526

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

drac030 napisał/a:

Tak się właśnie zastanawiam, co ludzie robią na Writerze, że nie mają z nim problemów. Jak dla mnie, opisany błąd z pozycjonowaniem kursora po wczytaniu dokumentu to jest absolutny killer...

@Draco: zwykłe domowe robótki, a nie praca zawodowa :P Materiały pojemnościowo niezbyt zasobne w strony, a jak już to wyjątkowo i sporadycznie. Poza tym jak już chyba wspominałem na #a8 mam wersję dość starą już trochę nieaktualizowaną i pozbawioną owych problematycznych uroków :> Owo pozycjonowanie pewnie by mnie mniej wkurzyło niż zmiany z przyciskami Szukaj następny/poprzedni, czy co tam jeszcze zepsuto.

527

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

To ja ze swojego podwórka.

Mimo, że mam w domu instalkę Office 2007 na 3 stanowiska to nie zainstalowałem tego jakoś nigdy.
U siebie na kompie (Win 7) jak i u żony (Ubuntu) mamy Libre. Do codziennych, domowych zastosowań starcza nam w zupełności. Z Writerem czy Calkiem z Libry nie mam większych problemów, ale już na Impressa to zdarza mi się ponarzekać. Nie żebym był jakimś fanatycznym fanem wolnego oprogramowania czy przeciwnikiem MS, ot tak wyszło i nie widzę na razie potrzeby zmiany. Żona nawet przez jakiś czas prowadziła działalność gosp. na całkowicie darmowym sofcie: Ubuntu, DraftSight i LibreOffice. Do poczty oboje używamy od lat Thunderbirda.

W zakładach pracy nie ma przebacz :) Wszystko idzie na MS Office, Adobe i Corelu. I też jest dobrze.


Poprzednim postem próbowałem pokazać, że jednak niektórzy pamiętają jeszcze inne programy niż te z Office, które
nawet królowały na długo przez MS Office a przez jakiś czas konkurowały. Ba, pamiętam artykuły z Bajtka z lat 90-92,
w których raczej ciężko było uświadczyć opisy programów biurowych od MS, a w naszych szkołach raczej panował rodzimy TAG ;)

Taka ciekawostka. Niedawno bawiłem się na ST arkuszami LDW i 3D Calc...
i się początkowo zdziwiłem, jak LDW, nie przyjmował mi zwykłych formuł... okazało się, że LDW miał jeszcze składnię formuł z Lotusa ;) np. funkcje poprzedza @ a zasięgi komórek rozdziela się dwiema kropkami a nie dwukropkiem :D
I to był długi czas standard zanim pojawił się MS ze swoim Excelem :>

528

(16 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Obejrzałem ten filmik, który dałem Adamowi, myślę, że mu powinien pomóc.
Ale co mnie rozwaliło to w tym Asusie brak jakiejkolwiek osobnej klapki to choćby jednego rozszerzenia.

Wymiana dysku - rozkręć całość.
Dołożyć RAMu - rozkręć całość.
Wymiana DVD - rozkręć całość.

ale co mnie rozje**ło to:
Wymiana baterii - rozkręć całość (bateria ukryta wew.)
podstawowy RAM - zintegrowany z płytą :)
To ogólne trendy czy tylko Asus próbuje być jak Jabłko? :)

529

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Ogólnie ok, ale Microsoft office starszy od windows? Nie wydaje mi się :> Pierwszy Office na Maca to 1989r. na PC 1990r., na Windows 1992r. System Windows chyba był już nieco wcześniej ;)
Przed pakietem Office był już inne czy to pakiety czy pojedyncze programy o podobnym przeznaczeniu.
np. co do procesorów to były: WordStar (1978r.), WordPerfect (1982r.), MacWrite (1984r.),  Microsoft Word (Mac, 1985r.), Microsoft Write (1985r.),  TextMaker (1987r.) czy XyWrite (lata '80 i '90).
Co do arkuszy to były choćby VisiCalc (1979r.) czy Lotus 1-2-3 (1983r.).
Pierwszy Word na Windows to ok. 1989 albo 1990r. podobnie w tym samym czasie był Lotus AmiPro.
W latach '80 i pocz. '90 zdaje się, że w pakiecie były Lotus i  dBASE i WordPerfect. Był też inny pakiet  ciut wcześniej o nazwie Microsoft Works. (1988r.)
Na Atari ST też coś było w latach '80. np. 1st Word / 1st Word Plus, WordPerfect czy Microsoft Write, Protext, czy pakiet Atari Works chociaż ten być może już na pocz. '90.
Dla Unixów i innych systemów również coś tam było :> ale tego tematu już nie ruszałem.

