i twardo stawal po stronie myide :-)
Bo, jak sam przyznaleś dwa posty wyżej, a co ci już napisałem na początku, nie znając się na tego typu urządzeniach nie masz pojęcia, jakie to jest badziewie.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Prototyp gry Raiden dla Falcona Prototyp zaginionej konwersji kultowego Raiden na Atari Falcon ujrzał światło dzienne.
Steem SSE 4.2.0 R11 Ukazała się aktualizacja Steem SSE, popularnego emulatora komputerów Atari ST dla systemów Windows i Linux.
Larek i Drwal 1.3: User Friendly Nowy odcinek kursu programowania w asemblerze 6502.
HDDRIVER 13.01 Aktualizacja HDDRIVER przynosi poprawki dla HDDRUTIL oraz lepszą obsługę szybkiego sprzętu.
192p Test Suite dla 8-bitowego Atari Nowy program do testowania i kalibracji obrazu dla Atari XL/XE od HanJammera.
atari.area forum » Posty przez drac030
i twardo stawal po stronie myide :-)
Bo, jak sam przyznaleś dwa posty wyżej, a co ci już napisałem na początku, nie znając się na tego typu urządzeniach nie masz pojęcia, jakie to jest badziewie.
BlackBoxa w Polsce chyba nie ma nikt (ale może się mylę). Z ludzi widywanych na tym forum ma to o ile się nie mylę TXG, a Nir Dary to na pewno. Poza tym BB ma to samo, co KMK/JZ IDE, mianowicie albo potrzebne jest 130XE, albo ręczne strojenie. No i nie jest taki szybki, a dyski SCSI są trudniej dostępne niż IDE.
ile interface-ow kmk/jz znajduje sie w polsce? ile poza nia?
Tego nie wiem, ale sam znam jakichś dwunastu użytkowników (z tego dwóch ma po dwa interfejsy). Z tego ani jednego Niemca, a Dudi głownie w Niemczech tym handluje, więc interfejsów w obiegu może być nadpodziewanie duża liczba.
myide pozostaje nadal tylko proteza
No właśnie o to idzie, że jest to tania chała. A jak się przyjrzeć, to może nawet nie taka tania. Ale jednak chała. Jak ktoś ma życzenie mieć coś takiego, to proszę bardzo, byleby wiedział, w co się pakuje.
teraz w sumie tez, ale wierz mi ze nie tylko...takie juz bywa zycie - w roznych momentach moze zmuszac nas do nie zabardzo komfortowych rozwiazan.
Jellonek, nie zawracaj głowy, interfejs - kompletny, bez hintów - kosztuje chyba ze 180 złotych, czyli połowę tego, co się na Allegro płaci za dobrą stację dysków, a ty tu rozpaczasz, jakby kosztował 1800 funtów angielskich w złocie. :P
PS.
ten b. glupi argument
Co do głupich argumentów, MyIDE "zżera połowę", bo tylko co drugi bajt na dysku jest dostępny dla komputera, prawda? No to oświeć mnie, jak mając MyIDE można na Atari obliczyć pojemność podpiętego dysku, skoro do tego obliczenia potrzebna jest liczba cylindrów, a tę dysk podaje na dwóch sąsiednich bajtach ID, z których MyIDE może odczytac tylko jeden i to młodszy?
A co ciekawego piszeta Konradzie? :)
Rozszerzenie sterownika SPARTA.SYS oraz filesystemu Sparty pozwalające na pracę z sektorami 512-bajtowymi. To już jakiś czas trwa, może do wersji 4.30 (czy ile tam trub nada) jeszcze nie wejdzie, ale do 5.0 na pewno ;) Na razie nie chce mi działać nowy sterownik interfejsu i nie wiem czemu, ale się pewnie wkrótce dowiem ;)
cena - NIE DO POBICIA - MyIDE
Zgadza się, ale co to za argument? Cena dwudziestoletniego Fiata 125p jest niższa niż nowego Mercedesa, i nawet, póki jeździsz Fiatem, może ci się wydawać, że Mercedes to jest to samo, tylko dużo droższe. No ale niestety.
Sam zresztą napisałeś, że soft do tego to, cytuję, "c***", a ja moge do tego dodać, że tym szlachetnym mianem można określić całe MyIDE, bo to jest sklejone byle jak przez gościa, który się nie zna ani na atarowskim systemie (stąd konieczność wymiany ROM-u i patchowania DOS-ów), ani na sofcie (stąd "c***" sterowane joystickiem), a co do hardware'u, stać go tylko na sklejenie dekodera adresów. Cóż, rzecz gustu. Mnie by było wstyd takie "rozwiązanie" nawet ujawnić.
A co do "tracenia połowy", to pogadamy, jak skończą się prace nad upgradem do SpartaDOS X :P
No tak, ale najszybsze to to nie jest.
