Toż to żadna kolekcja. Książki są ważne, ale na dyskietkach raczej znajdziecie to samo, co w sieci. Oczywiście, surowe teksty do Debilizatora raczej po sieci nie krążą, ale także nie są żadnym rarytasem :)
Największym rarytasem są dla mnie listy oraz nieukończone projekty muzyczne, których starałem się być autorem. Jako, że najprawdopodobniej będę niebawem w Gdańsku, to prawdopodobnie nie będzie problemu, aby skontaktować się ze Strykerem i spróbować odzyskać te dyskietki.
I ? Cisza.... Mateoos zyjesz ? ;>