---add--
zdaje się, że był czas kiedy to np. Lotus 1-2-3 rządził niepodzielnie przez dłuuugie lata, a o Excelu to jeszcze nikt nie słyszał :>

530

(16 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Nie wiem czy modele F750 a F751 są podobne ale jeżeli tak, to może pomocny będzie ten film
https://www.youtube.com/watch?v=w6i684fkyDA

Jeżeli się różnią to czasem są jeszcze niewidoczne śrubki ukryte pod gumkami, gumowymi nóżkami itd.

531

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

skrzyp napisał/a:

@drac030: Jaja, nie działa tutaj również. Ale z tego co widzę, to nie tylko my na to się skarżymy i to jest potwierdzony bug. Trzeba iść i kogoś pokopać o to dostatecznie.

Jeżeli błąd jest już potwierdzony i zgłoszony to nie ma co ich zarzucać dublami.

Cyprian napisał/a:

Automatyczny LibreOffice upgrade pokazuje 4.3.6

Jedyny duży plus jaki widzę to łamanie monopolu MS.
Jeśli chodzi o 4.3.3.2 użyteczność oraz interfrejs Calc i Base to niestety czuję się jak bym się cofnął do 2003 roku.

Mam starą dość wersję bo i sporadycznie używam i u mnie też wbudowany updater chce ściągać 4.3.6. Co jest o tyle dziwne, że to wersja sprzed ponad roku i jest parę nowszych już :> Co do cofania się do roku 2003  - powiedział użytkownik Atari ;) Mi tam pasuje właśnie ten oldskulowy styl a nie współczesne wstążki-srążki.

532

(452 odpowiedzi, napisanych Zloty)

wieczor napisał/a:

Czas jest wieczny. A to co było 10 lat temu obecnie nie ma już znaczenia. Tym bardziej jeśli były błędy, które udało się naprawić.

To jest definitywnie do rozwiązania poprzez uściślenie dyscypliny i pewne próby zostały podjęte w zeszłym roku, co przyniosło efekty.

Tak filozofując to można stwierdzić równie dobrze, że czasu wcale może nie być, albo może go zabraknąć. Wszak my nie jesteśmy wieczni ;)

Błędy, naprawić?  Jakoś mi się to skojarzyło z gomułkowskimi "Błędami i wypaczeniami" ;)

Oj, w kwestii programu i jego dyscypliny to myślę, że jeszcze wiele można poprawić :P Ale nie wiem czy Greyowi będzie w smak roztrząsać tutaj i teraz kwestie organizacyjne. Ledwo się coś podnosi z ruin, to nie czas żeby dopierd*** dyskusjami na dzień dobry.

Party tak, ale powoli, bez emocji, na chłodno, po analizach ;)

533

(24 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

macgyver napisał/a:

To jedyne przypadki, które znam w historii ok. 20 lat zlotów atarowskich.

ja jeszcze pamiętam, QP 98 w Elblągu gdzie pod nocnym sklepem zebrała się grupa miejscowych
i chciała nas napi*...  osttaecznie wróciliśmy na party paroma taksówkami :>

aha i pamiętam jeden zlot na którym organizator dostał kulkę w oko ;)

534

(5 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

Pasiu, gdzie to info poszło? :)
Bo ani na AA wiadomości nie mam, ani na e-mailu też.

535

(12 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Żarty, żartami a ja ani o jotę nie jestem mądrzejszy :>
Wracam z roboty, a ten obwieś pluje tym komunikatem już nie tylko z NetUSBee ale i "na czysto".
jednak sprawdzam NetUSB w drugim kompie i karta jest OK;

Rozmontowałem sprzęt:
- ROM-Port nie nosi śladów zużycia ani zaśniedzenia,
- wew. na pinach ROM-portu między portem a płytą spora masa kurzu, - usunąłem brud, dalej bez zmian,
- dociskam kości TOSa - nie przynosi poprawy
- oczepiam klawiaturę - nie przynosi poprawy
- wyciągam zasilacz, wyciągam płytę - składam obok i ... działa tzn. nie sypie komunikatem
- składam sprzęt, wkręcam zasilacz, zakładam blachy, plastiki(na szczęście ich nie skręcam) - znów komunikat
- lekko luzuję śruby trzymające zasilacz, składam sprzęt - działa, nie sypie komunikatem
- skręcam całość - działa, nie sypie komunikatem
- podłączam Usatana i NetUSBee - działa, nie sypie komunikatem.

I bądź tu mądry :) Płyta się sypie czy ki diabeł? :>

536

(12 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

@artik-wroc:
zakładam, że gdyby to była sprawa dociskania kostek z TOSem to problem pojawiałby się niezależnie od tego czy jest
coś w ROM-porcie czy nie. Tymczasem u mnie komunikat ten jest ściśle związany z podłączeniem NetUSBee.