Nie, tablica miała być jedna. Ale jak masz lepszy pomysł na uniknięcie kopiowania rekordów w sytuacji, kiedy potrzebujesz dostawić jeden w środku, to zamieniam się w słuch. Moim zdaniem inaczej niż za pomocą wskaźników tego się zrobić nie da. Można oczywiście rozłożyć je po całym pliku, tj. żeby każdy rekord miał nagłówek złożony ze wskaźnika do poprzedniego rekordu, wskaźnika do następnego rekordu, ilości danych no i bajtu statusu oczywiście. Tyle, że to zajmuje więcej miejsca i komplikuje trochę poprawianie łańcucha indeksów w przypadku dostawienia czegoś. Ale można i tak, rzecz jasna - wszystko zależy od potrzeb.
Draco - masz jakiś pomysł na obejście problemu w MltBasic ??
Raczej nie, interpreter tego za ciebie nie zrobi. Jeśli chcesz dostawiać wiersze tekstu w środek pliku, to trudno darmo, musisz kopiować. Ewentualnie możesz to jakoś załatwić znacznikami, to znaczy na początku pliku rezerwujesz miejsce na wskaźniki do poszczególnych wierszy (np. 256 wskaźników), i jak chcesz dopisać coś w środek, to dopisujesz fizycznie na końcu i tylko poprawiasz tablicę wskaźników tak, żeby przy sekwencyjnym czytaniu ta dopisana linia wypadała tam gdzie powinna. Oczywiście po jakimś czasie przy czytaniu takiego pliku "sekwencyjnie" głowica dysku będzie fruwać w tę i we wtę po całości, ale z twardzielem to nie taki znowu problem ;)
xx - nowy kod operacji: dopisz do pliku
Ten parametr funkcji OPEN decyduje tylko o kierunku przepływu danych, nie ma natomiast nic wspólnego z zagadnieniem, w którym miejscu pliku będziemy dopisywać (no, prawie - niektóre DOSy mają chyba tryb 9 - dopisywanie na końcu).
Oczywiście, składnia open z numerem xx przyjmuje, że pierwsze put (jeśli nie chcemy tworzć dodatkowych instrukcji) mówi nam o kolejnym bajcie (lub linii - trza by ustalić) w pliku.
Wymyśliłeś właśnie funkcję seek(). W Atari nazywa się ona POINT i pod SpartaDOS-em działa właśnie tak, że po otwarciu pliku przesuwasz "znacznik" wewnątrz pliku, od którego zacznie się następna operacja zapisu albo odczytu. Dzieje się to bez przesyłania danych. Poza tym definiowanie jakiegoś specjalnego PUT wprowadzałoby tylko bałagan - że nie wspomnę już o takim detalu, że argumentem PUT może być liczba z zakresu 0-255, średnio się ta funkcja więc nadaje do ustalania pozycji w pliku, bo pliki, jak wiadomo, mogą być dłuższe.
Aha, w tym momencie nadal pozostaje nam open z parametrem 12 na nadpisywanie bez przerzucania...
Hmm, jeszcze jedno mi wpadło do głowy - Draco, nie da rady zrobić skróconej wersji open, np w postaci:o.#1,xxDałoby to możliwość do operacji na pliku już otwartym, ale ze zmianą parametru? (np. otwieramy plik do zapisu, zapisuje się coś, trza zmodyfikować, więc zamiast ,8 dajemy ,12 i po sprawie)? xx oznacza tutaj standardowe kody open:
4 - otwarcie do odczytu
8 - do zapisu
12 - zmiana wewnątrz pliku...
Wszystko się da, ale obawiam się, że zmianę atrybutu dostępu do pliku już otwartego źle może znieść DOS. Poza tym nie można przeprowadzić OPEN na otwartym pliku, to wymagałoby zbyt dużych zmian w ROM-ie i chyba nie jest potrzebne. Ostatecznie, jeśli przewidujesz, że plik będzie i czytany i zapisywany, to od razu możesz go otworzyć w trybie 12, bez kombinacji.
Draco - a oto i przykładzik nieprawidłowego działania nadpisywania danych w pliku:
Nie widzę tu żadnego błędu, program zachowuje się dokładnie tak, jak mu kazałeś. Najpierw generujesz 15 "wierszy" tekstu (for b=1 to 15:? #1;b:next b), gdzie każdy wiersz zaczyna się od liczby zapisanej cyframi ASCII, a kończy się znakiem RETURN - bo tak działa instrukcja PRINT. Daje to plik tekstowy o długości 36 bajtów (9*2 + 6*3 = 36).
