project file jest dla linkera, więc on ci owszem dołączy funkcję Cconin() pod warunkiem, że wcześniej zdołasz skompilować źródło. A skoro nie masz definicji tej funkcji, to niby jak ma się to udać.
Pewnie musisz dodać coś w rodzaju #include <tos.h>
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
HDDRIVER 13.01 Aktualizacja HDDRIVER przynosi poprawki dla HDDRUTIL oraz lepszą obsługę szybkiego sprzętu.
192p Test Suite dla 8-bitowego Atari Nowy program do testowania i kalibracji obrazu dla Atari XL/XE od HanJammera.
Atari800 7.0.0 Pierwsza wersja emulatora z funkcją pobierania z sieci i mnóstwem nowości.
Obrazy w 1024 kolorach na VBXE Nowy konwerter i przeglądarka obrazów dla rozszerzenia VBXE pozwalają wyświetlić aż 1024 kolory.
Gearlynx 1.2.15 Emulator Atari Lynx doczekał się ważnej aktualizacji z wieloma nowymi funkcjami.
atari.area forum » Posty przez drac030
project file jest dla linkera, więc on ci owszem dołączy funkcję Cconin() pod warunkiem, że wcześniej zdołasz skompilować źródło. A skoro nie masz definicji tej funkcji, to niby jak ma się to udać.
Pewnie musisz dodać coś w rodzaju #include <tos.h>
tym samym niezależnie od ilości resetów (ciepłych czy zimnych startów systemu - programowych lub przez klawisz RESET - nieważne) tam ciągle będzie jedynka
No i to właśnie nie jest dobre. Bo zimny start - nawet bez sygnału reset - ma przeładowywać od nowa cały system, a ciepły reset ma tego nie robić. Czyli tak jak pisałem, tego się nie da zrobić sprzętowo, to musi załatwiać soft, a na soft też nie zawsze można liczyć, bo np. po zimnym starcie user może zechce załadowac grę z inicjalizera. Wtedy znaczniki w pamięci VBXE zostałyby nieskasowane.
Czyli raczej się to nie da zrobić, tzn. mój rezydent będzie musiał być załadowany do pamięci dwa razy i przy każdym ciepłym resecie przepisywany do pamięci VBXE. No i chyba na tym poprzestaniemy.
It is not up to me, in fact it is up to electron.
Tzn, najlepiej, gdyby jednak to było ustawiane na zero (pierwsze trzy bajty pamięci VBXE, that is), niż na wielkość RAM-u, wydaje mi się. Wtedy wystarczyłoby do tego dodać wielkość ładowanych danych/kodu, żeby to zawsze wskazywało wolne miejsce.
No, pod warunkiem, że pierwszy wskaźnik będzie ustawiony sprzętowo, bo inaczej to nie bardzo sobie wyobrażam odróżnienie pierwszego wskaźnika od przypadkowych śmieci, które tam widać po włączeniu zasilania.
@tebe: tak, też czytałem instrukcję :P
@electron: zimny start od ciepłego to chyba nie bardzo da się odróżnić "z zewnątrz" komputera, tzn. nie sprawdzając flag w konwencjonalnej pamięci RAM. Przemyślę to jeszcze, nie ma co robić zbyt gwałtownych ruchów.
@bartoszp: miałem na myśli, że dla każdego programu magic będzie ten sam, tzn. np. $BABADA :) Wtedy łatwo byłoby dowolnemu programowi, który się chce tam władować, sprawdzić, gdzie jest wolne.
Jedyny problem to, że przy resecie trzeba byłoby te znaczniki pokasować, co oznacza kolejnego rezydenta, który to będzie robił i nie wiem, czy nie kładzie całej koncepcji.
No stąd.
Czy reset kasuje zawartość RAM VXBE ?
Nie wydaje mi się.
Czy konieczny jest MAGIC a potem adres ? Nie lepiej od razu pod $00000 wpisywać adres następnej wolnej pamięci za tym co jest ładowane a za tuż za tym wskaźnikiem autor ładowanego rezydenta wpisuje jakiś magic w postaci ludzko-czytelnej.
Nie bardzo widzę, na czym miałaby polegać różnica. I tak pierwszy trzeba sprawdzić "magic", zeby wiedzieć, czy adres jest "valid", prawda? Bo tam mogą być przypadkowe wartości, tak ogólnie.
Zanim się użycie VBXE rozpowszechni na dobre, chciałbym zadać temat dzielenia się przez programy pamięcią tej karty. Przyszło mi to do głowy, bo robię ostatnie przymiarki przed napisaniem korzystającego z VBXE rezydenta i z pewnych powodów uśmiecha mi się załadowanie go w całości (tzn. kod i wszystko) do pamięci VBXE "MEMAC B". Chodzi o to, żeby w przypadku zajęcia kawałka pamięci VBXE inny program też chcący z niej korzystać, mógł uniknąć zniszczenia zajętego obszaru. Oczywiście dotyczyłoby to tylko tych programów, które po zakończeniu się wracają do DOS-u i/albo nie potrzebują całości pamięci VBXE, a tylko jakiejś części.
Wymyśliłem, żeby pierwszy program, który rezydentnie ładuje coś do VBXE, wpisywał pod adres $000000 jakąś magiczną wartość, a pod adres $000003 - pierwszy wolny adres w pamieci VBXE "nad" sobą. Następny pobierałby ten adres i sprawdzał, czy jest tam magic, jeśli nie, to wpisywał swój magic i swój wskaźnik do wolnej pamięci, a jeśli tak, to przeskakiwał następny kawałek, sprawdzał itd. w pętli aż do znalezienia wolnego miejsca albo końca RAM-u karty.
