.ST to zasadniczo jest .IMG i po zmianie rozszerzenia można nagrać na dyskietkę na PC np. przez WinImage.
Mi do NetUsbee wystarczyło cierpliwości chyba na 2 dni użerania się z nim. Potem wylądował w kartonie i do dziś tam leży (ale uprzedzając pytania - nie, nie chce go sprzedawać). Działać działa, ale krytyczna jest kolejność odpalania "driverów" z folderu Auto i z tego co pamiętam, to na TOS 1.04 też mi "wybombiał". Na STe z TOS 2.06 w miarę działał, ale bardzo wolno. Działały niektóre pendrive'y (jakiś stary 256MB FAT16) i myszka USB. Żre to kupę RAMu i zamula i tak wolny komputer. Jak dla mnie to raczej ciekawostka niż użyteczne akcesorium.