macgyver - teraz to ja nie za bardzo kumam...
Czyli jak ktos napisze emulator Atari z dowoma prockami, wodotryskiem i palemka to to ma byc wyznacznik przynaleznosci tego sprzetu do rodziny Atari? Maja o tym decydowac autorzy emulatorow? Zauwaz ze kazde rozszerzenie ktos predzej czy pozniej probuje zaemulowac, chocby dla satysfakcji... Dla mnie ta definicja odpada. Juz wole sie oprzec na wyznaczniku jakim jest "scena" ogolnie pojeta (chocby i taki wkurzajacy zlosliwiec jak Tebe ;) - to co wiekszosc uzna za Atari to jest Atari to co odrzuci, to jest tylko udziwnieniem.
Aha i naciagajac troche Twoja pierwsza definicje: PC to tez Atarka bo mozna na nim odpalac programy z tego kompa ;) Zauwaz, ze po pewnym stopniu rozbudowy systemu zaczyna on byc kompatybilny wstecz wlasciwie przez emulacje, chocby i sprzetowa (ale w sumie jaka to roznica). Dokladnie tak jest w przypadku nowych PC i programow z epoki XT. Ta niby-kompatybilnosc w duzej mierze jest juz emulacja i kula u nogi w rozwoju PC. A i tak na nowoczesnym golym PCcie nie odpalisz starych progsow tylko trzeba cudowac stosujac jakies tam emulatory programowe (bo tak to trzeba nazwac) systemu DOS pod Windows...
PS. Tebe, podaje:
2, 13, 19, 24, 35, 36.
I Twoj Szczesliwy Numerek: 69 ;)