Ale wyolbrzymiacie. To nie jest "sztuczna inteligencja" tylko chatterbot, dość mocno rozbudowany. Takie wynalazki były popularne gdzieś w okolicy 2005. Ktoś pamięta jeszcze Snikersa?
Media (nawet te techniczne) nakręcają sobie odwiedziny na niewiedzy ludzie, a za wszystkim stoi kilkunastu śmieszków z pewnego zagranicznego obrazkowego forum o kupie, jest możliwe że kogoś z nich kiedyś znałem. Nie dowiemy się nigdy.
Także podsumowując - ta "sztuczna inteligencja" jest bardziej sztuczna niż inteligencja. To coś jak ELIZA tylko do sześcianiu i na kompie z 32 wątkami i 16 GB RAM. Sama nie wyciąga wniosków, nie decyduje, nie jest kreatywna ani nie ma samoświadomości. Do tego ostatnio dojdziemy może za 50 lat jak nie dalej, o ile w ogóle.
Wobec powyższego proszę się rozejść, nic nie zaszło, to tylko wybryk bandy dzieciaków który podchwyciła Twitterowa gawiedź.