"corina" to nazwa kodowa cart-a na którym bomb-jake został wydany.
Konflikty sprzętowe to, niestety, nie mój resort.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
CAS2Audio 1.0.5 Nowa wersja aplikacji CAS2Audio dla systemu Android przynosi całkowicie odświeżony i nowoczesny interfejs użytkownika.
Nowa gra na Atari 8-bit: Agents Alpha Bocianu prezentuje nową grę Agents Alpha.
Altirra 4.50 test 19 Phaeron opublikował nową wersję testową emulatora Altirra z licznymi poprawkami m.in. dla VBXE.
NeoST 0.6.1 Nowa wersja emulatora NeoST z ulepszeniami emulacji układów Atari ST, MIDI oraz obsługą sieci.
Atari na Xenium 2026 Podsumowanie atarowskich produkcji zaprezentowanych podczas tegorocznej edycji imprezy Xenium.
atari.area forum » Posty przez drac030
"corina" to nazwa kodowa cart-a na którym bomb-jake został wydany.
Konflikty sprzętowe to, niestety, nie mój resort.
Tak, plikową.
No, chyba ci się jednak opłaci w tym podłubać, SDX 4.4 jest jednak o niebo lepsza od 4.2 ;)
Jeśli Bomb Jake uaktywnia nieaktywną Spartę X, to znaczy, że winien jest błąd w programie BJ. SDX można włączyć przez mazanie po stronie D5, a Bomb Jake chyba nie ma powodu tego robić.
Tak poza tym to u mnie Bomb Jake działa (mam SDX na Maxflaszu i nie wyjmuję).
W archiwach czy bibliotekach jak najbardziej robi się kwerendy i to znaczenie tego wyrazu nie pochodzi z języka angielskiego. To angielskie "query", tak samo jak nasza kwerenda, pochodzi od łacińskiego "quaerere" = wyszukiwać. Dlatego mają podobne znaczenia, że pochodzą z jednego źródła.
"re-" jako przedrostek (wiem, powtarzam się) też pochodzi z łaciny. I generalnie z tego powodu występuje w wyrazach pochodzenia łacińskiego (wszystkie, które wymieniłeś) albo przynajmniej romańskiego (w rodzaju "reward", od francuskiego "regarder").
Żadnych błogosławieństw, o ile mi wiadomo, nie ma. Ale też, o czym była wielokrotnie mowa, SDX uznajemy za soft udostępniony do nieodpłatnego wykorzystania. Jeśli ktoś zawojuje tym świat, to zależy tylko od jego osobistej kultury, czy zechce coś odpalić autorom.
Bo "kwerenda wśród widzów" to pewno nie jest kwerenda, tylko "wywiad".
Przy tłumaczeniu terminów trzeba trochę popatrzeć na rzeczywistość, jaką one odzwierciedlają. Np.
"Release" -> to taka "wersja oficjalna" (zrobione, przetestowane, ma działać).
"Revision n" -> wersja po entym przeglądzie (wprowadzono n poprawek, może będzie lepiej, ale niekoniecznie).
"Branch" -> wersja próbna, jak się nie uda, to skasujemy, zapomnimy, a każdego, kto o tym przypomni, nazwiemy pisowcem.
branch btw. to nie "gałąź" (na gałęzi to małpy siedzą), tylko "odgałęzienie".
Ja osobiście nie bardzo rozumiem, po co komu RAM podtrzymywany bateryjnie - na ramdysk, którego zawartość nie znika po wyłączeniu zasilania? Ale przecież to dużo lepiej załatwia twardy dysk (jest i pojemniejszy, i szybszy, i jeszcze mniej ulotny).
