Ok, to moze tak to opisze:
ponizej klawisza F.FWD (ten ktory dziala dobrze) znajduja sie 2 styki - normalnie rozwarte - jak nacisniemy ten klawisz - styki sa zwierane i wlaczane jest przewijanie tasmy,
ponizej klawisza PLAY (niedzialajacego) nie mam zadnych stykow (pewnie sa w innym miejscu, ale nie szukalem gdzie)
ponizej klawisza REWIND (niedzialajacego) jest podobny styk jak ten spod klawisza F.FWD - ale tylko JEDEN i jest odgiety na tyle, ze naciskajac REWIND - nie ma szans zeby go w jakikolwiek sposob nawet dosiegnac,
i tu wlasnie jest moje pytanie - czy tak ma to byc? Czy po prostu tylko klawisz F.FWD ma w tym miejscu styki a dla REWIND i PLAY sa one zupelnie gdzie indziej? Bo to by tłumaczylo dlaczego ten styk spod REWIND jest tak odgiety i brakuje drugiego styku.
Magnetofon przelezal w pudelku kilka lat nie ruszany i wydaje mi sie ze kiedys dzialal poprawnie. Nie byl otwierany - bo mial nawet plombe Atares-u. Czy taki styk mogl sie ot tak zlamac w lezacym w pudle magnetofonie? Osobiscie watpie.
Pytanie jest tez takie - jak zalaczany jest silnik w momencie nacisniecia PLAY skoro pod tym klawiszem nie ma ani jednego styku?