2,226

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

It is not up to me, in fact it is up to electron.

2,227

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Tzn, najlepiej, gdyby jednak to było ustawiane na zero (pierwsze trzy bajty pamięci VBXE, that is), niż na wielkość RAM-u, wydaje mi się. Wtedy wystarczyłoby do tego dodać wielkość ładowanych danych/kodu, żeby to zawsze wskazywało wolne miejsce.

2,228

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

No, pod warunkiem, że pierwszy wskaźnik będzie ustawiony sprzętowo, bo inaczej to nie bardzo sobie wyobrażam odróżnienie pierwszego wskaźnika od przypadkowych śmieci, które tam widać po włączeniu zasilania.

2,229

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

@tebe: tak, też czytałem instrukcję :P

@electron: zimny start od ciepłego to chyba nie bardzo da się odróżnić "z zewnątrz" komputera, tzn. nie sprawdzając flag w konwencjonalnej pamięci RAM. Przemyślę to jeszcze, nie ma co robić zbyt gwałtownych ruchów.

@bartoszp: miałem na myśli, że dla każdego programu magic będzie ten sam, tzn. np. $BABADA :) Wtedy łatwo byłoby dowolnemu programowi, który się chce tam władować, sprawdzić, gdzie jest wolne.

2,230

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

drac030 napisał/a:

Jedyny problem to, że przy resecie trzeba byłoby te znaczniki pokasować, co oznacza kolejnego rezydenta, który to będzie robił i nie wiem, czy nie kładzie całej koncepcji.

No stąd.

2,231

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

BartoszP napisał/a:

Czy reset kasuje zawartość RAM VXBE ?

Nie wydaje mi się.

Czy konieczny jest MAGIC a potem adres ? Nie lepiej od razu pod $00000 wpisywać adres następnej wolnej pamięci za tym co jest ładowane a za tuż za tym wskaźnikiem autor ładowanego rezydenta wpisuje jakiś magic w postaci ludzko-czytelnej.

Nie bardzo widzę, na czym miałaby polegać różnica. I tak pierwszy trzeba sprawdzić "magic", zeby wiedzieć, czy adres jest "valid", prawda? Bo tam mogą być przypadkowe wartości, tak ogólnie.

2,232

(37 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Zanim się użycie VBXE rozpowszechni na dobre, chciałbym zadać temat dzielenia się przez programy pamięcią tej karty. Przyszło mi to do głowy, bo robię ostatnie przymiarki przed napisaniem korzystającego z VBXE rezydenta i z pewnych powodów uśmiecha mi się załadowanie go w całości (tzn. kod i wszystko) do pamięci VBXE "MEMAC B". Chodzi o to, żeby w przypadku zajęcia kawałka pamięci VBXE inny program też chcący z niej korzystać, mógł uniknąć zniszczenia zajętego obszaru. Oczywiście dotyczyłoby to tylko tych programów, które po zakończeniu się wracają do DOS-u i/albo nie potrzebują całości pamięci VBXE, a tylko jakiejś części.

Wymyśliłem, żeby pierwszy program, który rezydentnie ładuje coś do VBXE, wpisywał pod adres $000000 jakąś magiczną wartość, a pod adres $000003 - pierwszy wolny adres w pamieci VBXE "nad" sobą. Następny pobierałby ten adres i sprawdzał, czy jest tam magic, jeśli nie, to wpisywał swój magic i swój wskaźnik do wolnej pamięci, a jeśli tak, to przeskakiwał następny kawałek, sprawdzał itd. w pętli aż do znalezienia wolnego miejsca albo końca RAM-u karty.

Jedyny problem to, że przy resecie trzeba byłoby te znaczniki pokasować, co oznacza kolejnego rezydenta, który to będzie robił i nie wiem, czy nie kładzie całej koncepcji.

W każdym razie alternatywa to trzymanie takiego rezydentnego programu w dwóch kopiach w pamięci, tzn. w ext RAM-ie normalnym, skąd przy każdym resecie przeładowywałoby się go do pamięci VBXE.