Później w domu sprawdzę zarówno samo NetUSBee jak i spróbuję zerknąć na ROM-port. Dodam, że u mnie ten port
nie dostawał specjalnie 'po dupie' bardzo rzadko wyjmowałem z niego NetUSBee (które było stale podparte i nie wisiało w powietrzu). Ale u mnie ta płyta jest dopiero od roku ale może zdarzył się ten jeden raz za dużo :> a co z nią wcześniej robił Adam nie wiem ;)

537

(12 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Przebadam jeszcze samo NetUSBee w drugim kompie.
Ale co ów komunikat oznacza? Zła suma kontrolna? w jakim chipie? co za Chip E? :)

Dodam, że nic złego się nie dzieje, a komp działa normalnie mimo tego komunikatu.

538

(12 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Hmm może nie stopki czy nóżki ale już od momentu zakupu stale coś podkładam pod NetUsbee (od razu zauważyłem ten feler z opadaniem i brakiem podparcia).. a czy ten komunikat przypadkiem nie dotyczy TOSu?

539

(12 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 16/32bit)

Musiałem się dostać do shiftera i rozebrałem maszynę (górna obudowa i wyjęcie zasilacza).
Po złożeniu, podczas startu (logo /|\ i test pamięci) zaczął pojawiać się taki komunikat:
"bad rom crc in chip E". ST działa. Nie widzę innych problemów.
Odłączyłem Usatana i NetUSBee. Komunikat zniknął. Podłączyłem Usatana komunikatu
nie ma. Podłączam NetUsbee - komunikat znów się pojawił :>

Cóż to za przypadłość? :>

540

(31 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 16/32bit)

jest jest ;)

541

(5 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

Daj ma PMa ile chcesz za tego kota w worku ;)

542

(47 odpowiedzi, napisanych Scena - 8bit)

drac030 napisał/a:

No właśnie, monitor tak postawiłeś, że wygląda, jakby to leciało na ST-eku :P

Nie no, na STku widać odpalony AtarIRC ;)

543

(452 odpowiedzi, napisanych Zloty)

ale bez ciśnienia, oddychamy...
A Grey niech się regeneruje na łonie rodziny... a my grzecznie czekamy na lepszy czas.

Poza tym te słowa same z siebie niosą pozytywny przekaz. Bo i po co utrzymywać domenę jeżeli
miałaby to być sprawa definitywnie zamknięta ;)

grey/msb napisał/a:

Kasa ze sprzedanych koszulek wędruje m.in. na pokrycie domeny:
www.sillyventure.eu

Też właśnie nie wiedziałem czy ma gotowe czy musiałby dłubać nowe, dlatego też sam mu głowy już nie zawracałem.
Na biurku mam 2 ST, ale w sumie używam tylko jednego, z nimi ten wynalazek z Allegro ładnie  mi chodzi
i na razie nie mam ciśnienia na adapter Willlego. Chociaż to ciekawa idea i jak tylko będzie dostępny to chętnie kupię.

przecież już było na ten temat w tym topiku:

http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic ... 58&p=7


Nie, nie sprzedaje, ma ważniejsze sprawy na głowie, ale rozdał trochę sztuk do testów,
i parę mu jeszcze zostało:

i jak pisał Willy:

willy napisał/a:

Kila sztuk postaram się wykombinować dla was. Enderowi już dawno obiecałem ...
Napiszcie tylko jaką wersję.
Z kabelkiem (7cm około) czy tylko z gniazdem.

Tym bardziej ciekawy problem Greya :)

Może jest tak jak pisze Duddie. Rzeczywiście człowiek sprzedaje bardzo podobne przejściówki też do Amigi.
Być może jest tak, że w wyższych maszynach MegaST(E)/Falcon/TT komputery za wolno startują, a micro układ
w przejściówce startuje szybciej i 'nie czuje' komputera.

Ale Ender zdaje się pytał o zwykłe ST/STE, a w tym przypadku raczej działa to poprawnie.

548

(14 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

https://www.youtube.com/watch?v=wjgDnLwKHZM#t=05m55s  :>

Jak w temacie. Interesuje mnie starsza wersja shiftera do STE o numerze - C300588
Ktoś ma zbędny i sprawny?

Przecież standardowe porty mysz/joy w ST/STFM/STE/Falcon/MegaST/MegaSTE/TT/itd. itd. są takie same, najwyżej różnią się umiejscowieniem. Jedyny problem może być w MegaST gdzie porty są w dziwnych wnękach w klawiaturze i ciężko jest w to wcisnąć i mysz i przejściówkę. U mnie ten produkt z allegro działa i w 1040 STFM i w 1040 STE. Problemem jest nie model Atari (poza MegaST) a prędzej model posiadanej myszki, z niektórymi myszkami może ten adapter nie działać, ale osobiście jeszcze się na taką nie natknąłem.