Łeee tam, to mam na co dzień, bo non stop mam przed sobą stacjonarnego kompa i laptopa jednocześnie. Pracuję tak już chyba od 10 lat i nadal ciągle mylę klawiatury i mysz z touchpadem:-)
Z podobnych przypadków przypomniało mi się jak się kiedyś z kolegami licytowaliśmy kto wykonał najbardziej absurdalną usługę w zakresie IT. Różne były ciekawostki głupsze i mniej głupie, ale jeden kolega skutecznie zakończył zabawę przebijając wszystko inne już na zawsze. Pewnego razu zdarzyło mu się zgłoszenie, że komputer nie działa, nic nie idzie zrobić i musi natychmiast przyjechać z Poznania do Zielonej Góry, żeby uruchomić ważne stanowisko. Ponieważ taka była umowa serwisowa, to kolega zapakował się w samochód, wziął wszystko co potrzeba włącznie z zastępczym komputerem. Przyjechał na miejsce, dopytuje o konkrety i pani tłumaczy mu, że klawiatura nie reaguje, wszystko jest dobrze podpięte, restartowali kompa kilkakrotnie. Kolega siada przy kompie, a tam wszystko działa, więc dalej docieka o co chodzi, a wtedy pani pokazuje, że nie działa jej prawa część klawiatury z cyferkami. Kolega wcisnął numlock, wypisał kwity i wrócił do Poznania:-)