Szkoda, że MEMAC A bankuje się w obszarze $2000-$3FFF. Gdyby to było $4000-$5FFF (albo $6000-$7FFF), byłoby łatwiej napisać rezydenta, który ma kod w ext RAM-ie, ale np. pamięć obrazu w pamięci VBXE (wyjasniam dlaczego: bo programy sa "przyzwyczajone", że pod $4000-$7FFF bankuje się pamięć, więc istnieje tendencja do tego, żeby unikać umieszczania tam handlerów przerwań - a pod $2000-$3FFF takiego ograniczenia do tej pory nie było).

Wszystkie moje wywody dotyczą oczywiście softu, który działa pod DOS-em i korzysta z OS-u np. w celu wczytania directory itp.

2,233

(9 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

MWK napisał/a:

Postanowiłem założyć nowy temat o tej wspaniałej grze z uwagi na to, iż jeszcze takiego tematu nie ma

To może zrób opis w Atariki (z uwagi że jeszcze takiego hasła tam nie ma)?

2,234

(60 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

Pewnie będzie, dzięki, nie zauważyłem tego :)

2,235

(60 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

frebzda.

2,236

(60 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

cd /usr/ports/comms/ft232
make
make install

No, ale wiem, marzenie ściętej głowy aka napisz.se :)

2,237

(60 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

... no i Linuxem, ale co mi z tego.

2,238

(60 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

Czyli "po prostu" to będzie działać tylko pod windowsami :/

2,239

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Akurat ubezpieczenia emerytalne wymyślił Bismarck. Socjalistycznym rozwinięciem tego pomysłu jest to, że to dobrodziejstwo jest przymusowe dla wszystkich.

2,240

(60 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

http://www.atariage.com/forums/index.ph ... pic=139769

2,241

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zaxon napisał/a:

No i pojechalismy, tylko kto za nas placi skladki na ZUS teraz ?

Hyhy, i to jest właśnie cała logika takich socjalistycznych pomysłów w rodzaju ZUS-u: najpierw przymusowo wyduszają z ciebie pieniądze, potem jako wielkie beneficjum łaskawie oddają ci ich część, a ty w imię tego nawet nie możesz mieszkać tam, gdzie ci się podoba. Jak chłop pańszczyźniany uwiązany do ziemi. Zawsze byłem zdania, że ideologia socjalistyczna to recydywa feudalizmu.

2,242

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Widzę. Nic mnie to nie obchodzi. Zwalczenie komuny miało m.in. to na celu, żeby, jak się komu nie podoba, mógł sobie pojechać tam, gdzie mu się będzie podobało bardziej.

2,243

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@zaxon: A co, chciałoby się zabronić?

2,244

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Leżącego się nie kopie, ale wydaje mi się, że można byłoby zmasakrować legendę peerelu przez porównanie cen. Sam pamiętam, że przy pensjach w rodzaju 2 tys. (tych od "czy się stoi czy się leży") kilo cukru kosztowało 26 złotych (bez kartek; bo na kartki 18 zł - a rok 1978, jakby się kiedy komu wydawało, że kartki to się pojawiły od czasów "Solidarności").

Mój ojciec za gówniany (wedle obecnych standardów) telewizor Jowisz 04 zapłacił 40 tysięcy zł, a najciekawsze jest to, że kupienie tego odbiornika w normalnym sklepie wymagało, uwaga, ZEZWOLENIA OD WOJEWODY. Przy czym - co jest zadatkiem na zupełnie inny temat - tego zezwolenia nie mieliśmy.

@Rysiu: zapomniałeś opinii na temat wódek w rodzaju "Vistula"? Wyborowa to może i była dobra... z Peweksu.

2,245

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

xxl napisał/a:

podaj numer i strone - nie zaplace za niego ani grosza i dostane kopie.

