a raczej nie będe kupował sio2pc bo lube wgrywać przez mój magnetofonik :D
To zmienia postać rzeczy, tylko nie wiem, gdzie tu problem :P
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
CAS2Audio 1.0.5 Nowa wersja aplikacji CAS2Audio dla systemu Android przynosi całkowicie odświeżony i nowoczesny interfejs użytkownika.
Nowa gra na Atari 8-bit: Agents Alpha Bocianu prezentuje nową grę Agents Alpha.
Altirra 4.50 test 19 Phaeron opublikował nową wersję testową emulatora Altirra z licznymi poprawkami m.in. dla VBXE.
NeoST 0.6.1 Nowa wersja emulatora NeoST z ulepszeniami emulacji układów Atari ST, MIDI oraz obsługą sieci.
Atari na Xenium 2026 Podsumowanie atarowskich produkcji zaprezentowanych podczas tegorocznej edycji imprezy Xenium.
atari.area forum » Posty przez drac030
a raczej nie będe kupował sio2pc bo lube wgrywać przez mój magnetofonik :D
To zmienia postać rzeczy, tylko nie wiem, gdzie tu problem :P
Najprostszym rozwiązaniem byłoby użycie jakiegoś kopiera DYSK-TAŚMA który sam dodaje przerwy i odpowiedni loader...
Najprostszym rozwiązaniem jest wywalenie magnetofonu na śmietnik i nabycie stacji dysków (lub ekwiwalentu).
Może: odpal kompa bez niczego, poczekaj na READY i wpisz: ? FRE(0) - powinno się pokazać 37902, jeśli jest mniej, to masz kompa z trafioną pamięcią i dlatego większe gry moga nie działać.
tebe, pytanie było o CIO, a nie o SIO
@epi: czepiasz się :)
Naturalnie.
ARC pod SDX chyba nie powinien stanowić problemu (z command.com-u "arc x clx12" i już).
Były dwa bagi związane ze sobą: program nie lubił plików o długości 0 bajtów, brał je za "broken file" (tzn. plik, do którego jest przypisane mniej sektorów danych niż to by wynikało z długości wykazanej w katalogu). Natomiast obsługa "broken file" była spieprzona, program powinien zapytać, czy taki plik skasować, ale zasadniczo tego nie robił, zamiast tego robił różne hecne rzeczy.
Odkryłem dwa fajne błędy. Poprawiona wersja (1.2) tutaj:
Czy mogę prosić kierownictwo o przeniesienie oftopa do osobnego wątku?
xxl, nigdzie nie jest powiedziane, że tylko Piguła ma pełną dokumentację sprzętową. Nigdzie nie jest powiedziane, że nie tylko. "Opłaty za użytkowanie" uważam za bezsens.
Podsumowujac: wszystko opiera sie na "gentlemen's agreement" a za nielicencjonowany montaz grozi "co najwyzej" infamia w srodwisku Atari.
Tak nosty, pisz tak dalej, a przychodem (jeśli nawet nie zyskiem) z produkcji kartów będziesz się musiał dzielić nie ze współpracownikami, tylko z prawnikiem.
Osobiście dla mnie jest oczywiste, zwłaszcza w tak małym środowisku, że jeśli się chce wykorzystać cudzy projekt komercyjnie, wypadałoby przynajmniej zapytać autora, czy nie ma nic przeciw, i zadbać, jesli będą jakieś zyski, żeby nie czuł się pokrzywdzony. W przeciwnym wypadku grozi nie "infamia", tylko to, że ten sam osobnik nie kwinie palcem, żeby zrobić coś dla ludzi, dla których tego typu dobre obyczaje warte są mniej niż napisanie maila.
Zdaje się, że nie tylko ja jestem tego zdania, bo Pasiu wypowiadał się na tym forum podobnie.
I może bym jeszcze zrozumiał, gdyby miało chodzić o nie wiadomo jakie pieniądze ustawiające delikwenta raz na zawsze. Ale robić komuś koło pióra za 5 złotych to jest doprawdy wstyd (tzn. ja bym się wstydził, ale niewykluczone, że jestem nienormalny).
Żeby wszystko było jasne: dotąd wszyscy, co do mej wiedzy, się tych dobrych obyczajów trzymają, dlatego trochę dziwi mnie ta dyskusja, a zwłaszcza przekonanie takiego lotharka, że każde pytanie w rodzaju "kto zrobił ten interfejs" skierowane do osoby trzeciej jest bezpośrednim zamachem na jego, lotharka, cześć oraz imię, przez co czuje się uprawniony do pisania tego, co tu zdołał od wczoraj napisać.
