Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia. Po wpięciu rozszerzenia pamięci zaczął się "krzaczyć". Chyba podstawka od EMMU albo RAMu nie łączyła, bo jak lekko docisnąłem płytkę, to raz było ok, a raz krzaczyło... ale to może być tylko gdybanie, on pochodził z płyty 800XE, której ktoś wyciął fragment laminatu z RAMem. Być może ta płyta nie była już wcześniej sprawna. Tak na prawdę to wcześniej dokładnie nie sprawdzałem tego ANTICa, może po prostu dłużej pochodził i zaczął się sypać. A może coś nie łączyło i poszła jakaś dziwna sekwencja sygnałów, które go ubiły? Niby układy NMOS powinny być odporne.
Dzisiaj, włożyłem tego ANTICA do płyty i na razie działa, nawet z tym GTIA (oczywiście oba moje GTIA są z 800XE i oba mają feler)... możliwe, że zaczyna się "kaszanić" jak się zagrzeje.
***
Nawet nie - na innej płycie oba układy działają normalnie, a na tej ITX wygląda na problem z timingami. Może to kwestia tego syntezatora zegara systemowego...