Nie będę cię katował całym rocznikiem 2008/9. Wybierz dowolny tekst z tego, co podałem, byle nie taki, który już mam (które to są, łatwo się zorientujesz).

A co dostaniesz? Satysfakcję. Jak nadmieniłem wyżej, ja osobiście mam dostęp do tych tekstów, jest to tylko potrzebne na okoliczność argumentu w niniejszej dyskusji, cóż więc innego.

2,246

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

xxl napisał/a:

w tamtych czasach jesli chodzi o ksiazki chociazby wykladowcy przywozili na zlecenie ;-) co sie chcialo.=

Ty nie filozofuj, tylko znajdź to, co ci pokazałem, na "torrentach" i "warezach". FYI, jak napisałem, jest to dostępne po bibliotekach, ale nikt ci nie pozwoli zrobić żadnej kopii, chyba że rękopiśmienną, bo jak się to wyda, to Brill zabiera prenumeratę i wpisuje cię na listę pt. "Tych klientów nie obsługujemy". Nie zdajesz sobie sprawy, o jakim świecie mówisz.

2,247

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Hyhz, ja to mam (BN sprowadza), to tylko ty masz się przekonać, że najoględniej mówiąc poniosła cię fantazja co do możliwości dostania wszystkiego "w kopiach".

2,248

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

xxl napisał/a:

ale w kopii owszem, czyli dokladnie tak samo jak dzis ;-)

To świetnie, że jesteś tak dobrze poinformowany w tej kwestii. Wobec tego poproszę o kopię tego: http://www.ingentaconnect.com/content/brill/mne Nie musi być całość, wystarczy rocznik 2008 i dwa numery z tego roku. Prześlij mi na e-maila. Będę zobowiązany.

2,249

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Zenon/Dial napisał/a:

Draco, nie mów mi o Syrenie. Ale była, a teraz? Mamy wielkie G... nawet wspomnianej onucy  zrobić nie możemy  (nie umiemy?) Posłuchaj.....

Wtedy nie mieliśmy nic, obecnie mamy dwa razy tyle.
Wtedy staliśmy na skraju przepaści, obecnie zrobiliśmy krok naprzód

Zenon, przeprowadzasz łatwe analogie, które nie maja pokrycia w rzeczywistości (jedno i drugie to jest dowcip z czasów stanu wojennego, tak poza tym). "Nowa Polska" (to też jest hasło z epoki Gierka) ma 20 lat. Przez ten czas peerel zaliczyłby dwa okresy błędów i wypaczeń oraz jedną odnowę, po której wszystko by wróciło do starego stanu (czyli totalnej niemożności).

Nie jesteś w stanie mi wmówić, że teraz jest "równie źle", bo ja wiem, z codziennej praktyki, że nie jest. Jedna tylko rzecz to robi: ceny sprowadzanych z zachodu książek. Za peerelu, kiedy się zarabiało po 15 dolarów na miesiąc, było absolutnie niemożliwe, żeby naukowiec czy inżynier mógł sobie sprowadzić ważną publikację prywatnie i się z nią zapoznać. To automatycznie stawiało innowacyjność przemysłu PRL na poziomie Wybrzeża Kości Słoniowej & co. Teraz natomiast jest zupełnie inaczej, tzn. mamy kontakt naukowy ze światem, nie tylko bierny, ale tez czynny.

2,250

(121 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

artik-wroc napisał/a:

- często pada argument nieopłacalności produkcji myślę że ciężko o jakieś sensowne wyliczenia w sytuacji gdy ceny były narzucane odgórnie (cena umowna) - więc jakie mogły być w tej sytuacji rachunki ekonomiczne firm produkujących ?

Nie mogło być żadnych (i żaden geniusz w rodzaju Jaruzela nie był tego w stanie pojąć przez 50 lat), ale globalna nieopłacalność tego wszystkiego jest łatwo stwierdzalna gołym okiem, bo skończyło się to zwałką.