Dla jasności dodam, chociaż może nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę, że ani schematy urządzeń elektronicznych ani oprogramowanie do nich nie spadają z nieba ani też krasnoludki nie wkładają ich autorom pod poduszkę, tylko na ogół jest to efekt wielotygodniowej/wielomiesięcznej pracy, z założenia deficytowej. W tej sytuacji poskąpienie autorowi na pół litra chleba marki "Okocim" albo "Tyskie" to jest doprawdy żenada. Chociaż, naturalnie, żaden ustawodawca tego nie nakazuje.
zawsze w takiej sytuacji czuje ze to mnie posadzasz o zlo tego swiata
To może, zamiast narzucać sie tu z offtopikiem, udaj się do psychologa, bo to trąci paranoją.
I Jak Piguła napisał juz wyżej, uczciwy montaż IDEa wymaga porozumienia z twórcami. Piguła, co równiez napisał powyżej, przestaje je montować i to było wiadome juz od jakiegos czasu. Dlatego, ilekroć wypłynie ktoś z nowym egzemplarzem, zamierzam się interesować, kto go zmontował.
Co do licencji - nie jestem zainteresowany.
lotharek, nie bardzo rozumiem, skąd w ogóle wziąłeś się w tym wątku i co to są za teksty.
Nie "zrobiła się", tylko sam osobiście ją zrobiłeś, zamiast odpowiedzieć na moje pytanie, że "Piguła". To byłby koniec tematu.
Możesz mi wskazać, gdzie rzucam aluzje i zgryźliwości? Zapytałem cię po ludzku, "kto ci montuje interfejs".
@lotharek: nie udawaj idioty, świetnie wiesz, o co chodzi.
Do tej pory = dopóki ci nie objaśni.
a dlaczego Cie Draco interesuje ?
Myślę, że jeśli sam nie jesteś w stanie na to wpaść, to wyżej wspomniany Piguła również tobie to chętnie objaśni. Do tej pory na twoim miejscu - zwłaszcza na twoim - powstrzymał bym się od komentarzy na temat "tego typu zachowań".
Interfejs montuje mi Piguła
O tę informację mi chodziło. Być może Piguła, jeśli zwrócisz się do niego z takim pytaniem, zechce ci wyjaśnić, dlaczego w ogóle mnie to interesuje.
@macgyver: już to parę razy było wałkowane. Główny problem to biblioteka, która ma 16 KB, a którą trzeba byłoby ładowac do pamięci razem z COMMAND.COM-em. Teraz mamy ją na dwóch bankach carta, jej "załadowanie" oraz usunięcie z pamięci trwa ułamek sekundy, a przełączenie banków to kilka cykli. Biblioteka ładowana do RAM-u musiałaby zająć 16 KB (zmniejszając ilośc pamięci dostepnej dla programów, zwł. MENU) i wczytywałaby się na tyle dłużej, że załadowanie COMMAND.COM po wykonaniu jakiejkolwiek komendy zaczęłoby byc odczuwalne.
Umieszczenie biblioteki w dodatkowej pamięci z kolei spowodowałoby wydatne podniesienie MEMLO przez listę symboli i kod zarządzający, a poza tym biblioteka w dodatkowej pamięci umieszczona być nie może, gdyż musi istnieć możliwość takiego przełączenia bankóow, zeby była w pamięci widoczna jednocześnie ze SPARTA.SYS (który przewaznie rezyduje właśnie w bankach rozszerzenia). A pod ROM-em się nie zmieści (pomijając, że niekiedy musi też być widoczna jednocześnie z ROM-em).
Ogólnie: roboty dużo, efekty mizerne. Łatwiej zrobić kart.
znajomy elektronik.
Zaskakujesz mnie, bo ja myślałem, że Claudia Cardinale.
A kto ci montuje interfejs, jeśli wolno wiedzieć?
Nowa wersja SDX jest dostępna od dzisiaj pod adresem:
Lista nowych featur (po angielsku) jest w tym wątku na AAge: http://www.atariage.com/forums/index.ph ... pic=136505
(sorry, nie chciało mi się jej pisac drugi raz po polsku, a angielski chyba wszyscy zainteresowani znają ;))
Z napisów nie wynika, co jest na płycie, tekst na drugim zdjęciu jest reklamowy, mówi, że to, co widać na zdjęciu, znajduje się w sprzedaży, i kto bardzo dzielny to wyprodukował.
Było już kiedyś :) Ale nie mogę znaleźć tego posta.
Ale po co całą partycję. Zainstaluj dysk, tzn. popartycjonuj go i załatw bootowanie, tak żebys miał w ogóle do niego dostęp (przyda ci się w ramach zyskiwania doświadczenia), a potem ktoś ci może podesłać jakieś softy w plikach. Po co dumpować i przesyłac całą partycję?
No to postaraj sie o dyskietki systemowe i zawalcz o boot z twardego dysku. Ja tych dyskietek nie mam, ale ktoś ci je z pewnościa skopiuje.
atari.area forum » Posty przez drac030
Wygenerowano w 0.237 sekund, wykonano 51 zapytań