Ok, przeprowadziłem eksperyment jeszcze raz, tylko zmieniłem połączenie. Poprzednio atarynka była podpięta zwykłym kablem SIO do stacji dysków, a w tę z kolei było wpięte sio2pc. Przepiąłem kabel sio2pc bezpośrednio do komputera - i teraz różnicy w przydźwięku nie słyszę.
Czyli macie rację, a ja nie: decydują tu przesłuchy (gdzieś po drodze) w połączeniach SIO, a ja bym w życiu nie przypuścił, że mogą być takie "głośne". No ale fakty mówią za siebie.
Jeśli nie ma przeciwwskazań, to skopiowałbym objaśnienie powstawania tego przydźwięku do Atariki.
Aha, jeszcze jedno - przy okazji zrobiłem test na zapis - jest zupełnie bezgłośny.