51

Odp: Joystick

Sikor napisał/a:

Zawsze możesz zostawić załacznik, a w tekście dać URL. Wcześniej mi się wyświetlało, teraz nie.

To widzę zależne jest od przeglądarki, także odpuściłem kombinowanie.
Widać wracają stare dobre czasy :D

@TMK, skręceń i rozkręceń było tyle, że już dawno wszystko powinno się posypać :D
Zapas materiału jest, śruby to najzwyklejsze wkręty do drewna z marketu i naprawdę trudno tutaj zerwać gwint.
Nawet jeśli jakimś cudem gwint się wyrobi, a wątpię aby to było łatwe, to można wymienić tylko pojedynczy element, bo konstrukcje jest modułowa, a sama mechanika przykręcana do obudowy.

W bonusie jeszcze wtyczka (załącznik). Tym razem pełen wydruk, potrzeba tylko pinów (okrągłych, bo trafiłem tez na płaskie) z tego metalowego gniazda. Jeszcze kombinuje jak zrobić aby wtyk był wielorazowy, ale ze względu na konieczność mocnego osadzenia pinów raczej skończy się na zalaniu siuwaksem i typowej jednorazówce.
Problem niezbyt duży, bo wydruk to groszowe sprawy, problemem mogą być piny, bo trzeba dostać odpowiednie gniazdo na demontaż.

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2021-11-15 21:12:58)

Post's attachments

IMG_20211108_220142.jpg 36.63 kb, nikt jeszcze nie pobierał tego pliku. 

Tylko zalogowani mogą pobierać załączniki.

52

Odp: Joystick

Heh, a nie lepiej zrobić jak pisałem: wtyzka od RS, rozbierasz z metalu i tylko samą obudowę drukujesz, aby weszła do kompa...

Sikor umarł...

53

Odp: Joystick

Próbowałem, ale takiej obudowy jak ta metalowa nie wydrukuję, a bez tego metalu wtyczka jest luźna.
Tylko czy przesadne kombinowanie ma sens?
Wtyczka to projekt dla wariatów robiących coś dzisiaj z przydasiów (z tego co widzę margines), a koszt kombinowania będzie większy niż znalezienie odpowiedniego dawcy pinów.

Wprawdzie mój telefon zdjęcia makro robi słabe (czyt. nie robi :D), ale powinno być widać o co mi chodzi w załączniku.
Czarny dobry dawca, niebieski zły dawca.

Post's attachments

dawca.jpg 38.11 kb, nikt jeszcze nie pobierał tego pliku. 

Tylko zalogowani mogą pobierać załączniki.

54

Odp: Joystick

dwie ścisłe połówki łączące górę i dół za pomocą śruby dałyby radę (zamiast metalu). Z drugiej strony kupujesz przedłużacz za cirka 7-9zł na ali i przecinasz - sprawa załatwiona bez kombinacji :)

Sikor umarł...

55

Odp: Joystick

Nie widzę tego, bo tam niema jak solidnie tego złapać, ale miała być obudowa do wykorzystania przydasiów z szuflady i to myślę się udało. Kable mam, także mogę je teraz wykorzystać zamiast trzymać aż izolacja się rozpadnie :D

56

Odp: Joystick

mówisz o połówkach niebieskiego plastiku w którym siedzą piny? ja je sklejam kropelką. jeszcze żadna mi się nie rozkleiła.

57

Odp: Joystick

Tak, chodzi o to niebieskie ale nie o sklejenie tylko stabilne osadzenie w obudowie wraz z pogrubieniem części wtykanej w gniazdo (bez blachy lata).
Na upartego pewno wykonalne i gdyby to była produkcja na masową skalę to pewno bym kombinował, ale przy moim zapotrzebowaniu (optymistycznie z 5szt na dziś) wystarczy to co już mam.

58

Odp: Joystick

Koszulka termokurczliwa na całą wtyczkę :) ?

Bla bla bla bla, bla bla bla. Bla bla bla - bla - bla. Blabla bleee.

59

Odp: Joystick

Hmmm.... to się może udać, nawet przy obudowie z PLA, które już przy 60-70*C zaczyna być elastyczne.
I nawet nie będzie źle wyglądać, trzeba tylko odpowiedniego termokurcza i równo przyciąć :)
Można nawet dać termo z klejem, co dodatkowo wzmocni konstrukcję.

Kurde, takie banalne rozwiązanie, dzięki :)

60

Odp: Joystick

Sikor ma rację, przedłużka z ali, obcinasz i po sprawie, bez zbędnego pi...tolenia ;) Co do śrubek to nie miałem na myśli niszczenia się śrubek tylko gniazd w które się je wkręca. Nie od dziś wiadomo, że jak się co chwilę coś rozkręca i skręca (np. plastikowe  obudowy komputerów) to szybko się te szpilki wyrabiają i później nie trzyma ;)

61

Odp: Joystick

Owszem i gdybym nie miał z czego to bym kupił kabel, upitolił gniazdo i problem z głowy, ale mam po prostu takie przeświadczenie wewnętrzne, które nie daje mi spać, że jak nie wykorzystam przydasiów z szuflady to będę się źle czuł :D


Co do śrubek to nie miałem na myśli niszczenia się śrubek tylko gniazd w które się je wkręca.

Domyśliłem się, chociaż dzisiaj w dobie chińszczyzny to wcale bym się nie zdziwił gdyby jednak śruba strzeliła :D
Różnica pomiędzy moim rozwiązaniem, a znanym nam z fabrycznych josticków jest... rodzaj gwintu. Fabryczny był odlewem, a jak robię po prostu dziurę w wydruku i gwintuje ją wkręcając śrubę. Kwestia tylko dobrania otworu do śruby, jak będzie za duży to wiadomo, "gwintownik"  nie załapie jak należy ;)

To naprawdę solidne rozwiązanie i uszkodziłem już kilka śrub wkręcając, oczywiście nie gwint tylko nacięcie pod wkrętak.