na 100% powiedzieć, aby mieć 100% pewności uruchom test GTIA z SysInfo: http://drac030.krap.pl/pl-si-pliki.php
więcej info o możliwych wadach GTIA, tutaj: http://atariki.krap.pl/index.php/GTIA
Super! Cieszę się ogromnie że jesteś zadowolony :) No i cieszę się również z tego powodu że komuś te wiekowe czasopisma mogą zapewnić jeszcze odrobinę rozrywki i swego rodzaju specyficzny "powrót do przeszłości" :)
Skoro odbiorca zadowolony, to proszę administratorów serwisu o zamknięcie tematu.
wątek chyba dobry, s system już widziałem bo wcześniej Voy wklejał w tym wątku informację o nim... ale nie miałem jeszcze czasu się temu przyjrzeć, bo czeka jeszcze trochę sprzętów od uicr0Bee-ego w kolejce.
Posty Voy-a w których wrzucił informację o "Injektor" i jeszcze innych systemach:
http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic ... 60#p263060
http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic ... 67#p263067
Z ciekawości jak się już uporam z bieżącą kolejką to rozrysuję schemat tego "Injektora", wygląda na odmienne rozwiązanie od tych które do tej pory widziałem.
EDIT#1:
Zastanawia mnie natomiast jedna sprawa, na screen-shocie ze strony opisującej Injektora-a...

Widać jakiś program pod którym podpisał się "Michal Galinski", ktoś zna ten software? Wygląda na jakiś program kopiujący, ale nigdy wcześniej go nie widziałem. W dodatku wgląda jakby to był zwykły program kopiujący dysk <--> kaseta obsługujący jedynie "standard".
EDIT#2:Nie za wiele rozumiem po hiszpańsku, jednak z instrukcji wynika, że używając programu Michała Galińskiego podczas konwersji standard ---> turbo, zapisu w turbo dokonuje się wybierając jako urządzenie wyjściowe stację dysków. Nie wiem jak ów program działa, ale można zgadywać że w systemie pewnie jest instalowany handler "D:" obsługujący zapis w turbo.
W sumie instrukcja mówi o zupełnie innym programie niż ten kopier Michała Galinskiego który widać na screen-shotach. W sumie to nie wiem dlaczego na screenach jest ten kopier.
EDIT#3:
Z tego co rozumiem z wątku na forum dotyczącym inż. wstecznej "Injektora", kaseta z programem kopiującym nie była czytelna, udało się odzyskać tylko jakiś program do konwersji w BASIC-u. Właściwy kopier/konwerter przepadł. Plików WAV o których mowa wątku już chyba nie ma nigdzie w sieci. Niby w późniejszych postach ludzie piszą że udało im się pobrać WAV i nagrywając go na kasetę kilka razy nawet udało im wczytać ten soft, jednak żadne linki które są załączone w postach już nie działają, a wayback-machine nie archiwizowało tych niszowych rzeczy :D
Ślepota nie boli, Voy zapodał link do bloga, gdzie jest spora część softu dla tego systemu: https://dogdarka8.blogspot.com/search/label/COPIADORES. Niestety nadal nie mogę namierzyć tego kopiera od "Michal Galinski".
EDIT#4:
Wszystko wskazuje na to że ten "Injektor" to turbo oparte o klasyczną modulacje FSK z tym że dekoder FSK montowany dodatkowo do magnetofonu jest w stanie dekodować o wiele większe bit-rate, jeżeli dobrze patrzę w źródła to chyba domyślną prędkością transmisji jest około 4000 bps, do tego przerwy IRG zostały skrócone. Co prawda to bardzo wstępna analiza, ale wychodzi na to że to taki "odpowiednik" Turbo 2600 ... tyle że teoretycznie szybszy i software-owo o wiele mniej skomplikowany (kod loadera jak i programu kopiującego). Nie wiem które rozwiązanie było pierwsze, w kodzie źródłowym Injektor-a widnieje data 05.09.88... nie pamiętam kiedy było opublikowane Trubo 2600. Ja o nim po raz pierwszy usłyszałem w audycji radiowej Radiokomputer.
ew. pokaż wynik czegoś takiego:
0 POKE 559,0:FOR I=1536 TO 1544:READ A:POKE I,A:NEXT I:? USR(1536)
1 DATA 173,11,212,141,26,208,76,0,6Jeżeli problem dotyczy luminancji nie tylko w trybach GTIA może być walnięty bufor 4050 (albo coś w jego okolicy) tworzący prosty video-luma DAC.