Jedyny problem to, że przy resecie trzeba byłoby te znaczniki pokasować, co oznacza kolejnego rezydenta, który to będzie robił i nie wiem, czy nie kładzie całej koncepcji.
W każdym razie alternatywa to trzymanie takiego rezydentnego programu w dwóch kopiach w pamięci, tzn. w ext RAM-ie normalnym, skąd przy każdym resecie przeładowywałoby się go do pamięci VBXE.
Szkoda, że MEMAC A bankuje się w obszarze $2000-$3FFF. Gdyby to było $4000-$5FFF (albo $6000-$7FFF), byłoby łatwiej napisać rezydenta, który ma kod w ext RAM-ie, ale np. pamięć obrazu w pamięci VBXE (wyjasniam dlaczego: bo programy sa "przyzwyczajone", że pod $4000-$7FFF bankuje się pamięć, więc istnieje tendencja do tego, żeby unikać umieszczania tam handlerów przerwań - a pod $2000-$3FFF takiego ograniczenia do tej pory nie było).
Wszystkie moje wywody dotyczą oczywiście softu, który działa pod DOS-em i korzysta z OS-u np. w celu wczytania directory itp.
Postanowiłem założyć nowy temat o tej wspaniałej grze z uwagi na to, iż jeszcze takiego tematu nie ma
To może zrób opis w Atariki (z uwagi że jeszcze takiego hasła tam nie ma)?
Pewnie będzie, dzięki, nie zauważyłem tego :)
frebzda.
cd /usr/ports/comms/ft232
make
make installNo, ale wiem, marzenie ściętej głowy aka napisz.se :)
... no i Linuxem, ale co mi z tego.
Czyli "po prostu" to będzie działać tylko pod windowsami :/
Akurat ubezpieczenia emerytalne wymyślił Bismarck. Socjalistycznym rozwinięciem tego pomysłu jest to, że to dobrodziejstwo jest przymusowe dla wszystkich.
No i pojechalismy, tylko kto za nas placi skladki na ZUS teraz ?
Hyhy, i to jest właśnie cała logika takich socjalistycznych pomysłów w rodzaju ZUS-u: najpierw przymusowo wyduszają z ciebie pieniądze, potem jako wielkie beneficjum łaskawie oddają ci ich część, a ty w imię tego nawet nie możesz mieszkać tam, gdzie ci się podoba. Jak chłop pańszczyźniany uwiązany do ziemi. Zawsze byłem zdania, że ideologia socjalistyczna to recydywa feudalizmu.
Widzę. Nic mnie to nie obchodzi. Zwalczenie komuny miało m.in. to na celu, żeby, jak się komu nie podoba, mógł sobie pojechać tam, gdzie mu się będzie podobało bardziej.
@zaxon: A co, chciałoby się zabronić?
Leżącego się nie kopie, ale wydaje mi się, że można byłoby zmasakrować legendę peerelu przez porównanie cen. Sam pamiętam, że przy pensjach w rodzaju 2 tys. (tych od "czy się stoi czy się leży") kilo cukru kosztowało 26 złotych (bez kartek; bo na kartki 18 zł - a rok 1978, jakby się kiedy komu wydawało, że kartki to się pojawiły od czasów "Solidarności").
Mój ojciec za gówniany (wedle obecnych standardów) telewizor Jowisz 04 zapłacił 40 tysięcy zł, a najciekawsze jest to, że kupienie tego odbiornika w normalnym sklepie wymagało, uwaga, ZEZWOLENIA OD WOJEWODY. Przy czym - co jest zadatkiem na zupełnie inny temat - tego zezwolenia nie mieliśmy.
@Rysiu: zapomniałeś opinii na temat wódek w rodzaju "Vistula"? Wyborowa to może i była dobra... z Peweksu.
podaj numer i strone - nie zaplace za niego ani grosza i dostane kopie.
Nie będę cię katował całym rocznikiem 2008/9. Wybierz dowolny tekst z tego, co podałem, byle nie taki, który już mam (które to są, łatwo się zorientujesz).
A co dostaniesz? Satysfakcję. Jak nadmieniłem wyżej, ja osobiście mam dostęp do tych tekstów, jest to tylko potrzebne na okoliczność argumentu w niniejszej dyskusji, cóż więc innego.
w tamtych czasach jesli chodzi o ksiazki chociazby wykladowcy przywozili na zlecenie ;-) co sie chcialo.=
Ty nie filozofuj, tylko znajdź to, co ci pokazałem, na "torrentach" i "warezach". FYI, jak napisałem, jest to dostępne po bibliotekach, ale nikt ci nie pozwoli zrobić żadnej kopii, chyba że rękopiśmienną, bo jak się to wyda, to Brill zabiera prenumeratę i wpisuje cię na listę pt. "Tych klientów nie obsługujemy". Nie zdajesz sobie sprawy, o jakim świecie mówisz.
Hyhz, ja to mam (BN sprowadza), to tylko ty masz się przekonać, że najoględniej mówiąc poniosła cię fantazja co do możliwości dostania wszystkiego "w kopiach".
ale w kopii owszem, czyli dokladnie tak samo jak dzis ;-)
To świetnie, że jesteś tak dobrze poinformowany w tej kwestii. Wobec tego poproszę o kopię tego: http://www.ingentaconnect.com/content/brill/mne Nie musi być całość, wystarczy rocznik 2008 i dwa numery z tego roku. Prześlij mi na e-maila. Będę zobowiązany.
atari.area forum » Posty przez drac030
Wygenerowano w 0.144 sekund, wykonano 20 zapytań