Tdc napisał/a:Sorry ale nie wiem o czym piszesz - przypomnij mi.
Ależ proszę uprzejmie, złota rybko:
Tdc napisał/a:Jellonek: skoro: "tak. uwazam ze moj windows jest bezpieczny" to może chesz się założyć, że da się go rozwalić do cna ??
jellonek napisał/a:TDC - o flaszke. stawiam 2:1 ze nie rozwalisz (...) czekam az sie wlamiesz - powiedzmy ze masz na to miesiac. starczy?
Tdc napisał/a:jellonek: oczywiscie wyzwanie przjmuję (...)
Egzegeza: jellonek zdefiniował wyzwanie tak, że to TY MASZ "rozwalić", a ty to wyzwanie "oczywiście przyjąłeś". Tak więc teraz nie pozostaje ci nic innego, jak albo się wywiązać, albo ujść z pola z podkulonym ogonem.
"przyjąłeś jego wyzwanie nie mając się z niego zamiaru wywiązywać.": nie przesadzaj. Wywaiązałem się i wiele mnie to kosztowało.
Jak dotąd nic takiego nie nastąpiło, o ile mi wiadomo.
"Przyjąłeś je ty": tak to zrozumiałeś że to niby ja przyjąłem.
Tak oczywiście. Twoja wypowiedź, cytuję "oczywiście wyzwanie przyjmuję" (czasownik: przyjmować, 1 osoba liczby pojedynczej, czas teraźniejszy), jasno wskazuje, że ty je przyjąłeś.
Ja jedynie przyjąłem ofertę od jellonka.
A oferta jellonka (cytuję: "TDC - o flaszke. stawiam 2:1 ze nie rozwalisz (...) czekam az sie wlamiesz - powiedzmy ze masz na to miesiac. starczy?") polegała na tym, że TY masz się włamać. Tak więc, jeśli przyjąłeś "ofertę od jellonka", to również zobowiązałeś się pokazowo włamać na jego komputer - osobiście, ty sam.
Bardzo chcesz mi przypisać swoje rozumienie i swoją interpretację. Ale ja już Tobie napisałem nie zrozumiałeś mojego postu więc skoro razem się nie rozumiemy to może zakończmy to teraz :P
Chciałbym cię poinformować, że ta socjotechnika cię donikąd nie doprowadzi. I nie, EOT-em się też nie wywiniesz :P ani usilnymi zaklęciami w rodzaju "nie zrozumiałeś". Jak ci już napisałem, ja rozumiem co ty piszesz, lepiej niż się spodziewasz (i to dużo lepiej). I nie tylko ja.