Hej!
Wysłałem e-mail (via forum) z informacjami jakich potrzebują aby wysłać paczkę.
Dzień Dobry!
Dzisiaj ciąg dalszy "porządków"... kolejne pudło, tym razem zawierające roczniki (niepełne) czasopisma "Komputer" z lat 1986 - 1990. Gazety są w stanie dość przyzwoitym, przeczytane kilka/kilkanaście razy, przeglądając je na szybko nie znalazłem jakichś tragicznych zniszczeń, jednak niektóre okładki naszą ślady zniszczeń czy uszkodzeń.
Przypominam że, to nie są numery kupowane gdzieś po aukcjach, tylko autentycznie kupione przeze mnie w tamtym czasie w kiosku, lub pochodzące z prenumeraty (dlatego na niektórych może widnieć nazwisko mojej matki na okładce/pierwszej stronie)... te egzemplarze nie są w żadnym stopniu kolekcjonerskie, tzn. nie leżały grzecznie na półce aby pięknie wyglądać, były czytane i używane i to nie jeden raz. Większość jest w stanie dość przyzwoitym, ale są też takie które naprawdę są sfatygowane i ledwie trzymają się kupy. Do tego papier (szczególnie ten z pierwszych roczników) zżółkł (w końcu ma swoje lata).
Gazety przeleżały te wszystkie lata na początku w mieszkaniu na regale, a potem w kartonach na regale w miejskiej suchej piwnicy, więc nie jest to spleśniałe, śmierdzące czy zagrzybione, etc.
Cena za całość to 40zł + koszty wysyłki (paczkomat Inpost).
Oto dostępne roczniki, numery: (x - oznacza brakujący numer)
'86: {1,2,3,4,5,6,7,8,9}:
'87: {1,2,3,x,5,x,7,8,9,10,11,12}:
'88: {x,2,3,4,5,6,7,8,x,10,11,12}:
'89: {1,2,3,4,x,6,7/8,9,10,x,x}:
'90: {1-3,x,5,x,x}:
Wiem że pytanie może się wydawać dziwne, ale jakiego zasilacza używasz? oryginalnego czy jakiegoś nowoczesnego impulsowego?
Pytam bo na obrazku "composite" widać takie jakby poziome równomierne pasy/zmiany jasności... wygląda trochę jakby Ci się robiła jakaś wredna pętla masy (tzw. ground loop), ale to może być kwestia grabbera lub peceta do którego masz podłączony grabber.
Dzięki WIELKIE za tak zwięzłą i sensowną, odpowiedź. Nie byłem świadomy istnienia tego szablonu, dobrze że istnieje chociaż taka możliwość, na pewno z niej skorzystam.
Co do "Community Portal" na Atariki, to przypomniałem sobie o tym miejscu dopiero gdy kliknąłem na Twój link, dopiero wtedy skojarzyłem że to już widziałem i nawet tam kiedyś zaglądałem.
Na migrację do nowszej media-wiki chyba nie ma co liczyć. Obawiam się że mogło by to pociągnąć za sobą katastrofalne skutku, lub wymagałoby jakiegoś ogromnego nakładu pracy.
Hej!
Nie wiem czy wybrałem właściwi dział, ale trudno. Mam do szanownych forumowiczów pytanie, może ktoś będzie wiedział i uświadomi mnie, bo nie potrafię ogarnąć tematu... mianowicie chodzi opcje dotyczące "formatowania" grafiki/obrazków, zacznijmy może od linku:
https://www.mediawiki.org/wiki/Help:Images/pl
... i teraz to że w Atariki w ogóle nie działa [[File: ....]] to zapewne wina wersji, aby wstawić obrazek w Atariki należy zrobić:
[[Grafika:Turbo_Star_Plus_Cart.jpg|right|100px]]Naiwnie uznałem że tak jak przypadku użycia "File" mogę próbować skalować obrazki, jednak to zupełnie nie działa a engine Atariki zupełnie ignoruje parametr "px". Czy to prawidołowe zachowania, czy to jest jakiś bug? ew. za wczesna wersje engine mediawiki?
