Śmiem twierdzić, że do większości prac biurowych, wystarczy LibreOffice.
U mnie w "biurze" LO nadawałby się pewnie do wypełniania formularzy z wnioskiem o urlop.
Do domu, gdzie pisze się kilka pism do spółdzielni na rok, względnie jakieś opowiadanie do szuflady lub na bloga - tak. LO wystarczy aż nadto. Tam, gdzie tworzy się dokumenty liczone w dziesiątkach (setkach) stron i arkusze z tysiącami rekordów tylko MS Office.
Mam okazję intensywnie pracować z oboma pakietami w kilku miejscach od *nastu lat i kiedy jestem zmuszony coś zrobić na Libre (wcześniej OO), to uważam to za okrutną karę.
Epi, podeślij dokumenty, które sprawiają Ci problem (w szczególności zaintrygowały mnie "nieusuwalne tabele"), z pewnością można sobie z tym poradzić.