Następnie otwierasz tenże plik do wymiany danych, wczytujesz przez INPUT siedem pierwszych wierszy pliku. A więc w tym momencie znacznik odczytu i zapisu wskazuje na początek wiersza ósmego, tego zaczynającego się od cyfry "8". Dalej każesz zapisać trzy ciągi tekstowe "$0001", "$0002", "$0003". Ponieważ zapisujesz je instrukcją PRINT, więc każdy z nich kończy się przez znak RETURN, i ma nie pięć, tylko sześć znaków długości. Przeto ciąg binarny:
$38,EOL,$39,EOL,$31,$30,EOL,$31,$31,EOL,$31,$32,EOL,$31,$33,EOL,$31,$34,EOL,$31,$35,EOLnadpisywany jest przez:
$24,$30,$30,$30,$31,EOL,$24,$30,$30,$30,$32,EOL,$24,$30,$30,$30,$33,EOL,EOL,$31,$35,EOLOstatni wiersz (ten zaczynający się od "15") wcale się nie przesuwa ani nie ma żadnych dodatkowych linii, ani nic niczego nie "wpi*". Po prostu koniec ostatniego ciągu hex (jego EOL) wypada w miejscu, gdzie poprzednio była cyfra "4" (ze stringu "14"). Dlatego masz ten odstęp. Ale nie ma tu żadnego błędu, wszystko jest OK, i nie ma czego paczować - moim zdaniem.
Jeśli chcesz uniknąć wpisywania przez system dodatkowych znaków EOL, to nie posługuj się trybem tekstowym (czyli instrukcją PRINT), lecz binarnym (czyli instrukcją PUT i BPUT).
Ale nie dwa lata. Prasa kłamie :P
Prasa kłamie. Ja tak nie wyglądam, a laptopa mam czarnego :P
Artykuł ma ze sceną małego Atari wspólne to, że "Gazeta Wyborcza" za Chiny Ludowe takiego artykułu o tej scenie nie opublikuje :P
To po co to trzymasz jak nie włączasz ;)
Bo mi się szkoda rozstać.
Ma SCSI. Ja mam TT, ale nie powiem, żebym ten komputer włączał ... :/
To że ten pan tam dużo pił ("wody, soku, coli i piwa"). Oraz, że to ogólnie Chiny, a większość sceny Atari ma komputery z beznadziejnymi, chińskimi klawiaturami.
Ciekawe, ile sztuk TT w ogóle sprzedano.
Wniosek? Firma Commodore lepiej by na tym wyszła, gdyby poświęciła się całkowicie produkcji monitorów :)
Tylko czemu ci inżynierowie pracowali nad TT tak długo (zaczęli w 1986 roku) ... ?
Real Atari na kibel nie zabierzesz a laptopka z emulatorem jak najbardziej :D
Własnie dlatego ja bym chętnie miał przenośną atarynkę, zasilaną z baterii i mającą monitor LCD. Notebooka mam, i mam na nim emulator, ale to nie to samo.
OO nigdy nie kompilowałem. Ale skoro trwa to tylko 6 godzin, to może spróbuję. KDE kompiluje się dłużej (chyba coś ok. 12 godzin na p4 3 GHz, ale nie mierzyłem czasu dokladnie), a robiłem to już parę razy ...
Prócz tego, że jak już ustaliliśmy, vim nie ma skoków do miejsca definicji etykiety :P I gdzie ty widzisz powyżej swojego postu choćby słowo o MAE? :) Fakt, że jest lepszy od QA, ale przecież trudno chyba znaleźć gorszy (ok, są jakieś syfy napisane w BASIC-u ...)
Jeśli to ten sam, co Bill Kendrick czyli William Kendrick, to do tej pory występuje taki na comp.sys.atari.8bit.
na Atari wszystko kompiluje się równie szybko jak na cross-asemblerze ;) i nie ma ograniczeń edytora ;)
Macgyver, przyznam ci rację, jak w trakcie pisania programu osiągniesz koniec możliwości edytora (i kompilatora) MAE. Do tej pory nie gadaj o ograniczeniach, które cię zmuszają do przejścia na pieca. :P Niestety, są tacy, którym łatwiej się jest rozstać z Atari, niż z mającym faktycznie kupę irytujących ograniczeń QA. :(
Co do szybkości kompilacji, to nie trwa tak długo (oczywiście na MAE albo MAC/65), żeby rwać włosy z głowy, a setki z portfela i lecieć kupować pieca. Ja tam 30 sekund albo minutę mogę poczekać i nie jest to żadne poświęcenie (czekało się po 3 godziny na skompilowanie programu na Falconie, więc mam - powiedzmy - wprawę).
A utracić źrodła w wyniku zawieszenia się komputera nie udało mi się chyba nigdy. Oczywiście może się to zdarzyć, jak działasz na ramdysku. Od tego jest twardy dysk. Może on paść, ale pecetowy tak samo: jakbym zaufał Toshibie, którą mam w notebooku, jako miejscu do przechowywania źrodeł lepszemu niż dyskietka 5,25 cala, to ładnie bym dzisiaj wyglądał :/
są ludzie, którzy "są twardzi"
Najciekawsze, że to wcale nie wymaga aż takiego samozaparcia. Wymaga jednak używania odpowiednich narzędzi. Jak się ktoś trzyma QA jak pijany płotu, to nie dziwne, że mu na Atari kodować niewygodnie :P
atari.area forum » Posty przez drac030
Wygenerowano w 0.150 sekund, wykonano 20 zapytań