Ew. czy ktoś zna metodą aby dołączony obrazek mógł być sporej rozdzielczości i można byłoby go prezentować w postaci przeskalowanej? Duże obrazki wyglądają fatalnie w przypadku prezentacji artykułu/wpisu, jednak niektóre grafiki po zmniejszeniu np. do szerokości 320 wyglądają fatalnie i robią się nieczytelne.
Jakieś pomysły jak ominąć tę niedogodność? ew. czy ktoś wie która to wersja mediawiki jest postawiona?
I wtedy to jest zwykła tablica o stałym adresie (spoko, non-stop spotykam się z kodem napisanym tak, jak Ty napisałeś :).
Ale ja specjalnie i z pełną premedytacją tak to napisałem ;D Ciekawy byłem jak dużo rozumie CC65 :D powiem Ci że jeżeli zrozumie to tak jak mówisz, to jestem zdziwiony postępem jego zaawansowania, z tego co pamiętam (naprawdę było to dawno temu) to nie radził sobie tak dobrze... ale jeżeli muszę pisać tak jak napisałeś bo kompilator wtedy "lepiej kompiluje", no cóż... właśnie o to mi chodziło... wątpię aby większość, którzy chcą użyć CC65 będzie się zastanawiała jakie ograniczenia ma 6502, po prostu będą trzaskali taki kod jaki im uchodzi płazem na bardziej zaawansowanych technicznie maszynach.
Do czego zmierzam? Właśnie do tego o czym piszesz, czyli do optymalizacji i rozmienia "durnego" kodu przez kompilator, ja mam do czynienia głównie z GCC/ARM/RISC-V i powiem Ci że nie raz zostałem "zadziwiony" co potrafi zrobić ten kompilator, piszę akurat o GCC bo innych kompilatorów nie znam i chyba nie mam czasu aby się z nimi zapoznawać... trochę walczyłem z LLVM ale we wczesnych jego wersjach i nie byłem nim jakoś specjalnie zachwycony, dużo wody od tego czasu upłynęło i pewnie się dużo zmieniło... ale ja już nie miałem ochoty do niego wracać.
Reasumując optymalizacja i rozumienie kodu przez kompilator jest kluczowe, tu nie chodzi o to aby nauczyć pisać się pod konkretny kompilator bo ja już tak robiłem wiele lat temu musząc używać "koślawych" kompilatorów dla dziwnych czy wręcz egzotycznych architektur. Nigdy więcej... szkoda było mojego czasu, a zamiast radości z kodowania, męczarnie :)
W przypadku 65xx mam ten komfort że mogę sobie napisać to co chce po prostu w ASM i nie muszę się dodatkowo zastanawiać co zrobi kompilator z kodem którzy stworzyłem używając języka wyższego poziomu, niby po to aby sobie ułatwić sprawę, a potem poświęcając masę czasu na optymalizację (bo np. nie znałem możliwości kompilatora i pisałem w sposób który nijak mu się "nie podobał").
Tu widzę tylko jeden wskaźnik: ctx. Zagnieżdżone struktury mają offsety będące stałymi czasu kompilacji.
100% racji ;) Mój przykład był zbyt mało skomplikowany, nie uwzględniłem tego że faktycznie offsety do poszczególnych pól struktury można określić już na etapie kompilacji.
A już z czystej ciekawości, jak CC65 poradzi sobie jeżeli to będzie tablica wskaźników zawierająca adresy np. stringów?
#include <stdio.h>
#define _countof(array) (sizeof(array) / sizeof(array[0]))
void main(void)
{
char *msg[]={"ala ma kota", "atari rulez!", "undercover error?", "super bulgot 3000"};
for(uint8_t i=0; i < _countof(msg); i++)
{
printf("%s\n",msg[i]);
}
}ps) wiem że mogę sam sprawdzić, jednak Ty masz to wszystko zapewne w głowie i znasz odpowiedź bez sprawdzania czegokolwiek ;)
jaki on tam sprzętowy :) raczej dywagacyjno-research-o-naukowo-edukacyjny :) no i teraz jeszcze będzie offtopicowo-humorystyczny :)
atari.area forum » Posty przez seban
Wygenerowano w 0.098 sekund, wykonano 20 zapytań