* dziwny problematyczny format
* I/O potencjalnie niezgodne z systemowymi rozwiązaniami w temacie ładowania danych
* sioloadery wykluczające j.w.
* podpierdółki - spowalniacze, czyli granie muzyczek w czasie przydługich przestojów związanych z uciążliwym ładowaniem danych z powolnego nośnika
* problemy z zachowaniem spójności działania programu w czasie I/O i odgrywania muzyczek w czasie ładowania z innym nieprzewidzianym przez autora przeplotem sektorów
* uciążliwe sektorowe ładowanie danych z dyskietek
Do mnie to nie przemawia. Przeanalizuj regulaminy sprzed lat i dowiesz się, że nic takiego by nie przeszło na kompo NIGDY. Kiedyś było to normalne, bo użytkownik sprzętu traktowany był poważnie. Teraz użytkownik sprzętu to śmieć. Takie jest moje zdanie, zawsze takie było. Ostatnie wydarzenia utwierdziły mnie w przekonaniu, że temat zaszedł wystarczająco za daleko i nasłuchałem się oskarżeń i innych bluzgów. I teraz mam prawo wyboru - więc albo coś robię wg. starych panujących na scenie zasad - albo nie robię niczego. Niczego nie muszę.
Może jestem po prostu staromodny ;)