Mówi się: rewizja, trank, brancz, czeńdżset, merdż, wyczekałtować, zapdejtować, zakomitować/skomitować, tiket (w bag trakerze)
Istnieją też miejsca, gdzie mówi się "kupujo kiełbasa", "kupiłbych se ancug", "pódziem na klatkie zrobić butelkie", jednak ani to, ani żaden inny lokalny żargon (w tym IT) nie powinien mieć pretensji do stanowienia ogólnego standardu języka. I poza tym, terminy techniczne terminami technicznymi (sam ich w swojej dziedzinie używam), ale ich nadużycie niezbyt dobrze świadczy o nadużywającym.
By się wyrazić obrazowo, używany język jest trochę jak noszony strój. I niektórzy chodzą w dresach (co jest z drugiej strony dobre, bo od razu wiadomo, z kim ma się do czynienia).
Akurat kwerenda to jak najbardziej polskie słowo
Tia, starosłowiańskie, herbu Półkozic :P Jest to jednak obce słowo, tylko że zapożyczenia z łaciny są już oswojone przez kilkaset lat używania. No i raczej robiono je z braku polskich słów, a nie po to, żeby wykazać się nieznajomością dotychczas istniejących.
Anwendung anmelden = Install application
Hardcopy = Print screen
Spróbuj przedtem zaznaczyć jakąś ikonkę, może się owo Floppy anmelden uaktywni.
Inne przykłady koszmarków: sławna "funkcjonalność" zamiast "funkcja", "nowela" zamiast "powieść", "absolutnie" w znaczeniu "oczywiście tak" (podczas gdy to znaczy "oczywiście nie") itd. Ogólnie nie świadczy to dobrze o znajomości języka polskiego wśród Polaków.
Co do słowników, nie każda zmiana jest trwała, "nowe" wyrazy, konstrukcje itp. mogą się utrwalić i rozpowszechnić, ale równie dobrze mogą zginąć tak, że za 5 lat nikt nie będzie o tym pamiętał. Dlatego wpisywanie do słowników na bieżąco wszystkiego, co się urodzi, jest grubym nieporozumieniem.
Słowniki ewoluują i "złe wyrażenia powtarzane tysiące razy" są do nich wpisywane.
Dlatego też nie za bardzo należy przejmować się tym, co wypisuje się we współcześnie wydawanych słownikach :P
Ze sterownikiem CP/M to nawet już eksperymentowałem.
Wybieram się.
@electron: może byś rozwinął, bo to że "to do niczego niepodobne", to nie argument - nowe rzeczy zwykle są niepodobne do starych, a "tryb rybaka" jest - o ile dobrze rozumiem - nowy.
Czy chodzi o kłopoty w przyszłości z ewentualnym bezpośrednim wyjściem na VGA?
Jeśli chodzi o edytor plików RSC, to ftp://gem.win.co.nz/hall/icons/intrface.zip
Miałem na myśli wektory przerwań, wektory I/O w bokach kontroli we/wy i hatabs.
W pakiecie FP pewnie by się tablica skoków zmieściła, gdyby się bardziej postarali. No ale się nie postarali. A tablica skoków ta co jest, jest całkiem OK.
czesc os nie ma wcale tablicy skokow (pomijam ze w takiej formie jest zajebiscie niewygodna)
Tylko pakiet FP, i łatwo pojąć dlaczego (z braku miejsca). Reszta jest dostępna przez tablicę skoków albo wektory.
Potwierdzam.
Które z zabezpieczonych programów są na tyle cenne, żeby nad nimi pracować (przypuszczam, że w celu złamania zabezpieczenia)?
@pajero: niech tebe, czy ktokolwiek, kombinuje takie programy, gdzie sprawne GTIA działa OK, a niesprawne + fix się krzaczy, to będzie b. dobry materiał do przetestowania poprawki.
Nie odpalam takich dyskietek, bo i niby po co? Proszę następny pomysł.
Mianowicie? :P
Ja nie mam. Na ch** mi QMEG?
atari.area forum » Posty przez drac030
Wygenerowano w 0.122 sekund, wykonano 13 zapytań