bart napisał/a:Bardzo mnie rozbawiają takie proste recepty - oczywiście znaczna część osób, które miałoby więcej pieniędzy na koncie z uwagi na ewentualnie niższe podatki o niczym innym nie pomyśli, jak tylko aby w pierwszej kolejności wymienić tani piec na tani węgiel (i śmieci) na drogi piec na drogie paliwo (olej lub gaz).
Zapewne większość z nich:
- nie kupi nowego auta,
- nie wyjedzie na wakacje,
- nie wyremontuje choćby łazienki,
- nie ..... choćby zainwestuje w lepszy alkohol
tylko zainwestują w nowe piece!
Ciekawe, że jakoś nie budzi Twoich wątpliwości, że ktoś, kogo na to będzie stać, kupi sobie samochód? Na jeszcze droższe wszak paliwo niż gaz czy olej do pieca. Tak, jakby nie mógł tanio chodzić piechotą.
Oczywiście, że zainwestuje w piec. Z tej samej przyczyny, dla której będzie wolał jeździć samochodem niż chodzić piechotą. DLA WYGODY.
To trochę tak samo jak z pomysłem, aby zlikwidować ZUS i dzięki oszczędnościom każdy sam sobie wykupi prywatne ubezpieczenie zdrowotne... Piękne, ale nieprawdziwe! Takie pomysły są świetne, tylko ludzie do dupy...
Pewnie, że nieprawdziwe. Czy ja wspominałem o jakimś "prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym"? Czy chcąc jeść chleb wykupujesz sobie jakieś "prywatne ubezpieczenie piekarnicze"?
Ludzie są dziś do dupy z tego samego powodu, co pył w powietrzu. Z powodu SOCJALIZMU. Nabyta bezradność i postawa roszczeniowa. Mówi Ci to coś? Są krótkowzroczni, bo takie postawy indukuje socjalizm. "Nie martw się o swoją przyszłość, płać podatki i składki socjalistycznemu państwu, a już ono o ciebie zadba". Wszystkim pomoże o każdej porze, o mój Boże.
Paradoksalnie - jak z socjalizmem - świetna idea, tylko w praktyce nie działa...
Jaki paradoks? Chyba odwrotnie niż z socjalizmem - bo przecież socjalizm według Ciebie musi działać, prawda? Bo nie śmiem posądzać Cię o taką złą wolę, że popierasz system, o którym wiesz, że nie działa.