Masz dwie niezależne usterki, odrębne. Jedna to jest to smużenie i to kwestia potencjometru, pokręć nim jeszcze trochę lewo-prawo, ustaw tak żeby było dobrze i już go zostaw w spokoju, bo to już naprawiłeś:-)
Druga usterka wskazuje dla mnie dość ewidentnie na zimne luty jak powiedział przedmówca, lub też bardziej wg mnie prawdopodobne na pęknięte nóżki od scalaków, lub pęknięte ścieżki na płycie. Spróbuj jak komputer wstanie poprawnie, to przeginać płytę delikatnie w różne strony. Kładziesz płytę płasko, przytrzymujesz jedną ręką gdzieś na środku i delikatnie podnosisz kolejno za rogi wyginając ją. Będziesz widział czy się zawiesza wtedy, czy pojawiają się śmieci na ekranie, czy znika obraz itp. Wyginając i naciskając w różnych miejscach można ustalić w ten sposób mniej-więcej region płyty gdzie szukać problemu.
Miałem już takie usterki.
Raz w ten sposób znalazłem pękniętą ścieżkę lupą oglądając kawałek po kawałku płytę.
Drugi raz nic nie wypatrzyłem i postanowiłem przelutować świeżą cyną wszystkie nogi dużych scalaków - przy tej operacji okazało się, że nóżki skorodowały przy samej płycie i popękały.
Aha, obejrzyj też dokładnie płytę najpierw, bo może jest jakiś paproch pomiędzy nogami scalaków, który robi zwarcie, albo obejrzyj też płytę od spodu, czy końcówki nóżek gdzieś nie są wygięte i też nie robią zwarć. Raz też miałem przypadek, że blacha przy modulatorze była wygięta i dotykała czegoś tam delikatnie. No ogólnie trzeba dokładnie płytę pooglądać.