Porównanie interfejsów SZOK i mojego.
Interfejs SZOK ma bardzo rozbudowany wzmacniacz wejściowy z filtrami, mój tylko najprostszy wzmacniacz bez żadnego filtra. Przypuszczam, że słabej jakości nagrania, na których mój by poległ, SZOK odczytywał by bez problemu.
Jak pisali Koledzy w postach 39 i 40 czasy impulsów 74121 musiały być dokładnie zestrojone. Postanowiłem sprawdzić jak dokładnie. W tym celu złożyłem na płytce stykowej uproszczony interfejs na układach CMOS. Zamiast odpowiednika CMOS bramki 7450 dałem równoważny układ z bramek NAND 4011. Potencjometry wieloobrotowe. Do testów wykorzystałem plik draconus (T2600, DB, 2600 bps).waw przesłany przez sebana.
Na początek ustawiłem oba czasy na 55μs, gra wczytała się bez problemów. Następnie zacząłem kręcić potencjometrami i gra wczytywała się dla czasów 54μs do 56μs, co daje dopuszczalny błąd ±1,8%, to niedużo.
Dalej nastawiłem czas pierwszego przerzutnika T1=50μs, gra wczytywała się dla czasu T2= 57μs do 63μs.
Dla T2=60μs czas T1 musiał być w granicach 47μs do 53μs.
Wynika z tego, że dla poprawnego działania demodulatora SZOK suma T1+T2 powinna wynosić 110±3μs (±2,72%) i warunek konieczny T1<T2.
Sprawdziłem też moją wersję interfejsu z tym samym wzmacniaczem wejściowym i dwiema wersjami podwajacza częstotliwości. W obu przypadkach gra poprawnie wczytywała się dla czasu T=109±3μs (±2,75%).
Czasy przerzutników ustawiałem za pomocą oscyloskopu, ale mój interfejs można zestroić bez żadnego przyrządu. Wystarczy tylko Atari. Jeśli będzie zainteresowanie to opiszę procedurę strojenia (jest bardzo prosta).